37-metrowe mieszkanie połączone z biurem. Jak udało się tyle zmieścić?

15.03.2017 07:58

"Box" kryje w sobie wiele ruchomych elementów. (fot. Patryk Lewiński)

37-metrowe mieszkanie w Poznaniu miało Maciejowi służyć nie tylko jako miejsce do życia, ale także biuro, w którym by pracował i przyjmował klientów. Jak udało się pogodzić wszystkie wymagania?

Już podczas pierwszej wizyty w nowym mieszkaniu Maciej wiedział, że właśnie znalazł swoje miejsce do zamieszkania, pracy i do życia. Jego aranżację zlecił zaprzyjaźnionej pracowni mode:lina. Zadanie nie było łatwe, ponieważ projektanci stanęli przed wyzwaniem stworzenia wielofunkcyjnej przestrzeni - studia designu oraz mieszkania - na powierzchni zaledwie 37 m kw... A do tego trzeba było jeszcze pamiętać o
pokoju-kryjówce dla 6-letniego syna!

W swej głównej funkcji mieszkanie miało być atrakcyjnym miejscem spotkań biznesowych oraz funkcjonalną przestrzenią do wielogodzinnej pracy kreatywnej i warsztatowej, równocześnie jednak miało posiadać wszystkie funkcje wygodnego mieszkania. W końcu musiało być bezpiecznym i przyjaznym miejscem dla dziecka.

Charakterystyczny box zbudowany z płyt OSB stał się idealną odpowiedzią na te potrzeby. Konstrukcja z płyt to jednocześnie kuchnia, wygodna sypialnia, gabinet oraz sprytnie schowana dziecięca kryjówka. Za mobilnym regałem na kółkach kryje się tajemna "baza" z zabawkami i skarbami "małego pirata". Już samo wysuwanie regału to nie lada frajda! Duża ściana warsztatowa zapewnia odpowiednią przestrzeń do pracy z klientami. Znalazło się tam również miejsce na powieszenie ukochanego roweru Macieja w kolorystyce firmowej jego marki!

PRZEJDŹ DO GALERII >>

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Zobacz także
  • Atutem wnętrza są duże okna Stylowe mieszkanie na terenie starego Browaru w Poznaniu
  • Otwarta strefa dzienna Mieszkanie na 12. piętrze z widokiem na morze
  • Wzorcowe mieszkanie seniora W Warszawie powstało wzorcowe mieszkanie dla osób starszych
Komentarze (14)
37-metrowe mieszkanie połączone z biurem. Jak udało się tyle zmieścić?
Zaloguj się
  • hubert.fun

    Oceniono 35 razy 35

    Ciekawe czy po powrocie z roweru za każdym razie pucuje go cały do czysta?

  • kosmyg

    Oceniono 29 razy 27

    Czyli miejsce syna jest za półką w "kuchni" i pod łóżkiem w "sypialni"? Fajna "baza". Jeśli już tak praktycznie optymalizujemy przestrzeń, to rower można wypożyczać a syna oddać do domu dziecka. Zamiast równomiernie zagospodarowanej przestrzeni, mamy wszystko upchnięte w jednym rogu a resztę mieszkania zajmuje... stół na kółkach. Ekstra.

  • johnny-doe

    Oceniono 13 razy 13

    Może następnym razem pokażcie przykładowe wnętrza Ikea, są dużo ładniejsze i lepiej przemyślane, niż to neo-szkaradztwo z OSB.

  • kosti84

    Oceniono 14 razy 12

    co kto lubi-osobiście chyba nie zdecydowałbym się na gramolenie po drabinie na łóżko, jeśli w mieszkaniu jest wystarczająco miejsca,żeby je ulokować na poziomie kondygnacji. A miejsce jest,zamiast retro wypoczynku dałbym po prostu rozkładany narożnik czy coś podobnego - i wygodniej i praktyczniej.

  • hanusinamama

    Oceniono 9 razy 9

    Dzieciak mieszka w szafie...szkoda ze nie w piwnicy. Koles upchnął wszystko w jednym rogu, reszta to puste miejsce z kanapą i stołem na kółkach. Na takim metrazu mozna było wygrodzić dziecku miejsce z oknem i przestrzenią. I ten rower na białej ścianie. Rozumiem ze to ozdoba, bo juz widze brudny rower wieszany na biaej ścianie

  • kura_wuja

    Oceniono 6 razy 6

    Ufffff, juz sie balem, ze rower nie bedzie na ostre kolo. Duzy minus za brak okladziny z cegly i sciany do pisania kreda.

  • 01kotek01

    Oceniono 4 razy 4

    "37-metrowe mieszkanie połączone z biurem. Jak udało się tyle zmieścić?"
    Wszystko ładnie, pięknie, a gdzie BHP, hę....
    No bo załóżmy gościu przyjdzie z knajpy pod mocnym wpływem i będzie chciał sie położyć spać, co naturalne. Wdrapując sie do łożka po drabinie na wysokość 2 metrów z nie spadnie i połamie kości, albo jeszcze gorzej spadnie z łóżka w trakcie snu, bo przysni mu sie koszmar na bawiącego sie na dole synka, no go siebie i jego pogruchota.
    Która firma ubezpieczeniowa wyplaci mu odszkodowanie...powie, panie w czasie snu spadłem z łóżka i okropnie sie połamałem - kto mu w to uwierzy, a jeżeli uwierzy, to powie, że to na własne życzenie, a tego ubezpieczenie nie obejmuje, bo nie mozna sie ubezpieczyć a póżniej z własnej chęci sie polamać, tak jak nie można ubezpieczyć samochodu a pózniej specjalnie go rozbić, bo to jest wyłudzenie odszkodowania ?!
    No a tak troche powazniej, 37 metrów, to jest zawsze 37 metrów, chyba, że ten koleś ma inny wzorzec metra i wiadomo co to oznacza, fizyki sie nie przeskoczy.
    Gazeta wciska kity, jak kiedyś za komuny...
    Nie było benzyny to pokazywano róznych kombinatorów, którzy wygrywali konkursy typu: 'jazda na kropelce', no i oni opowiadali spółeczenstu ile to wielgaśnych kilometrow można pokonac na 1 litrze, czy na jednym przydziale kartkowym, ha, ha, ha...
    A budujcie wy normalne mieszkania dla ludzi, albo dajcie im tyle zarobić by było ich sobie normalnie stać kupić, a nie podchodzicie do sprawy od dooopy strony i wciskacie kit jak ta dooopowa strona rewelacyjnie wygląda. Dooopa to dooopa i zawsze będzie dooopą....nawet gdy jest bardzo przystrojona...
    No i to by było sedno tego przesłania.
    PS. Słownictwo i terminy uzyte w tym artykule ma sie tak do rzeczywiśtości jak woł do karety, wyrób czekoladopodobny do prawdziwej czekolady, itd...
    Stuk- puk, stuk-puk.....dzięcioł stuka

  • Piotr Gorski

    Oceniono 2 razy 2

    najlepszy ten szkic na końcu ....dorabianie ideii po fakcie

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 1 raz 1

    37-metrowe mieszkanie połączone z biurem...
    Następnym razem pokażcie 20-metrowe mieszkanie połączone z garażem?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX