Happy chic Jonathana Adlera

Agata Ziółkiewicz

Jonathan Adler to projektant, dekorator wnętrz, stylista, a także od niedawna osobowość telewizyjna. Postać równie oryginalna jak jego ceramika.

ceramika; projekt: Jonathan Adler
fot.www.jonathanadler.com

Adler, a właściwie jego firma Jonathan Adler, specjalizuje się w akcesoriach wyposażenia wnętrz ze szczególnym uwzględnieniem ceramiki i porcelany. Wazony, misy, świeczniki, świece w ceramicznej oprawie, różnego rodzaju pudełka i pojemniki, kubki, figurki, ramki na zdjęcia, akcesoria łazienkowe i zastawy stołowe - to wszystko można znaleźć w ofercie firmy.

 

Zapewniam, że wzorów jakie proponuje Jonathan próżno ze świecą szukać gdzie indziej.
Niecodzienne i bardzo nietypowe formy przybierają świeczniki, wazony czy pojemniki. Może to być na przykład na wpół obrany ze skórki banan - wazon, maselniczka w kształcie wieloryba albo męskiego półbuta, pojemnik na ciastka składający się z wielu kształtnych kobiecych piersi.

 

 

ceramika; projekt: Jonathan Adler

fot. www.jonathanadler.com

 


Ale są też przedmioty bardziej typowe i tradycyjne, nie mniej interesujące ze względu na formę, wzór czy fakturę. Proste, delikatne i eleganckie wazony, misy, talerze czy dzbanki.
Zachwycające są w jego wersji porcelanowe zestawy sól-pieprz: pingwiny, wieloryby, ryby, 'Ogród Edenu': jabłko i wąż, 'Mr and Mrs Muse' czy koty. Piękne są też przedmioty typowo dekoracyjne. Niezależnie od niecodziennej czasem formy wyroby te pozostają niezwykle szykowne, estetyczne i aż chce się powiedzieć wyszukane.

 

W związku ze świętami Bożego Narodzenia firma Jonathan Adler przygotowała bombki w kształcie zwierzątek: żyrafy, ptaszka, świnki, a także białą serię ornamentów w kształtach pingwina, wieloryba, słonia i pudla oraz... banana, które w pięknym opakowaniu mogą stać się także doskonałym prezentem pod choinkę.

 

 

ceramika; projekt: Jonathan Adler

fot. www.jonathanadler.com

 


Jonathan Adler ma w swojej ofercie także lampy, poduszki i narzuty, dywany, a także meble: sofy, fotele, stoły, łóżka, lustra i tapety. Właściwie jeśli przyjdzie komuś do głowy urządzić dom wyłącznie przedmiotami od Adlera to nie będzie miał z tym kłopotu. I gwarantuje wnętrze bardzo oryginalne.

 

A jednocześnie nawet gdy kupimy tylko jeden przedmiot od tego projektanta i odpowiednio wyeksponujemy to zwróci on niechybnie na siebie uwagę. Bo taka jest nie tylko ceramika Adlera.

 

A przygodę z ceramiką Jonathan Adler rozpoczął bardzo wcześnie, w wieku 12 lat, gdy pojechał na wakacyjny obóz i tam po raz pierwszy usiadł przy kole garncarskim. Tak bardzo mu się spodobało to zajęcie, że po powrocie do domu poprosił rodziców, by kupili mu takie koło i od tej pory mógł rozwijać swoje zdolności. Dziś żartuje, że młodość spędził w piwnicy rzucając dzbankami.

 

Artysta planował studiować semiotykę i historię sztuki, ale wybrał też kurs ceramiki w Rhode Island School of Design - jednej z najlepszych szkół artystycznych w Stanach. Jednakże jego prace nie znajdowały uznania, szczególnie u bardziej konserwatywnych profesorów, i nie wróżono mu kariery artystycznej ani sukcesów zawodowych w tej dziedzinie.

 

 

Jonathan Adler

fot. www.jonathanadler.com


 

Jonathan uwierzył w te przewidywania i na jakiś czas porzucił ceramikę. Zatrudnił się w agencji talentów, ale w szybkim czasie znienawidził pracę w rozrywce. Po kilku latach przygnębienia i szukania pomysłów na dalsze życie zawodowe, Jonathan postanowił jednak powrócić do tego, co naprawdę kochał - do ceramiki. Dzięki pomocy finansowej rodziców rozpoczął produkcję pierwszych swoich przedmiotów, które powoli zaczęły zyskiwać sobie klientów. Rozpoczął od wyrazistych czarno-białych wazonów w pionowe pasy, które z czasem stały się też jego znakiem rozpoznawczym.

 

Pierwszym sukcesem był moment gdy jego prace zaczął sprzedawać design store Aero w SoHo, a następnie gdy przedmioty trafiły do Barneys w Nowym Jorku. Z wolna jego wyroby zaczęły być dostrzegane i doceniane.

 

Pięć lat później, w 1998 roku, otworzył własne studio na SoHo, jednak z racji ilości zamówień nie był już w stanie samodzielnie produkować przedmiotów. Wówczas organizacja nonprofit Aid to Artisan pomogła mu znaleźć współpracowników i obecnie część jego projektów jest wytwarzana przez rzemieślników w Peru.

 

Ostatnie dziesięć lat to pasmo sukcesów firmy Jonathana Adlera. W 2002 roku pojawiła się na rynku linia mebli sygnowana jego nazwiskiem, a także pierwsze zlecenia projektów wnętrz od prywatnych klientów po projekty renowacji hotelu.

 

W 2005 Jonathan Adler wydał swoją pierwszą książkę poświęconą urządzaniu wnętrz - 'My Description for Antidepressig Living' - która okazała się ogromnym sukcesem. Nie dokonuje w niej żadnych rewolucyjnych odkryć, ale zachęca by urządzaniem wnętrza się bawić, doradza co i jak połączyć, jak dobierać wzory i kolory, słowem: jak stworzyć przestrzeń, którą pokochamy i w której będziemy szczęśliwi.

 


Agata Ziółkiewicz

zobacz także:

Ceramika ze słonecznej Kalifornii
Niecodzienne naczynia codzienne
Design dziś: Front Design

 

Skomentuj:

Happy chic Jonathana Adlera