Mała woda w ogrodzie

Woda w ogrodzie poprawia nastrój i mikroklimat. Nie musimy od razu budować drogiego stawu czy styrumienia. Wystarczy małe źródełko albo klasyczna fontanna.
Oczka, jeziorka, zbiorniki, fontanny, przyścienne źródełka to dobrodziejstwo nie tylko dla naszych roślin ogrodowych. W pobliżu wody lepiej odpoczywamy, oddychamy, cieszymy się zielenią. W każdym ogrodzie znajdzie się na nią miejsce.

Budowę basenu lub stawu odłóżmy na później lub powierzmy specjalistycznym firmom, sami możemy zająć się projektowaniem w małej skali. Bierzmy przykład z Anglików i Holendrów - w ich ogrodach dominują aranżacje wodne w niewielkich misach, beczkach lub murowanych nieckach wyniesionych na kilkadziesiąt centymetrów powyżej poziomu gruntu. Świetnie sprawdzają się w małych przestrzeniach otoczonych żywopłotami, w miejskich patiach, ogrodach na dziedzińcach czy zabudowie szeregowej.

Fontanna z rzeźbą, klasyczną bądź w kształcie rybki, żaby lub kwiatu to pomysł na ożywienie smutnych cienistych zakątków otoczonych żywopłotami. Potrzebny będzie nam murowany, zagłębiony w gruncie pojem-

nik z wodą, pompa o średniej mocy z filtrem i dostęp do źródła prądu, warunek konieczny przy każdej wodnej aranżacji z fontannami.

Oczko w scieżce

W ogrodach utrzymanych w stylu geometrycznym lub po prostu uporządkowanych, z dużą ilością nawierzchni kamiennej, dobrze wygląda oczko wodne wbudowane w ścieżkę bądź placyk.

Taki zbiornik trzeba zaplanować wcześniej, zanim nawierzchnia zostanie położona. Jego głębokość nie powinna przekraczać 1 m (aby nie stanowił zagrożenia dla małych dzieci). Z drugiej strony, jeśli zamierzamy posadzić w nim rośliny wodne, musi mieć przynajmniej

pół metra głębokości.

Ale nawet bardzo płytki zbiornik, choć nie będziemy mogli posadzić tam roślin, można ciekawie zaaranżować - np. ciekawy efekt dadzą ułożone na dnie kolorowe kamienie. W centrach ogrodniczych można kupić importowane barwne otoczaki, w zielonkawym lub szmaragdowym kolorze, które nadadzą wodzie piękny odcień.

Pod warunkiem oczywiście, że stale będziemy dbać o jej czystość.

Wykonanie takiego zbiornika to prosta murarska robota - jego dno i krawędzie najlepiej obmurować betonem, wyłożyć cegłami lub nieprzepuszczalną gliną.

Tajemnica końcowego efektu to ułożenie płyt kamiennych lub chodnikowych (materiał, z którego jest cała nawierzchnia ścieżki czy placyku) nad powierzchnią oczka. Powinny być one szczególnie starannie umocowane zaprawą, by podczas chodzenia ich krawędzi nie chybotały się ani nie łamały.

Zbiorniki w nawierzchni są coraz chętniej budowanym elementem małej architektury w polskich ogrodach, gdzie opatrzyły się już plastikowe wypraski. Składają się na to coraz większe wymagania estetyczne właścicieli ogrodów oraz inwencja projektantów - płaszczyzny ścieżek i placyków wyłożonych granitem, piaskowcem lub po prostu betonowymi płytami urozmaicone minioczkami zyskują na urodzie.

Kamienne źródło

W naprawdę niewielkim ogródku, gdzie nie znajdzie się miejsce na żaden zbiornik większy niż o średnicy 1 m, możemy zagospodarować maleńki skrawek trawnika, gdzie w jedno popołudnie wybudujemy fontannę z kamyków.

Zbiornik zakopany w ziemi może być zwykłym plastikowym wiadrem z supermarketu, do którego wystarczy dokupić pompę o niewielkiej mocy z dyszą o długości większej od wysokości zbiornika o 20 centymetrów. Tak niewysoką górkę z kamieni wystarczy usypać, by ukryć instalację. Najlepiej wyglądają zwykłe małe otoczaki w różnych kolorach, lub barwione szklane kulki. Woda wydobywająca się z fontanny stale je opryskuje, powodując wzrost wilgotności powietrza, lepszy mikroklimat oraz stałe parowanie. Należy ją więc stale uzupełniać. Do pompy konieczny jest także filtr, aby zanieczyszczona woda nie powodowała rozwoju glonów na kamieniach, psujących cały efekt.

Taką fontannę na kamykach warto wybudować jak najbliżej domu, aby nie ciągnąć kosztownej instalacji elektrycznej do tak niedrogiego rozwiązania, jakim jest ten pomysł. Jeżeli oczko ma być wybudowane w trawniku, kabel doprowadzający prąd do pompy powinen być zabezpieczony przed ewentualnym uszkodzeniem go przez kosiarkę.

Na koniec warto ozdobić naszą wodno-kamykową aranżację kilkoma roślinami. W cieniu sprawdzą się miniaturowe funkie, miodunka pstra oraz bluszczyk kurdybanek.

W słońcu mogą to być kępy irysów syberyjskich, niskich traw ozdobnych lub niezapominajek.

Sadzawka wśród traw

Oczka wodne wyglądają naprawdę naturalnie, tylko wówczas, kiedy nie widać, że do ich budowy została użyta folia lub gotowy laminat. Idealnie byłoby uzyskać płaski wyprofilowany żwirowy lub kamienny brzeg i takie samo dno. Jednak o taki efekt nie jest łatwo, dlatego wokół sadzawki sadzi się rośliny, które maskują nasze konstrukcyjne niedociągnięcia.

Idealnie w tej roli sprawdzają się bujne i malownicze trawy ozdobne, których kępy szybko rozrastają się, a przewieszające się długie liście przypominają naturalne, łąkowe zarośla. Prócz traw możemy wykorzystać także całą gamę roślin strefy przybrzeżnej, takich jak pałki wodne, strzałki i kosaćce.

Tak urządzona sadzawka pasuje do większych ogrodów, przynajmniej tych o powierzchni 1000 m. Warto zaplanować ją w najbardziej dzikiej, swobodnie utrzymanej części działki.

Ponieważ w tego typu zbiornikach szybko rozwijają się glony, warto pomyśleć o niewielkiej, prostej fontannie, która napowietrzałaby wodę, zapobiegając także mnożeniu się w niej komarów.

To, że zbiornik wodny jest stylizowany na dziką sadzawkę, nie oznacza że powinien być zaniedbany. Wręcz przeciwnie, trzeba o niego systematycznie dbać, usuwać glony, przerzedzać nazbyt szybko rozrastające się rośliny wokół jeziorka oraz wyławiać nadmiar gatunków wodnych pływających po powierzchni.

Więcej o: