Ferma pani Andersen

Agata Ziółkiewicz

Pewnego dnia Trine Andersen wybrała się do jasnowidza. Nie szukała opowiedzi na pytanie jaka będzie jej przyszłość, czy wyjdzie za mąż i ile dzieci będzie miała. Poszła ot tak, dla zabawy. I była zaskoczona tym, co usłyszała. Jasnowidz zobaczył małego ptaszka siedzącego na gałęzi drzewa, bardzo niepewnego w którą stronę lecieć.

graphic design
graphic design
Fot.www.ferm-living.com

Ten obraz stał się dla Trine znaczący - postanowiła podążyć za swoimi marzeniami i założyć własną firmę.
I tak w 2005 roku powstała Ferm Living. Jej logo stał się ów mały, niezdecydowany ptaszek.

Fot.www.ferm-living.com 

Firma wyłoniła się z agencji graficznej Aarhus, gdzie pracowała Trine. Ale Ferm Living to już w całości jej dzieło, jej biznes. Narodził się z jej pasji do grafiki, projektowania, dekoracji wnętrz i miłości do mody.

Ferm Living jest duńską firmą, która projektuje i wytwarza produkty graficzne: tapety, naklejki ścienne, dekoracje akrylowe. Dekoracje ścienne są dostępne w kilku modelach, formach, kolorach i rozmiarach.

Fot.www.ferm-living.com 

Wzory są też powtarzane na poduszkach, pościeli, ręcznikach kuchennych czy też serwetkach i matach czy obrusach.

 Fot.www.ferm-living.com 

Inspiracją dla kolekcji Ferm Living jest wiele rzeczy: moda, pchle targi, podróże po świecie, architektura, a nawet stare książki o robótkach ręcznych.
Jednak jedną z głównych i najważniejszych wydaje się być skandynawska przyroda: liście, gałęzie, kwiaty. To z nich powstają oryginalne wzory. Trine potrafi też łączyć te elementy z projektami retro i reinterpretując je - tworzy nową jakość.

Fot.www.ferm-living.com 

Jej projekty cechuje prosta, czysta linia. Lubi graficzną czerń i biel.
Ale nie ucieka przed kolorami, choć najchętniej stosuje te podstawowe: żółty, czerwony, niebieski.
Najczęściej wzory są dwukolorowe, zwłaszcza w przypadku tapet.

Fot.www.ferm-living.com 

Tapety Ferm Living są wyjątkowe i niepowtarzalne.
Pierwsza kolekcja pojawiła się w lutym 2006 roku, druga w sierpniu 2007.
Tapety Ferm Living wykorzystują nową technologię Wall Smart. Polega ona na tym, że warstwą kleju pokrywamy ścianę (a nie tapetę), a następnie przykładamy tapetę. Jest to sposób szybszy i łatwiejszy niż ten tradycyjny.
Tapety są wodoodporne i odporne na światło, nie zblakną szybko.

Fot.www.ferm-living.com

W drugiej kolekcji dołączyły też niezwykle oryginalne naklejki na ściany i akrylowe ornamenty. Wśród wzorów znajdziemy między innymi gigantyczny odcisk palca, słup z liniami elektycznymi, mapę świata, ale też bardziej zwyczajne wzory: motyle, ptaki, spadające liście.

Fot.www.ferm-living.com

Fot.www.ferm-living.com

Jest też naklejka inspirowana latami siedemdziesiątymi gdy królowały fryzury afro.

Fot.www.ferm-living.com

W kolekcji znajdziemy też naklejkę w kształcie drzewa, która imituje wieszak na ubrania.

Fot.www.ferm-living.com

Poprzez użycie ich i naklejenie na ścianie, lustrze czy meblach możemy szybko odmienić nudny korytarz, pokój czy łazienkę i stworzyć unikalne wnętrze o niepowtarzalnej atmosferze. Możliwości jest naprawdę wiele.

Fot.www.ferm-living.com

'Nasze produkty są dla osób, które kochają design i którzy mają w sobie odwagę by to pokazać'- mówi Trine.

Fot.www.ferm-living.com 

A od niedawna marka Ferm Living jest dostępna także w Polsce.
Można je kupić w fafarafa.pl

 

Agata Ziółkiewicz

Skomentuj:

Ferma pani Andersen