Kamila i Wojtek podzielili się z nami zdjęciami swojego mieszkania. Zobaczcie jak mieszkają nasi czytelnicy.
1 z 13Kamila i Wojtek podzielili się z nami zdjęciami swojego mieszkania, które jak twierdzą urządzili za około 10 tysięcy złotych. Zobaczcie jak mieszkają nasi czytelnicy. - Fot. Kamila i Wojciech Wyrobek
2 z 13Oto co do nas napisali: "W naszym mieszkaniu miało być przedszkole, a nie my. Los jednak chciał inaczej i dziś nasza rodzina (Kamila, Wojtek i Witek) ma tu swój radosny kąt. Spory, bo prawie 100-metrowy, na który składają się: kuchnia, łazienka, sypialnia, przedpokój i jeden ogromny, prawie 50-metrowy pokój. Ten zaś powstał z połączenia dwóch mniejszych, wystarczyło wyciągnąć duże, 3-skrzydłowe drzwi. - fot. Kamila i Wojciech Wyrobek
3 z 13Mieszkanie znajduje się na parterze domu z początku lat 50. Jest wysokie i bardzo przestronne, zastaliśmy je jednak nudne i nijakie. Dla nas absolutnie nie do zaakceptowania. KOLOR - to było główne założenie. Z mieszkania zniknęło wszystko, prócz niektórych mebli (głównie z epoki, w której powstał dom) i kuchni (ta pamięta raczej czasy późnej komuny). Zakasaliśmy rękawy i wszystko, co jeszcze nadawało się do użytku, odnowiliśmy (również tym zajmujemy się na co dzień), nadając im nowe, kolorowe życie. - fot. Kamila i Wojciech Wyrobek
4 z 13W sypialni mamy solidny komplet mebli, które wykonał dziadek Wojtka - stolarz - w połowie ubiegłego wieku. Odnowiliśmy je klasycznie, w kolorze palisandru. Kontrastem dla ciemnych mebli i granatowych ścian jest biała podłoga, która wnosi wystarczająco dużo światła, by budzić się rano z uśmiechem. - fot. Kamila i Wojciech Wyrobek
5 z 13W przedpokoju zaś ustawiliśmy toaletkę z "dziadkowego" kompletu. Tam też, pod starą wykładziną, odkryliśmy piękną podłogę, choć mocno nadgryzioną zębem czasu. Warto jednak było włożyć sporo czasu i wysiłku w jej odświeżenie. Ściany zyskały szary kolor, który przecina wyrazista czerwona futryna - wejście do pokoju "wypoczynkowego". - fot. Kamila i wojciech Wyrobek
6 z 13To, w jakim miejscu domu jesteśmy, jasno sugerują reprodukcje obrazów Deborah Azzopardi, namalowane przez Kamilę. To tu można rozłożyć się po trudach dnia, zapomnieć o wszystkim i w spokoju poczytać książkę, czy obejrzeć film. Do dyspozycji mamy leżankę powstałą według naszego projektu, połączenie hamaku i łóżka. Ogromna bawełniana płachta rozciągnięta na stalowej konstrukcji. Stary, popruty fotel wystarczyło przykryć narzutą i znów świetnie spełnia swoją funkcję. - fot. Kamila i wojciech Wyrobek
7 z 13Wszystko uzupełniają meble IKEA, choć są raczej tłem dla pozostałych. Ten pokój łączy się z drugim tworząc jedno, duże pomieszczenie. W drugiej części znajduje się nasza pracownia, gdzie zwykle panuje chaos i artystyczny nieład, toteż zdjęć wielu nie przesyłamy To tu meble, które odnawiamy zyskują nowe kolory, tu też jest miejsce do pracy przy komputerze. - fot. Kamila i wojciech Wyrobek
8 z 13Na przeciw pokoju wypoczynkowego jest duża kuchnia. Jest swoistym centrum całego mieszkania. Tu spędzamy większość czasu, nie tylko zresztą jedząc - można nawet rozłożyć się na kanapie, którą wstawiliśmy pod okno. Kuchnia dzielona jest jakby na pół - jedną część zajmuje babciny kredens, również odnowiony przez nas, uzupełniony dodatkami z epoki. - fot. Kamila i wojciech Wyrobek
9 z 13Po przeciwnej stronie mamy typowy, nudny niegdyś, zestaw kuchenny z lat 80., który dostał od nas nowe kolory, blat i ciekawe uchwyty. Nad blatem, za płytą z pleksi, umieściliśmy planszę z reklamami z lat 70.- 80. To również nasz projekt. - fot. Kamila i Wojciech Wyrobek
10 z 13Typowe oświetlenie nadblatowe zastępuje lampka biurowa, kupiona na pchlim targu, która świetnie współgra z główną lampą kuchenną, wygrzebaną też za bezcen w jakimś komisie - fot. Kamila i wojciech Wyrobek
11 z 13Na ścianach wiszą fotografie autorstwa naszych znajomych i reprodukcje obrazów autorstwa Giuseppe Arcimboldo - wszystko tematycznie związane z jedzeniem, tak więc świetnie pasują do kuchni. Całość łączy wzorzysta wykładzina, inspirowana motywami ludowymi. - fot. Kamila i wojciech Wyrobek
12 z 13Łazienka jest mała, dlatego pomalowaliśmy ją na żółto, dzięki czemu zyskała wizualnie trochę przestrzeni. Dorzuciliśmy kolorowe, żywe dodatki i wesoły wieszak na ręczniki. Na obudowę wanny zabrakło pieniędzy, więc pomalowaliśmy wannę. Miało to być tymczasowe rozwiązanie, ale efekt spodobał nam się na tyle, że zostało tak do dziś. - fot. Kamila i Wojciech Wyrobek
13 z 13Całe mieszkanie, które wyglądało kompletnie inaczej, urządziliśmy za ok.10 tys. zł, łącznie z kosztami remontów. Wykonaliśmy ogrom pracy własnoręcznie, mnóstwo elementów wyposażenia kupiliśmy po okazyjnych cenach na pchlich targach, czy komisach. Mieszkanie jest dla nas czymś więcej niż miejscem gdzie jemy i śpimy. Odzwierciedla nas, jest niejako naszą wizytówką. I jesteśmy z niego dumni." A Wam jak się podoba mieszkanie Kamili i Wojtka? - fot. Kamila i Wojciech Wyrobek
Kamila i Wojtek wzięli udział w naszej akcji "Pokaż nam jak mieszkasz, zainspiruj innych". Ich mieszkanie znajduje się na parterze domu z początku lat 50. Jest wysokie i bardzo przestronne. Gdy trafiło w ręce nowych właścicieli było nudne i nijakie.
- Całe mieszkanie, które wyglądało kompletnie inaczej, urządziliśmy za ok.10 tys. zł, łącznie z kosztami remontów. Wykonaliśmy ogrom pracy własnoręcznie, mnóstwo elementów wyposażenia kupiliśmy po okazyjnych cenach na pchlich targach, czy komisach - mówią nasi czytelnicy.
Skomentuj:
Wasze wnętrza: Jak się urządzić za 10 tys.?