Małe mieszkanie na poddaszu - 45 m kw.

red.
03.11.2016 14:00
A A A
Kawalerka na poddaszu - 45 m2; proj. Studio Projektowe Atoato

Kawalerka na poddaszu - 45 m2; proj. Studio Projektowe Atoato (fot. atoato.pl)

Kawalerka na poddaszu poznańskiej kamienicy. Aranżacja mieszkania pod skosami stanowiło wyzwanie. Jednak udało się urządzić funkcjonalne wnętrze.

Kawalerka w kamienicy w pobliżu centrum Poznania przeszła całkowitą metamorfozę dzięki architektom ze Studia Projektowego Atoato. Inwestor, który kupił lokal o powierzchni 45 m2, znajdujący się na poddaszu, chciał zachować jak najwięcej otwartej przestrzeni. Zważając na małą powierzchnię było to bardzo trudne ale nie niemożliwe.

Przy wejściu znajduje się aneks kuchenny otwarty na salon. Po lewej zaaranżowano garderobę z podwójnymi lustrzanymi drzwiami. Pomysłem inwestora było, aby jedna tafla zamykała szafę, a druga część z wc.

kawalerka, małe mieszkanie, kawalerka na poddaszu, małe mieszkanie na poddaszufot. atoato.pl

Na przeciwko kuchni jest mała łazienka z przeszklona kabiną prysznicową. Podłogę wykonano z wylewanej żywicy w jasno szarym kolorze.  Ściany zdobi biała mozaika z czarnymi, graficznymi motywami. Tuż za kabiną umieszczono grzejnik o lustrzanej tafli, która optycznie powiększa przestrzeń. Podobny zabieg zastosowano w szafie koło wc oraz za ścianą kuchni.

Na bocznej ścianie salonu oraz na drzwiach znalazły się znane grafiki Banksy'ego. Z salonu można dostać się na antresolę o powierzchni ok. 12 m2, na której ulokowano sypialnię. Schody powstaną wkrótce, a póki co do sypialni trzeba się wspiąć po drabinie.

Przez okna wpada dużo światła i roztacza się piękny widok na stare kopuły poznańskich kamienic. Okno na dachu umożliwia wyjście na mały taras na dachu.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA>>

Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Komentarze (13)
Zaloguj się
  • golass

    Oceniono 153 razy 149

    zawsze marzylem, zeby siedziec tylem do okna, bo lubie miec w miejscu pracy ciemno i kojace nerwy odbicia swiatla w monitorze. w ogole to kocham tez sprzety elektryczne kolo zlewozmywaka i kuchenki, bo ujmuja mnie nietuzinkowe rozwiazania... albowiem w mieszkaniu nic nie jest wazniejsze niz fajna mozaika w lazience i kultowe grafitti na scianach...

  • siersciuch_z_florydy

    Oceniono 88 razy 84

    Zawsze, gdy widzę takie projekty stwierdzam, że ich autorzy powinni choć miesiąc normalnie pomieszkać w stworzonych przez siebie wnętrzach, a dopiero potem chwalić się swoją pracą publicznie. I nie chodzi tu o kwestie gustu czy estetyki, ale o stosowane rozwiązania systemowe proponowane klientom.

    1. Wejście do mieszkania przez aneks kuchenny (rozumiem, że zimowy płaszcz kładziemy wstępnie na blacie, a śniegowce wstawiamy do zmywarki i czekamy, aż ociekną, zanim zrobią nam piękną kałużę pod półką z książkami).

    2. Zlew, w którym trudno będzie opłukać szklankę, a co dopiero nawet mały garnek choćby tylko po ugotowaniu makaronu (nie da się wiecznie żywić kebabem na mieście).

    3. Białe meble kuchenne na wysoki połysk z szufladami / szafkami bez uchwytów - fantastycznie prezentują się, gdy zostaną otwarte dłonią, w której chwilę wcześniej trzymaliśmy kanapkę z masłem i szynką / kostkę czekolady / chipsy /zimną puszkę piwa / * (niepotrzebne skreślić). Chyba że właściciel kuchni urodził się z zacięciem pucybuta.

    4. Komputer przy kuchence, przodem do okna? To się nie broni nawet przy założeniu, że ten wspomniany wyżej nieszczęsny makaron będziemy gotować raz w miesiącu i damy sobie spokój z jakimkolwiek smażeniem.

