W domu projektantki Trine Andersen

Agata Ziółkiewicz

Dziś zaglądamy do domu Trine Andersen, graficzki, projektantki i właścicielki Ferm Living - firmy oferującej tapety, naklejki ścienne oraz tkaniny.

dom Trine Andersen, projektantki i właścicielki Ferm Living
dom Trine Andersen, projektantki i właścicielki Ferm Living
fot. Trine Andersen
Dom znajduje się w Aarhus, drugim co do wielkości mieście Danii.
Trine Andersen to artystka, wielka miłośniczka pięknych wnętrz, grafiki oraz retro. Szczególnie ceni sobie design lat 60-tych XX wieku: meble, modę i architekturę. Nie przypadkiem zatem kupiła dom, który został zbudowany w 1965 roku.
Jednak zanim zamieszkała w nim na dobre, budynek wymagał sporej modernizacji. Nic bowiem tam nie robiono od momentu zbudowania go. Dla Trine było to nie lada wyzwanie.
Przesunęła niektóre ściany, wymieniła okna, odświeżyła podłogi. Łazienka oraz kuchnia znalazły nowe miejsca w planie domu. Na koniec dobudowano taras, gdzie teraz można się cieszyć śniadaniem na świeżym powietrzu lub popołudniową kawą.

Po wykonaniu części zasadniczej remontu przyszedł czas na przyjemniejsze czynności: wybór koloru ścian, tapet, mebli.
I tu, nieoczekiwanie, pojawił się kłopot. Trine nie mogła znaleźć takich tapet, które przypadły by jej do gustu i jakie chciałaby mieć na ścianach swego domu. Dlatego postanowiła zaprojektować je sama. A stąd już było kilka kroków do powstania Ferm Living.

 

 

dom Trine Andersen, projektantki i właścicielki Ferm Living

fot. Trine Andersen

 

Dom jest jasny i pełen światła, nowoczesny.
Białe ściany, jasna podłoga stanowią neutralne tło dla mebli oraz drobiazgów.
W całym domu znajdziemy jej projekty i jednocześnie produkty z Ferm Living. W sypialni, w przedpokoju -tapety , w salonie poduszki, w łazience naklejki z żarówkami. I tak czarno-szara tapeta Wilderness króluje w sypialni, w której znajdziemy też pościel ze wzorem z Ferm Living, w domowym biurze rządzi odważna tapeta w pawie pióra Feather, a w innym miejscu tło dla białej komody robi tapeta Walldots.
Wzory pojawiają się także na poduszkach czy kuchennych ręcznikach.
Projekty Trine są dla tych, którzy kochają design i nie obawiają się tego pokazać we wnętrzu.
A Trine lubi swoje projekty i swój dom.
Wiele przedmiotów, które posiada pochodzi z pchlich targów albo z aukcji internetowych. Projektantka jest wielką fanką vintage i stylistyki retro. Tam znajduje inspirację do własnej twórczości. Uwielbia też projekty Finna Juhla , duńskiego projektanta o międzynarodowej renomie.
Natchnienie dają jej też spotkania z ludźmi, a od niedawna syn, który zainspirował kolekcję dla dzieci, w której oprócz tapet i naklejek ściennych znajdziemy też poduszki, pościel, a nawet fartuszki.
Zresztą, oferta Ferm Living powiększa się z roku na rok. Przybywa nowych wzorów i pomysłów.
Tych Trine Andersen nie brakuje.
Już dziś myśli o nowym projekcie zupełnie nowego domu i planuje jak go urządzi.

Zobacz galerię zdjęć z domu Trine >>

 

Agata Ziółkiewicz

 

zobacz także:

Ferma pani Andersen
Harmonia wewnętrzna
Mieszkać na świecie - Dom pełen koloru

Skomentuj:

W domu projektantki Trine Andersen