Dobrym pomysłem jest oddanie kotu do dyspozycji ściętego pniaka - będzie o niego ostrzył pazurki. - Fot. Shutterstock
Kot chodzi własnymi drogami i czasem bezceremonialnie obchodzi się z roślinami. Jednak są sposoby, by go powstrzymać.
1 z 6Dobrym pomysłem jest oddanie kotu do dyspozycji ściętego pniaka - będzie o niego ostrzył pazurki. - Fot. Shutterstock
2 z 6Kota nęci zapach kocimiętki - chętnie wyleguje się w jej pobliżu, a nawet w niej tarza. Dzięki temu inne kwiaty są bezpieczne. Podobnie działa na niego kozłek lekarski (waleriana) i aktinidia pstrolistna (zwana kocim pnączem). - Fot. Shutterstock
3 z 6Żeby kot nie urządził sobie w donicy sypialni, ziemię między roślinami wysypmy żwirkiem i wyłóżmy kamieniami. - Fot. Shutterstock
4 z 6Rybki w oczku są dla kota nie lada pokusą. Aby zniechęcić go do łowienia, stwórzmy wokół wody strefę bagienną. I nie zapominajmy o ustawianiu w ogrodzie miski ze świeżą wodą! - Fot. Shutterstock
5 z 6Kot straci apetyt na domowe kwiaty, jeśli urządzimy mu w doniczce 'pastwisko' z zielistki, żytka czy trawy kupionej w sklepie zoologicznym. - Fot. Shutterstock
6 z 6Przygotujmy teren wysypany korą lub przekopaną ziemią. Jeśli rozrzucimy tam zużyty żwirek z kuwety, kot przyzwyczai się i będzie chodził w to miejsce za potrzebą. - Fot. Shutterstock
Kot zachowuje się w ogrodzie, jak mu każe natura: znaczy teren, zagrzebuje odchody, ściera pazury, wygrzewa się w słońcu. Rośliny, zwłaszcza niskie, narażone są więc na spalenie moczem, wykopanie i połamanie, a kora drzew - na zadrapania. Aby temu zaradzić, w rogach ogrodu, gdzie koty lubią znaczyć teren, posadźmy wysokie rośliny liściaste (zrezygnujmy z wrzosów i miniaturowych iglaków wrażliwych na mocz). Jak najwięcej kwiatów sezonowych uprawiajmy w donicach zamiast w gruncie. Świeże wysiewy chrońmy siatką o dużych oczkach utrudniającą kotom grzebanie, a gołą ziemię na grządkach wyłóżmy kamieniami. Pnie młodych drzewek osłaniajmy grubą siatką chroniącą przed drapaniem. Nie ociągajmy się też z koszeniem murawy (kot woli załatwiać swe potrzeby wśród wysokich traw), a miejsca, w których zwierzak nasiusiał, jak najszybciej obficie polewajmy wodą, by mocz nie wypalił trawy. Ograniczmy też kotu możliwość polowania na drobne stworzenia, zamykając go na noc w domu. Jeśli chcemy chronić ptaki, karmnik umocujmy na palu z dala od drzew i ogrodzeń, a kotu włóżmy na szyję obrożę z dzwoneczkiem.
Kot często niszczy domowe i balkonowe kwiaty, ostrzy pazurki na pniach palm, myli kuwetę z donicą. I podgryza rośliny, mimo że jego żołądek nie trawi zieleniny. Połknięta oczyszcza bowiem jego przewód pokarmowy z sierści (zgarnianej językiem w czasie czyszczenia futerka). Ale będzie mniej się znęcał nad kwiatami, jeśli zapewnimy mu słupek do ostrzenia pazurów i doniczkę z trawą. Natomiast gdy załatwi swoją potrzebę w donicy pełnej roślin, trzeba przesadzić je do świeżej ziemi (koci mocz ma nie tylko nieprzyjemny zapach, ale także uszkadza korzenie). Najprostszym rozwiązaniem jest nauczenie kota korzystania z kuwety. Jeśli mimo to sieje spustoszenie w doniczkach, wysypmy powierzchnię ziemi kamykami lub sięgnijmy po preparaty odstraszające (np. Flocky Stop, Aplidal).
Skomentuj:
Kot w ogrodzie