    5. Kabina prysznicowa z widokiem na salon - łaaał, chociaż mogło być gorzej (dla purytan: przecież zawsze w miejscu prysznica projektant mógł wymyślić przezroczystą muszlę klozetową…). Z drugiej strony - po pół roku regularnych kąpieli problem dla nadmiernie wstydliwych zniknie - przy naszej polskiej wodzie osad i białe zacieki szczelnie wszystko zasłonią, chyba że znów właściciel mieszkania lubuje się w szorowaniu szyb środkami odkamieniającymi i nabłyszczającymi. I jeszcze bezpłatny hint dla projektantów: gdyby właścicielką mieszkania miała być kobieta, za pół roku macie jak w banku pozew o odszkodowanie za bieliznę (rajstopy) i ubrania poniszczone i pozaciągane w czasie porannej/wieczornej toalety o płytę OSB pod umywalką.

    6. Sofa z widokiem na biurko i rower - BOMBA! (Ps. Podziwiam zdolność manewrowania tym pojazdem przy wstawianiu go z korytarza przez kuchnię obok szklanej tafli kabiny prysznicowej, i to wszystko na poddaszu).

    7. Spanko na antresoli nad kuchnią - rewelka, zważywszy, ze właściciel jednak gotować nie będzie, bo inaczej sny kształtować się będą pod wpływem aromatów kolacji. Tylko jak tam wejść do łóżka? A przede wszystkim: jak szybko i łatwo zejść w sytuacji awaryjnej? I nie mowa o zbyt dużej ilości wysokoprocentowych trunków, ale choćby zwykłej choroby, gdy ręką i nogą ciężko ruszyć, a co dopiero wspinać się po drabinie (Niestety - dwudziestu lat i siły przenoszenia gór nie ma się wiecznie...). Poza tym, zgodnie z rozkładem mieszkania, drabina będzie chyba dostawiana dokładnie w miejscu, w którym zatarasuje swobodne przejście do łazienki i kuchni…?

    Mieszkanie na zdjeciach wyglada świetnie, ale po dokładniejszej analizie wydaje się kompletnie niefunkcjonalne.

  • vesper_lnd

    Oceniono 48 razy 44

    pomysłowe :) design - kwestia gustu. ale jest masakrycznym pomysłem kuchenka obok monitora. ten tłuszcz chlapiący na monitor to totalny brak wyobraźni.

  • szejker1984

    Oceniono 38 razy 38

    Design całkiem spoko choć jak dla mnie sporo minusów w kwestii praktyczności rozwiązań. Pierwsza sprawa malutki zlew - umycie czegokolwiek w takim zlewie równa się temu, że dokoła będzie pełno wody i wszystko zachlapane. Malutka płyta elektryczna - jeśli ktoś ogranicza gotowanie do jajecznicy to się sprawdzi w innych przypadkach gdy chce się coś więcej ugotować to jest do kitu. No i monitor zaraz obok to też niezbyt dobre rozwiązanie. Generalnie jeśli ktoś je głównie poza domem to w zasadzie może się to sprawdzić a winnym przypadku użyteczność kuchni bardzo wątpliwa. Tak jak ktoś wspomniał monitor naprzeciwko okna to niezbyt fajne rozwiązanie chyba, że komputera używamy jedynie wieczorem.
    No i ta łazienka przezroczysta na resztę mieszkania (chyba, że źle widzę na zdjęciach). Jeśli mieszka tam ktoś kto w zasadzie nie ma życia towarzyskiego to spoko natomiast w innym przypadku prysznic gdy w mieszkaniu jest ktoś w zasadzie niezbyt możliwy:) No chyba, że znajomi czy rodzina właściciela należą do osób lubiących nagość w towarzystwie;)

  • mariuszdd

    Oceniono 26 razy 26

    Stoi na szafce w kuchni w kąciku.. Grundik ?
    Nie ma szafek na ubrania ,rzeczy pewnie w piwnicy trzyma
    Wtargał rower na poddasze ;)
    Zlew do mycia szklanki ewentualnie małego kufla 0,6 L po piwku ?
    Dajcie mi siekierę pomszczę ciebie kto cie zrobił

  • bajk_aa

    Oceniono 28 razy 26

    .. aha, doczytałam - na antresolę wchodzimy po drabinie (jakoś dostawianej, bo jej nie widać na zdjęciach).
    W nocy, w razie konieczności zejścia na dół, np do toalety - wypadek gwarantowany. Same świetne rozwiązania. Brawo autor :)

  • dzaga41

    Oceniono 19 razy 19

    Jak to ma być świetne rozwiązanie,to ja się chyba na tym nie znam.

  • ostrus7

    Oceniono 16 razy 16

    45 m2 to nie tak mało. Budowa antresoli i upychanie monitora w kuchni przy pustych przestrzeniach w pozostałych częściach mieszkania nie ma najmniejszego sensu (chyba, że to stan przed przeprowadzką z gratami trzyosobowej rodziny ;) ). Powierzchnia blatów w kuchni również nie tłumaczy użycia mini zlewu i mini płyty.

  • kokopelia

    Oceniono 11 razy 11

    Za pstryczki i kontakt na antresoli należy się wielki plus.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX