Alicja w Saskim - tak wygląda od strony zachodniej Ogrodu. - Fot. Anna Dąbrowska
Lewis Carroll - twórca Alicji w Krainie Czarów - gdyby wstał dziś z grobu - przecierałby zapewne oczy ze zdumienia. Jego bajkowy świat inspiruje dzieci, ale i od jakiegoś czasu dorosłych. Tym razem posłużył do stworzenia instalacji, która od 12 czerwca jest do obejrzenia w Warszawie.
1 z 14Alicja w Saskim - tak wygląda od strony zachodniej Ogrodu. - Fot. Anna Dąbrowska
2 z 1412 czerwca odbyła się premiera instalacji - Alicja w Ogrodzie Saskim w Warszawie. - Fot. Anna Dąbrowska
3 z 14Instalacja znajduje się vis-a-vis Zachęty. - Fot. Anna Dąbrowska
4 z 14Wejściówka do labiryntu jest bezpłatna - można ją odebrać w punkcie informacyjnym w Narodowej Galerii Sztuki - Fot. Anna Dąbrowska
5 z 14Pierwszego dnia instalacja cieszyła się dużym powodzeniem. - Fot. Anna Dąbrowska
6 z 14Za lustrzanymi drzwiami czeka na nas Kraina Czarów. - Fot. Anna Dąbrowska
7 z 14O każdej porze dnia, w białym pawilonie rozbrzmiewa inna muzyka. - Fot. Anna Dąbrowska
8 z 14W labiryncie pawilonu, szukamy drogi do wyjścia. - Fot. Anna Dąbrowska
9 z 14Labirynt otaczają wirujące karty. - Fot. Anna Dąbrowska
10 z 14Labirynt otaczają wirujące karty. - Fot. Anna Dąbrowska
11 z 14Wyjście z pawilonu. - Fot. Anna Dąbrowska
12 z 14Żółty słoń z rur wentylacyjnych. - Fot. Anna Dąbrowska
13 z 14Spacerując po ścieżce, laserowy czujnik umieszczony po bokach dostosowuje tempo i tonację muzyki do naszego ruchu. - Fot. Anna Dąbrowska
14 z 14Zwiedzający na żwirowej ścieżce. - Fot. Anna Dąbrowska
Vis-a-vis Zachęty, na skraju Ogrodu Saskiego i Placu Piłsudzkiego stanęła instalacja rodem z Krainy Czarów. Włodzimierz Jan Zakrzewski - malarz, oraz dwóch architektów - Jakub Szczęsny i Kuba Bąkowski - zmierzyli się absurdalną logiką snu zawartą w powieści Carrolla. W wyniku ich współpracy powstał biały pawilon tworzący labirynt wokół poruszających się w rytm muzyki kart, żółty słoń i wysypana żwirem ścieżka z dźwiękami sterowanymi laserem. Czy udało im się oddać klimat bajki? Możemy się przekonać przekraczając lustrzanne drzwi, które zaprowadzą nas do wnętrza labiryntu. W środku instalacji rozbrzmiewa muzyka przygotowana przez Macieja Silskiego, zmieniająca się wraz z porami dnia. Spacerując po białym pawilonie można, poczuć się jak Alicja w Krainie Czarów i pomylić wyjście z wejściem. Kiedy jednak uda nam się już wydostać na zewnątrz, po lewej stronie zadziwi nas widok żółtego słonia wykonanego z rur wentylacyjnych. To nie koniec atrakcji, spacer po ścieżce z żwiru, sprawi że poczujemy się jak Alicja na dworze Królowej Kier. Warto, więc udać się do Ogrodu Saskiego, by na chwile przenieść się do świata z Baśni.
Do 6 lipca możemy zwiedzać instalacje w Warszawie. Potem odwiedzi inne miasta Polski. Wstęp do instalacji jest bezpłatny, za okazaniem wejściówki, którą można pobrać w punkcie informacyjnym Zachęty - Narodowej Galerii Sztuki, w godzinach jej otwarcia 12 - 20. Pamiętajcie, że w dni deszczowe instalacja jest nieczynna.
Skomentuj:
Alicja w Ogrodzie Saskim