Złoty Jar - w poszukiwaniu złota na Dolnym Śląsku

Aleksandra Klonowska-Szałek

Jest to historia o ludziach pełnych energii, których nie da się "upchnąć" za biurkiem w pracy od dziewiątej do siedemnastej. Energii, która jak u alchemików z XVI wieku, w końcu zamieniła się w złoto. Poznajcie Małgosię i Maćka ze Złotego Jaru.

Złoty Jar na Dolnym Śląsku.
Złoty Jar na Dolnym Śląsku.
For. slowhop.com

Obydwoje pochodzą z Dolnego Śląska i potrzebę mocnych doświadczeń mają 
zapisaną w DNA. Zanim stworzyli jedno z najciekawszych miejsc noclegowych
Kotliny Kłodzkiej, zdążyli poprowadzić kilka ciekawych projektów. Maciek gra na
gitarze w duecie Dumny Jeleń i przeprowadza chętnych przez swoje escape roomy (pokoje zagadek) w kopalni Złoty Stok. Gosia najpierw podążyła śladami swoich dziadków na Syberię, a później przez osiem miesięcy pracowała jako wolontariuszka na Filipinach po przejściu w tamtym regionie tajfunu. Dzięki tym doświadczeniom powstały dwie książki: “Zielona sukienka” i “Twarze tajfunu”. Wspólnie z Maćkiem organizują we Wrocławiu alternatywne targi ślubne Concept Weddings.

Willa jak z bajki Disneya

Ich przygoda z własnym pensjonatem zaczęła się kilkanaście lat po tym, jak mama
Małgosi postanowiła zastawić wszystko, co miała i kupić kopalnię złota w Złotym
Stoku, aktualnie jedną z najciekawszych atrakcji turystycznych regionu. Niedaleko
kopalni, w dolinie, stała stuletnia willa z fascynującą historią leśnej gospody z epoki
dyliżansów, jakby wyjęta żywcem z bajki Disneya. To był budynek w rodzaju tych z
marzeń sennych. Decyzja o zakupie zapadła szybciej, niż gdyby kupowali zimowe
buty w sklepie. Wizja przyjaznego pensjonatu z dobrą kuchnią spełniła się w 2015
roku. Wtedy Złoty Jar otworzył swoje podwoje dla wędrowców.

Gosia i Maciek ze Złotego Jaru.
Gosia i Maciek ze Złotego Jaru.
Fot. slowhop.com

Miejsce nie tylko dla poszukiwaczy przygód

Pensjonat jest przygotowany na przyjazd singli, wielopokoleniowych rodzin i grup
motocyklistów z psami. Na każdego gościa czekają znakomite śniadania i prawdziwa
wytwórnia domowych pierogów. Estetów zachwyci widok lasów, dzieci - potężny
wybieg w dolinie, psy - połowa Złotych Gór. Na poszukiwaczy przygody spod
znaku Indiany Jonesa czeka kopalnia złota, a w niej podziemny wodospad i spływy
zalanymi korytarzami oraz escape room w starym, industrialnym budynku
pokopalnianym.

ZOBACZ ZŁOTY JAR >>

O tym nie piszą w przewodnikach: Złoty Stok oczami Gosi i Maćka

1. Wiśniowy Sad - stare, pogarbione drzewa o prawie czarnej korze zimą tworzą niesamowity klimat ze starego dreszczowca, by latem zakwitnąć milionem różowych kwiatów, niczym japońska Sakura. Miejsce odludne, ciche i tak piękne, że można tu spędzić cały dzień.

2. Wąwóz Salamandry - kilkaset metrów za Złotym Jarem można spotkać polskie smoki - salamandry, które rodzą się z ognia. Zwierzęta są pod ochroną, więc lepiej ich nie łapać, ale można nacieszyć oczy ich niesamowitymi kolorami i wyglądem.

3. Sztolnia Książęca - średniowieczna, kuta ręcznie sztolnia ukryta w zboczu góry tuż obok Złotego Jaru. Trzeba się do niej wybrać w nocy, z latarką w lewej ręce, a dłonią ukochanej w prawej, wprowadzić wybrankę serca do końca korytarza i tam... ją pocałować! Na zawsze będziecie już razem (sprawdzona sprawa, warto więc to przemyśleć).

4. Stara Pustelnia - położona na szczycie kamieniołomu kaplica świętej Anny, jeszcze do niedawna zamieszkana przez samozwańczego pustelnika, do dziś nosi ślady działania człowieka, który oddał życie Bogu - jego krzyże, obrazy, napisy wyryte na skałkach i przepowiednia, że w dniu sądu tylko wierni przebywający na tej górze będą ocaleni.

Zobacz Złoty Jar na Slowhop.com

Zapisz

Skomentuj:

Złoty Jar - w poszukiwaniu złota na Dolnym Śląsku