Jeść możemy tylko te owoce, które opadną z gałęzi. Są wówczas dostatecznie słodkie. No i można zrobić z nich królową nalewek - dereniówkę. - Fot. Piotr Banaszczak
Na fali zainteresowania naszymi rodzimymi, wartościowymi, a zarazem mało wymagającymi roślinami dereń jadalny robi w polskich ogrodach prawdziwą karierę. Coraz częściej można znaleźć jego sadzonki w sklepach ogrodniczych.
1 z 3Jeść możemy tylko te owoce, które opadną z gałęzi. Są wówczas dostatecznie słodkie. No i można zrobić z nich królową nalewek - dereniówkę. - Fot. Piotr Banaszczak
2 z 3Zarówno w wersji wiosennej, jak i jesiennej, dereń jadalny może być interesującą ozdobą ogrodu. - Fot. Wiesław Gawryś
3 z 3Dereń jadalny nie jest kłopotliwy w uprawie i łatwo się rozmnaża. - Fot. Piotr Banaszczak
W fachowej literaturze czasem pisze się o nim, że jest najmniej dekoracyjnym gatunkiem spośród dereni. Polemizowałabym jednak z taką oceną. Uroda jest przecież kwestią gustu, a dereń jadalny ma mnóstwo powabów. Jego główną zaletą jest to, że rodzi jesienią jadalne i smaczne owoce, z których można zrobić królową nalewek - dereniówkę. Owoce te dojrzewają we wrześniu i październiku. Krzew jarzy się wtedy ostrą czerwienią lśniących podłużnych koralików, a bywają też okazy o owocach żółtych i białawych.
Do jedzenia na surowo nadają się tylko te owoce, które opadną z gałęzi na ziemię. Są wtedy wystarczająco słodkie, w przeciwieństwie do owoców wiszących na gałązkach - cierpkich i kwaśnych jak ocet siedmiu złodziei.
Podobno już w starożytności doceniano wartości odżywcze, a nawet lecznicze owoców derenia jadalnego. Dziś wiadomo, że zawierają one duże dawki witaminy C, a poza tym prowitaminę A, związki krzemu oraz flawonoidy. Można z nich robić nie tylko nalewkę, ale również dżemy, soki, galaretki, najlepiej z dodatkiem innych słodszych owoców, na przykład jabłek.
Inne pożytki z derenia
Do kulinarnych zalet derenia jadalnego należy jeszcze dorzucić wdzięk jego wiosennej szaty. Krzewy te kwitną bardzo wcześnie, na samym progu wiosny, prawie jednocześnie z forsycjami i leszczyną. Ich nagie gałązki obsypują się wtedy masą drobniutkich żółtych kwiatków. Są to jedne z pierwszych kwiatów pojawiających się w uśpionych jeszcze i szarych ogrodach, dzięki czemu roślina ta zdobywa sobie wiele sympatii właścicieli ogródków. Żywo zielone listki pojawiają się dopiero po przekwitnięciu kwiatów. W sezonie dereń jadalny jest zgrabnym krzewem o owalnej nisko osadzonej koronie. Jego jesienną ozdobą są nie tylko czerwone owoce lecz także przebarwiające się na pomarańczowy kolor liście. Zarówno wiosenna, jak i jesienna szata dereni jadalnych sprawia, że mogą one być bardzo interesującymi i oryginalnymi ozdobami ogrodu.
Dawniej sadzono derenie jadalne w szpalerach na granicy sadów. Dziś też można wykorzystywać te krzewy do tworzenia żywopłotów, ale raczej swobodnych, niestrzyżonych; przycinanie powoduje bowiem, że rośliny te słabiej kwitną i owocują.
Sekrety uprawy i pielęgnacji
Dereń jadalny nie jest wymagający. Urośnie nawet na ubogich i suchych glebach, choć najbardziej lubi gliniasto-piaszczyste, próchnicze, zasobne w wapń. Posadzony w miejscu słonecznym będzie kwitł wcześniej i owocował obficiej, ale toleruje także półcień. Bez szwanku zniesie mrozy nawet do -30oC. Nie jest podatny na choroby ani szkodniki. Jedno czego nie lubi, to przesadzanie. Należy więc dobrze zastanowić się nad jego lokalizacją w ogrodzie.
Rozmnażanie
Derenie jadalne łatwo się rozmnażają z nasion. Jeśli potrzebujemy wielu sadzonek, na przykład na żywopłot, należy z niedojrzałych jeszcze (zebranych na początku sierpnia) owoców wyjąć pestki i od razu wysiać. Siewki pojawią się już wiosną następnego roku.
Uwaga! Pestki bardziej dojrzałych owoców (zebranych we wrześniu lub październiku) kiełkują trudniej i trzeba dłużej czekać na siewki.
Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład
Skomentuj:
Dereń nie tylko dla smakoszy