Cieszyńskie Presso to jeden z siedmiu cudów

Marcin Czyżewski

Krzesła, stoły, fotele, kubki, talerzyki i pozostałe elementy wystroju cieszyńskiej klubokawiarni Presso są zarazem fascynującym przykładem wzornictwa. Goście korzystając z nich poznają polski dizajn. Dzięki temu Presso zdobyła tytuł jednego z siedmiu cudów unijnych funduszy w Polsce

 

 

- To prawdziwy cud i perełka. Malutka firma z Cieszyna stworzyła coś, co jest ewenementem na skalę całego kraju i atrakcją, którą możemy się chwalić poza granicami - mówił wczoraj "Gazecie" Andrzej Szoszkiewicz, prezes firmy Smartlink, specjalizującej się w promocji programów unijnych oraz członek kapituły konkursu "Polska pięknieje. 7 cudów unijnych funduszy".

 

To ogólnopolski konkurs, którego celem było wyłonienie najlepszych projektów turystycznych zrealizowanych dzięki unijnym dotacjom. Zorganizowało go Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przy współpracy z Wydawnictwem Pascal oraz firmą Smartlink. Chodziło o wypromowanie ciekawych, odważnych przedsięwzięć, które podniosły atrakcyjność Polski i danie dobrego przykładu następnym, którzy chcą rozwijać się dzięki unijnym funduszom.

 

Fot. Paweł Sowa / AG

Fot. Paweł Sowa / AG

 

Na konkurs napłynęło 90 zgłoszeń. Kapituła "7 cudów" wybierała laureatów w siedmiu kategoriach. Cieszyński projekt wygrał w kategorii "Produkt promocyjny". To jedyna nagroda w konkursie, która po środowej uroczystości na warszawskim Torwarze pojechała na Śląsk.

 

Jurorów zachwycił projekt Design Alive!- innowacyjne w skali kraju przedsięwzięcie promujące polskie wzornictwo. Wszystko zaczęło się zaledwie rok temu, kilka metrów od polsko-czeskiej granicy, na wzgórzu zamkowym w Cieszynie. W dawnym Pałacu Habsburgów od kilku lat działa tam Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości, którego kluczowym zadaniem jest promowanie "dizajnu" , czyli nowoczesnego wzornictwa przemysłowego.

 

Instytucja szybko została doceniona przez specjalistów i projektantów. Pojawiło się jednak pytanie, jak z "dizajnem" dotrzeć do zwykłych ludzi. Ewa Trzcionka wpadła na pomysł, aby zrobić to podstępem i założyła klubokawiarnię Presso. - Postanowiłam zaprosić ludzi na kawę, ciasto lub deser i przy okazji sprytnie podsunąć nowoczesne, dobrze zaprojektowane przedmioty - wyjaśnia.

 

Fot. Paweł Sowa/AG

Fot. Paweł Sowa/AG

 

W Presso nie ma bowiem nic przypadkowego. Kilkanaście polskich firm wykorzystujących w produkcji najlepsze wzornictwo zgodziło się wstawić tu wszystko, co potrzebne do urządzenia klubokawiarni: krzesła, stoły, fotele, regały, siedziska, obrusy, dywany, komody, lampy, wazony, talerze i kubki. To świetnie wyglądające autorskie projekty polskich projektantów! W ten sposób "dizajn" został zaprezentowany w jego naturalnym środowisku. - Po prostu stworzyliśmy pierwszą żywą galerię polskiego wzornictwa. Goście siedzą tutaj na eksponatach, jedzą z nich, piją i jednocześnie poznają je - mówi twórczyni klubokawiarni.

 

Żadna rzecz nie jest tutaj anonimowa. Ma metkę z nazwą, projektantem i producentem, a goście zamiast zwykłego menu dostaję do ręki katalog Design Alive! Każdy element wyposażenia klubokawiarni jest w nim zestawiony z napojem, ciastem lub deserem, któremu użyczył nazwy. Przykładowo słynny dywan Mohohej! Dia, który zdobi ścianę klubokawiarni, jest patronem deseru Szalona Pani Dia, a fotel Mula jest parą do szarlotki Mula-La. Messy (ang. bałagan) to niecodzienny obrus, na którym białą nicią wyszyto nieład z talerzy, przewróconych kieliszków i rozrzuconych sztućców. W towarzyszącym mu drinku Messy! też panuje bałagan dzięki sokom o różnej gęstości.

 

Jurorzy konkursu docenili, że projekt z Cieszyna jest od początku do końca świetnie przemyślany. Ewa Trzcionka odebrała statuetkę od minister rozwoju regionalnego Elżbiety Bieńkowskiej. - To dla nas ogromne wyróżnienie. Przed rokiem nawet w najgłębszych snach o tym nie marzyłam. Przedstawiciele kilku miast, m.in. Torunia i Poznania pytali już, czy coś podobnego moglibyśmy uruchomić u nich - mówi Trzcionka.

 

W pozostałych kategoriach zostali wyróżnieni: Kalwaria Wejherowska w Wejherowie (zabytek), Centrum Wystawienniczo-Regionalne Dolnej Wisły w Tczewie (rewitalizacja), Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema w Krakowie (obiekt turystyczny), Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem (rozwój turystyki na obszarach wiejskich), Kulturowo turystyczny szlak twierdz nadbałtyckich realizowany przez Kostrzyn nad Odrą (współpraca transgraniczna) i Jarmark Folkloru i Jadła Kresowego w Suwałkach (wydarzenie).

 

 

Tekst: Marcin Czyżewski

Źródło: Gazeta Wyborcza Bielsko-Biała

 

Skomentuj:

Cieszyńskie Presso to jeden z siedmiu cudów