Przedszkole marzeń

Zobacz wnętrze idealnego przedszkola.

 

 

''Dzieci i ryby głosu nie mają? tego zdania z pewnością nie usłyszy norweskie dziecko. Dzieci w Norwegii są równie ważnymi osobami jak dorośli. Nie można w stosunku do nich stosować kar cielesnych, mają swojego rzecznika, do którego mają łatwy dostęp. Dwadzieścia cztery godziny na dobę mogą do niego dzwonić (bezpłatny numer), mówić o problemach, wyrażać swoje opinie. Wszystkie wypowiedzi są rejestrowane a rzecznik, po przeanalizowaniu, wykorzystuje część z nich w cyklicznych programach.

 

 

Osobom z innych krajów dzieci z Norwegii mogą się wydawać rozpuszczone, niezdyscyplinowane i nieposłuszne ale wyrastają na przyzwoitych, zadowolonych, uczynnych ludzi z zasadami.

 

 

 

Odzwierciedleniem norweskiego wychowania może być przedszkole, jakie powstało w miejscowości Troms. Projekt powstał w biurze 70°N Arkitektur. Został wyłoniony w konkursie ogłoszonym przez gminę. Powierzchnia przedszkola to 1712 metrów kwadratowych. Koszt budowy wyniósł 13,1 milionów koron.

 

 

Jeżeli zaczniemy się przyglądać wnętrzom przedszkola, przypomnimy sobie jak lubiliśmy się bawić w dzieciństwie, co nas cieszyło, co pobudzało wyobraźnię.

 

W przedszkolu są wydzielone małe przestrzenie- domki w których mogą się bawić dzieci, w którym stwarzają sobie swój świat. Skala tych ''dziupli'' jest dostosowana do dziecka. Są też półki-schowki na zabawki i skarby. Znalazły się ścianki do wspinaczki, przejścia w ścianach o nieregularnych, obłych formach.

 

Niektóre ściany we wnętrzu są ruchome, dzięki temu wnętrza można zmieniać, powiększać, zmniejszać, dostosowywać do aktualnych potrzeb.

 

 

Ważna jest kolorystyka. Wnętrza są jasne z mocnymi, kolorowymi akcentami: ognistoczerwonym, słonecznym żółtym, błękitnym, trawiastym. Pojawia się nawet czarny. Czarna ściana to tablica pokryta farbą tablicówką. Maluchy mogą po niej pisać do woli.

 

Ciekawostką mogą być instalacje pod sufitem, które nie są ukryte.

 

 

Skala budynku jest idealna dla małego dziecka . Nie jest to duży, przytłaczający obiekt. Drewniane elewacje rozjaśnione są fragmentami o wesołej kolorystyce. Okna o różnej wielkości i kształtach, rozmieszczone na różnych wysokościach, przypominają dziecięce rysunki, gdzie nie ma miejsca na nudę, sztywne zasady i perfekcjonizm.

 

 

Z pewnością jest to nietypowa realizacja. Jest to świetny przykład architektury dla (małych) ludzi, a nie ludzi dla architektury.

 

Przedszkole w Troms? stwarza przyjazną, twórczą przestrzeń dla dzieci .

 

fot. 70n.no

 

 

 

fot. 70n.no

 

fot. 70n.no

 

 

fot. 70n.no

 

fot. 70n.no

 

fot. 70n.no

 

fot. 70n.no

 

fot. 70n.no

 

fot. 70n.no

 

fot. 70n.no

 

fot. 70n.no

 

Zobacz również:


 

Monika Grabowska

Więcej o:
Komentarze (27)
Przedszkole marzeń
Zaloguj się
  • Gość: Gość

    0

    Animator dorosłych i dzieci zapomniał napisać ,że jego inicjatywy dzieją się za ściną ......robiąc piekło z życia starych ludzi którzy mogą zapomnieć o spokoju, o wyjściu na ogród, zdrzemnąć sie po południu...jedno kosztem innych

  • Gość: Gość

    0

    Wydaje mi się,że niektóre osoby wypowiadające się tutaj trochę mylą pojęcia!!!Porównujecie przedszkole do więzienia!?Chyba nigdy nie mieliście okazji zobaczyć jego wnętrza!!!Jestem pedagogiem resocjalizacyjnym,mam 3-letniego Skarba właśnie zaczynajhącego "karierę" w przedszkolu( z naklejkami na ścianach itp.) i już żałuję,że tak się stało!Ponieważ wnętrze powinno być neutralne(!!!), a nie pozornie przyjazne!Zresztą te obrazki nie zastąpią wykwalifikowanej kadry!także moim zdaniem krytyka nie do końca jest tu na miejscu, bo czy wszyscy są "zadowoleni" z opiekumów, a krytykują tylko wygląd przedszkola czy odwrotnie???Myślę,że jedno nie pokrywa się z drugim, a ma znaczenie całokształt!!!

  • Gość: Gość

    0

    zgadzam się z megi, jak w tym przedszkolu znalezc dziecko? pochowają sie i szukaj wiatru w polu, no chyba, ze masz w grupie max 10 dzieci i 2 pane, a nie jak u nas 25 i jeden nauczyciel...
    estetyka mi sie ni epodoba, chociaz sama jestem mnimalista, to wiem, ze moi wychowankowie szaleją za kolorowymi naklejkami na scianach:) sufit i wygląd zewnętrzny - masakra, jak więzienie wygląda, moim zdnaniem, tylko druta kolczastego brakuje. U nas jest ciepło i kolorowo, jest trawka, kwiatuszki, i dużo zabawk na podwórku, hustawki, zjezdzalnie, piaskownice i scianki wspinaczkowe. Ja tam wole nasze przedszkole, każdy wg własnego gustu

  • Gość: Gość

    0

    super jestem pod wrazeniem, ale czy kiedys i my bedziemy miec w kraju choc jedno takie przedszkole?

  • Gość: Gość

    0

    Na www.shasha.pl znajdziesz dziecięce dekoracje ścienne - samoprzylepne bordery, naklejki, dekoracje z pianki oraz szablony malarskie przedstawiające postacie z ulubionych dziecięcych bajek. Wśród nich są dekoracje wielokrotnego użytku - można je odkleić i przykleić ponownie. Nie pozostawiają na powierzchni żadnych śladów ani zabrudzeń. Przylegają idealnie do gładkich ścian, drzwi, mebli, okien, kafelków czy karoserii samochodów. Bestsellerem jest Kubuś Puchatek, Bob Budowniczy, Spiderman, Noddy i Myszka Mini.

  • Gość: Gość

    0

    SUPER GDYBY PAŃSTWO MIAŁO NA TO KASE TO PEWNIE W KAZDYM WOJEWODZTWIE BYŁOBY TAKIE PRZEDSZKOLE ALE TO JEST ZAJEFAJNE POMYSŁOWE ZACHECAJACE DZIECKO DO SZKOŁY I PEŁNE PRZYGÓD SSSUUPPER!!!

  • Gość: Gość

    0

    Wnętrza może i funkcjonalne, ciekawe pomysły, ale jak dla dzieci za zimne; nie mówiąc o podwórku, które pozbawione roslinności wygląda jak więzienny karcer. Beton, beton i jeszcze raz beton...Jak u Franza Kafki...

  • Gość: Gość

    0

    Dom domem...ale czy w naszych realiach istnieje inicjatywa dla dzieci? Tak, żeby zmienić mentalność dorosłych...a dzieciom dać coś prawdziwego - coś tylko dla nich?


    Zaciekawionych zapraszam na stronę www.durejko.com

    Mam nadzieję uda nam się to co założyliśmy

  • Gość: Gość

    0

    A moje dziecię właśnie chodzi do wspaniałego przedszkola! Rzeczywiście, maluchom wlno wszytsko, ale jestem zachwycona!!!
    Mieszkamy w Skandynawii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX