Izabela Dziekańska, Towarzystwo Ochrony Motyli, dr Marcin Sielezniew, Uniwersytet w Białymstoku, TOM
Ćmy nie cieszą się tak wielką sympatią i zainteresowaniem jak motyle dzienne. A przecież są równie ciekawe - a czasami także urodziwe...
1 z 8Ćmy. Imponujące grzebieniaste czułki samca potwory buczynówki pełnią funkcję nosa służącego do wykrywania feromonów samicy - Fot. Marcin Sielezniew
2 z 8Ćmy. Jaskraworóżowe cudo na zdjęciu to nie egzotyczny motyl, ale nasza krajowa ćma, zmierzchnik pazik - Fot. Izabela Dziekańska
3 z 8Zielonka dębowa: taki oryginalny 'liść' w dzień trudno dostrzec, za to w nocy może przylecieć do światła - Fot. Marcin Sielezniew
4 z 8Ćmy. Z zielonką dębówką warto stanąć także oko w oko - jej owadzie oblicze zdobi egzotyczny 'makijaż' - Fot. Marcin Sielezniew
5 z 8Ćmy. Fruczak gołąbek to najczęściej spotykany polski 'koliber'. Chętnie odwiedza nie tylko osty, ale również floksy i pelargonie - Fot. Shutterstock
6 z 8Ćmy. Piórolotek śnieżynka ma wbrew pozorom dwie pary skrzydeł, podobnie jak inne motyle i ćmy. Spotkać go można na kwiatach, także w ciągu dnia - Fot. Izabela Dziekańska
7 z 8Ćmy. Samiec pawicy grabówki poszukuje samic w ciągu dnia, patrolując teren szybkim 'zakręconym' lotem. Często odwiedza wrzosowiska - Fot. Marcin Sielezniew
8 z 8Ćmy. Gąsienice nastrosza półpawika mają na końcu ciała charakterystyczny wyrostek przypominający róg lub ogonek - Fot. Marcin Sielezniew
Ćmy w Polsce
Ogrody pełne motyli mają wielu entuzjastów, natomiast taka sama wizja w odniesieniu do ciem wywołuje inne emocje. Tymczasem obie grupy należą do jednego rzędu owadów, a podział ma bardziej zwyczajowy niż naukowy charakter. Ćmy, podobnie jak inne istoty kojarzone z nocnym trybem życia, stereotypowo postrzega się jako nieestetyczne i nieprzyjemne stworzenia. W rzeczywistości ćmy nie są takie brzydkie, jak mogłoby się wydawać, a ich obserwacja w ogrodzie to interesujące zajęcie.
Cała rzesza przedstawicieli tej grupy owadów pokryta jest gęstym futerkiem, dzięki czemu ćmy przypominają bardziej miniaturowe przytulanki niż nocne potwory. Puchate, śnieżnobiałe kuprówki czy srebrzyste szczotecznice w postaci XXL wzbudziłyby zachwyt niejednego dziecka i śmiało mogłyby konkurować z domowym królikiem. Wśród ogrodowych piękności futrzanym kołnierzem mogą pochwalić się m.in. brudnica nieparka, sadzanka rumienica czy niedźwiedziówka kaja. Ta ostatnia znakomicie przeczy powszechnemu mniemaniu, że ćmy charakteryzują się wyłącznie szaroburą paletą barw. Pod przednią parą skrzydeł pokrytą kontrastującym kremowo-brązowym wzorem kryje się ognistopomarańczowa druga para ozdobiona czarnymi, granatowo połyskującymi plamkami. Metaliczny lub perłowy ornament zdobi skrzydła błyszczek należących do rodziny sówek, choćby często spotykanej w ogrodach błyszczki spiżówki.
Łatwo pomylić z motylami dziennymi delikatnie zbudowane miernikowce, np. bodzieńca bzowiaka o wykroju skrzydeł podobnym do pazia. W razie wątpliwości najlepiej przyjrzeć się budowie czułków, które u motyli dziennych są zakończone zgrubieniem, a u ciem bywają rozmaite: nitkowate, piłkowane lub pierzaste, ale zawsze bez charakterystycznej buławki.
Ćmy ubarwienie
Atrakcyjne dla nas ubarwienie skrzydeł bywa w przyrodzie ważnym ostrzeżeniem. Latające w dzień kraśniki, podobnie jak wiele niedźwiedziówek, magazynują w swoich tkankach trujące substancje. Czasem mamy też do czynienia ze zwykłym blefem. Któż odważy się zaatakować naśladującego groźnego szerszenia przeziernika osowca? Z kolei fruczak trutniowiec i fruczak bujankowiec przypominają swoim wyglądem inne żądłówki - trzmiele.
Jaskrawe desenie mogą też służyć dezorientacji lub odwróceniu uwagi napastnika. Wtedy przednia para skrzydeł zazwyczaj jest zabarwiona niepozornie, co ułatwia wtopienie się w otoczenie. Gdy ta strategia zawiedzie, pozostaje jeszcze plan B. Nagłe ukazanie czerwieni, różu lub żółci tylnych skrzydeł, jak czynią to m.in. wstęgówki i zmroczniki, może spowodować chwilę wahania u ptaka, a tym samym - dać zagrożonemu owadowi szansę ucieczki. Z kolei zaniepokojony nastrosz półpawik straszy wielkimi "nibyoczami" sugerującymi, że mamy do czynienia z przeciwnikiem o dużych gabarytach.
Wielu ćmom wystarcza sam kamuflaż. Warto przyjrzeć się i tym bardziej stonowanym przedstawicielom tej grupy owadów. Skomplikowane wzory na skrzydłach potrafią być równie atrakcyjne co nasycone barwy. Z całą pewnością mogliby z nich czerpać inspiracje mistrzowie wzornictwa. Częstym motywem, do którego upodabniają się ćmy, jest kora - agatówka łobodnica imituje nawet jej pokrycie mchem! Niektóre ćmy poszły jeszcze o krok dalej - nie tylko barwa, ale również wykrój i sposób trzymania skrzydeł może przypominać liść (barczatka dębolistna), gałązkę (narożnica zbrojówka) bądź fragment spróchniałego drewna (dzióbica słomka).
Ćmy jak kolibry
Ogrody są chętnie odwiedzane przez ćmy z rodziny zawisaków, których nazwa pochodzi od charakterystycznego sposobu pobierania nektaru. Zatrzymują się one w locie nad kwiatami i rozwijają długą ssawkę umożliwiającą im penetrację głębokich kielichów. Podobnie zachowują się kolibry, stąd też co jakiś czas obiega Polskę wiadomość o spotkaniu tych ptaków w ogrodzie. Zazwyczaj chodzi o latającego w dzień fruczaka gołąbka, rzadziej zmrocznika przytuliaka. Wieczorami zaobserwować można natomiast m.in. okazałego zawisaka tawulca, a w niektóre lata również migrującego z południa zawisaka powojowca, którego ssawka ma długość zbliżoną do rozpiętości skrzydeł, czyli około 10 cm!
Ćmy gąsienice
Gąsienice ciem również zachwycają bogactwem form, kolorów i kształtów. Ciało larw często pokrywają włoski. Szczególnie efektowne i gęste futro mają niedźwiedziówki i barczatki, a szczotecznice i znamionówki imponują z kolei barwnymi "irokezami". Nagie gąsienice miewają ogonki (u zawisaków czy widłogonków) lub garby (u garbatek). Z kolei larwy miernikowców przypominają patyki, a nazwę zawdzięczają sposobowi poruszania się, w czasie którego wyginają ciało w pałąk, jakby coś odmierzały. Gąsienice żerujące na trujących roślinach zwykle nie kryją swojej obecności, a ich jaskrawe kolory ostrzegają przed spożyciem. Tak jest w przypadku zmrocznika wilczomleczka - amatora wilczomleczy.
Ćmy co jedzą
Obserwacja życia ciem może być pasjonującym zajęciem. Na ogół motyle i ćmy gustują w podobnych roślinach. Entuzjaści przyrodniczego "reality show" powinni więc posadzić w ogrodzie budleje, niecierpki, aksamitki, lawendę, miodunki i floksy. Te ostatnie szczególnie upodobały sobie zawisaki, zlatujące się także do kwiatów wiciokrzewu i pelargonii.
Montaż oświetlenia umożliwi podglądanie pożywiających się ciem zarówno o zmierzchu, jak i w nocy. Innym sposobem obserwacji jest wyłożenie przynęt ze sfermentowanych owoców; można także wymieszać je z piwem lub niezbyt szlachetnym winem i taką miksturą posmarować kawałek kory lub płotu. Potem wystarczy już tylko czekać, kto się zjawi na darmowy posiłek.
Jednak nie wszystkie ćmy da się zwabić atrakcyjnym pokarmem. W tym wypadku bardzo pomocne okaże się światło, które przyciąga te owady. Lampa oświetlająca jasną ścianę budynku ujawni wielu interesujących nocnych mieszkańców ogrodu i jego okolic. Możemy też na czas obserwacji rozciągnąć białe płótno. Takie sesje na pewno uatrakcyjnią letnie wieczory spędzane w ogrodzie lub na werandzie. Pamiętajmy, że podglądanie ciem nie ogranicza się tylko do godzin wieczornych. Przedstawiciele niektórych rodzin prowadzą wyłącznie dzienny tryb życia, a zatem można je obserwować nawet w pełnym słońcu wraz z motylami.
Skomentuj:
Ćmy. Sekrety nocnych motyli