1. Zrobienie wianka ułatwia mi obręcz z wierzbowych pędów (wykorzystuję ją kilka razy jako podkład). Aby wyglądała świeżo, wplatam w nią młode gałęzie brzózek i czerwone pędy derenia białego odmiany 'Sibirica'. Dodaję też mech - spełnia on również funkcję wilgotnej naturalnej gąbki florystycznej. - Fot. Katarzyna Bellingham
Dni są krótkie i szare, ale ogród pełen złota. To żółte liście wirują na wietrze i ścielą się dywanami.
1 z 41. Zrobienie wianka ułatwia mi obręcz z wierzbowych pędów (wykorzystuję ją kilka razy jako podkład). Aby wyglądała świeżo, wplatam w nią młode gałęzie brzózek i czerwone pędy derenia białego odmiany 'Sibirica'. Dodaję też mech - spełnia on również funkcję wilgotnej naturalnej gąbki florystycznej. - Fot. Katarzyna Bellingham
2 z 42. Wszystkie elementy mocuję za pomocą cienkich drucików florystycznych (do kupienia np. w działach ogrodniczych marketów). Najpierw dodaję największe i stopniowo coraz drobniejsze. Na zakończenie sezonu wybrałam egzotykę: owoce granatu i limonki. Każdy z nich mocuję na dwóch drutach wbitych 'na krzyż'. - Fot. Katarzyna Bellingham
3 z 43. Na koniec dopinam długie sople różnokolorowych papryczek chili i liście srebrzystych roślin z ogrodu. Jak widać na zdjęciu, na kompozycję szybko zwróciła uwagę ciekawska bogatka... Taki jesienny wianek można również udekorować jabłkami, kwiatostanami hortensji, wrotyczu i owocującymi pędami dzikiej róży. - Fot. Katarzyna Bellingham
4 z 44. Granaty i limonki są drogie, ale utrzymują się naprawdę długo, a papryczki nawet zamarznięte wyglądają ładnie. Gdy jest szaro i smutno, wystarczy, że przez okno spojrzę na wianek, i już robi mi się radośniej, jakby od granatów i limonek przybywało słońca, a od palących papryczek - ciepła. No i mam chęć na coś smacznego! - Fot. Katarzyna Bellingham
Listopad to ostatni miesiąc prac w ogrodzie. Sadzimy teraz drzewa i krzewy z "gołym korzeniem", a niektóre okazy okrywamy przed mrozem. No i zakładamy kompostowe pryzmy. Z drzew spadła już bowiem większość liści. Dla ogrodnika są one jednym z najcenniejszych materiałów. Z nich powstaje kompost, nie bez przyczyny zwany czarnym złotem, wykorzystywany jako ściółka lub ziemia liściowa. Liści nie wolno palić, nie wyrzucajmy ich również na śmietnik. Gromadźmy je i sami kompostujmy, a jeżeli nie chcemy tego robić, zaoferujmy sąsiadowi.
Skomentuj:
Zrób to sam: wieniec z egzotycznych owoców