Ten dom jest całkowicie pokryty... szydełkowaną różową koronką. To dzieło Polki

Patrycja Jezierska

Our Pink House to instalacja polskiej artystki. Wraz z grupą uchodźców z Syrii i Ukrainy ubrała domy w zrobione na szydełku koronki. - Każdy powinien mieć swój dom - przekonuje.

Dom z różowej włóczki
Dom z różowej włóczki
Fot. oleknyc.com

Olek to pochodząca ze Śląska artystka Agata Oleksiak. Od lat pracuje i mieszka w Nowym Jorku. Zasłynęła na świecie ubieraniem w wydziergane przez siebie na szydełku tkaniny różnych obiektów, w tym słynnej figury byka na Wall Street. Oszydełkowała także m.in. zabytkową lokomotywę w Łódzkiej Manufakturze, pomnik Jana Karskiego w Nowym Jorku i plac zabaw w Sao Paolo. W najnowszym projekcie #OurPinkHouse mistrzyni szydełkowania postanowiła ubrać w różową włóczkę prawdziwe domy. Tym razem jednak nie jest to zwykła instalacja artystyczna.

Polka przyjechała do szwedzkiego miasta Avestaw lipcu br., gdzie we współpracy z Verket Museum miała odtworzyć tradycyjny szwedzki dom. W realizacji projektu mieli wziąć udział miejscowi mieszkańcy, a także przebywający w okolicy uchodźcy z Syrii i Ukrainy.

Uchodźcy opowiadali o swoich strasznych przeżyciach, które spotkały ich w rodzinnych krajach. Wtedy postanowiłam zmienić koncepcję. Chciałam, żeby ten projekt ilustrował współczesną sytuację, w której setki tysięcy ludzi jest wysiedlonych

- podaje Olek na swojej stronie internetowej. I dodaje: - W 2015 roku ponad 21 milionów ludzi straciło swoje domy z powodu wojny i konfliktów w ich krajach ojczystych. Bez względu na to, jak nisko upadniemy w życiu, musimy ponownie stanąć na nogi i zacząć od nowa.

Artystka postanowiła pokryć istniejący dom różową włóczką. Jeden w Avesta, kolejny w południowej Finlandii, w mieście Kerava. Pierwszą instalację zrealizowano 7 sierpnia, drugą 29 sierpnia. Różowe domy mają symbolizować jaśniejszą przyszłość, szczególnie dla tych, którzy swoich domów zostali pozbawieni. Ważną rolę w projekcie odegrała pomoc miejscowej ludności. Jak przekonuje artystka, pokazała ona, że bez względu na pochodzenie, wyznanie czy środowisko, z którego się wywodzimy, razem możemy budować piękne rzeczy. Zwraca także uwagę na możliwości kobiet we współczesnym świecie. To właśnie Ukrainki i Syryjki najbardziej pomagały Polce.

Projekt #OurPinkHouse spotkał się z szerokim odzewem w mediach. O działaniach Olek pisał m.in. Huffington Post. Obie instalacje wciąż można oglądać. Domy będą pokryte koronką tak długo, jak na to pozwolą warunki atmosferyczne.

PRZEJDŹ DO GALERII >>

Skomentuj:

Ten dom jest całkowicie pokryty... szydełkowaną różową koronką. To dzieło Polki