Tokyo Baby Cafe

Agata Ziółkiewicz

Tokyo Baby Cafe to kawiarnia dla dużych i małych, dla rodziców i dzieci.

wnętrza Tokyo Baby Cafe; projekt: Nendo
wnętrza Tokyo Baby Cafe; projekt: Nendo
fot. www.nendo.jp

 

Nowe miejsce spotkań powstało w Aoyama, w Tokio.
Japońscy projektanci z Nendo stworzyli Tokyo Baby Cafe. To miejsce zaprojektowano z myślą zarówno o dużych, jak i o małych użytkownikach. To kawiarnia dla rodziców z dziećmi.

Jasne, pastelowe wnętrze zaprasza do środka. Czujemy się tu trochę jak w dziecięcym pokoju, tylko w nieco większej skali.
Szerokie kąty i dużo wolnego miejsca po środku pomieszczenia pozwalają na swobodne poruszanie się wózkiem.

Już od wejścia wzrok przyciągają ogromne błękitno-szare sofy, stojące w głębi. Te przeskalowane znacznie meble mogą być placem zabaw albo też służyć za miejsce do przewijania. Zresztą w całej kawiarni zauważamy grę ze skalą. Okna są różnej wielkości, małe i duże, podobnie jak lampy.

To także miejsce z niespodzianką, do odkrywania. Nie wszystko co widzą dzieci mogą zobaczyć ich rodzice. O ile dorosłego zainteresuje to co znajdzie się na stole, to malucha zafascynuje to co może znaleźć się pod nim. Bowiem pod stołem, ukryte przed oczami dorosłych, znajdują się obrazki ze zwierzątkami.

Oprócz tego na dzieci czekają też książeczki i zabawki. Wystarczy podejść do regału i już można się bawić.

Rodzice nie muszą się też martwić o inne sprawy. Na przykład klamki czy przełączniki światła umieszczone zostały wysoko, poza zasięgiem dziecięcych rączek.

 

 

Wnetrza Tokyo Baby Cafe

fot. www.nendo.jp

 

 

W Tokyo Baby Cafe znajduje się miejsce do zabawy, ale też osobne pokoje czy też wydzielone mniejsze przestrzenie, gdzie można spokojnie nakarmić dziecko czy zmienić pieluszkę.

To wnętrze, które powstało z myślą o dwóch różnych typach użytkowników: o małych i dużych, o dzieciach i rodzicach. Różnej wielkości meble pozwalają skorzystać z dwóch różnych perspektyw.

Ale najważniejsze wydaje się być to, że jest to miejsce, gdzie równie chętnie widzi się dorosłych klientów jak i tych najmłodszych, którzy nie wszędzie i nie zawsze bywają mile widziani.

Ile jest  takich kawiarni jak ta? Nie wiem, ale coś mi mówi, że za mało. Zdecydowanie za mało jest takich miejsc, gdzie rodzice mogą przyjść ze swoimi dziećmi nie przejmując się tym, że komuś mogą one przeszkadzać. Za mało jest kawiarni, do których mamy mogą się umówić ze znajomymi na kawę i ploteczki wiedząc, że jest tam także bezpieczna i przyjazna dziecku przestrzeń do zabawy.

A ten japoński przykład jest ze wszech miar godny naśladowania.

 

Zobacz zdjęcia > >


Agata Ziółkiewicz

 

zobacz także:

Dziecięce czytanie
Dziecięca republika
Domek na drzewie

Skomentuj:

Tokyo Baby Cafe