BRUKSELKĘ możemy zbierać do lutego. Później główki miękną - Fot. Mark Bolton Getty Images
Kapusta brukselska, czyli brukselka, tworzy małe główki. Świeżo zerwane smakują lepiej niż sklepowe mrożonki.
1 z 2BRUKSELKĘ możemy zbierać do lutego. Później główki miękną - Fot. Mark Bolton Getty Images
2 z 2Brukselka ODMIANA 'RED' (średnio późna) oryginalnie wygląda na talerzu i w ogrodzie. - Fot. Shutterstock / picturepartners
Brukselka pochodzi od kapusty głowiastej i jarmużu. Tworzy grubą, metrową łodygę zakończoną luźną rozetą liści. Na całej jej długości z kątów liści wyrastają silnie skrócone pędy boczne zwane główkami. Może ich być około 40.
WARUNKI I SPOSÓB UPRAWY
Kapusta brukselska wymaga słonecznego stanowiska i żyznej, średnio zwięzłej, prawie zasadowej gleby (pH 6,5-7). Najlepiej plonuje w pierwszym lub drugim roku po nawożeniu obornikiem i nawozami mineralnymi stosowanymi przed sadzeniem (azotowymi także w początkowym okresie wzrostu). Ale uwaga, przeazotowanie powoduje, że tworzą się luźne główki. W ogrodzie efektownie prezentuje się np. zielono-purpurowy zestaw na zbiór jesienno-zimowy: odmiany 'Groninger' i 'Red'. Rozsadę sadzi się jako poplon do końca czerwca w rozstawie 60×70 cm (np. obok pomidora lub selera, które odstraszają bielinka kapustnika). Odrobina popiołu drzewnego wsypana przed sadzeniem do dołków zmniejsza ryzyko wystąpienia kiły kapuścianej. Brukselka potrzebuje sporo wody, zwłaszcza w czasie zawiązywania główek. Zbiera się je sukcesywnie, począwszy od dołu pędu, gdy są twarde i mają 2-3 cm średnicy.
UPRAWA "STEROWANA"
Główki najlepszy smak mają po lekkim przemrożeniu, ponieważ tracą goryczkę. Jednak gdy temperatura ma spaść poniżej -10°C, rośliny warto przykryć, np. agrowłókniną. W połowie września możemy im obciąć wierzchołki. Przyspieszy to rozwój najmłodszych główek. Usunięcie dolnych liści sprawi, że te, które pierwsze się zawiązały, będą wolniej rosły. Roślinom zimującym w polu liście przydadzą się jako osłona przed wiatrem, dlatego lepiej ich nie ścinać.
Skomentuj:
Brukselka - główki jak makówki