Kwiaty własnej produkcji

Alicja Gawryś

Z roślin, które chcemy przechować do przyszłego roku, Już teraz warto przygotować sadzonki.

Większość gatunków, które zdobią nasze balkony i tarasy, to rośliny wieloletnie, wrażliwe na mróz, nie mogą więc zimować na dworze. Niektórzy kupują co roku nowe rośliny na początku sezonu, inni przechowują stare okazy do wiosny. Jednak rośliny trzymane zimą w ciepłym i słabo oświetlonym pomieszczeniu wyciągają się. Przygotowane z nich wiosną sadzonki są słabe.

O wiele lepiej jest sporządzić sadzonki zielne w lipcu lub sierpniu. Pobieramy je z rozrośniętych i wyłącznie zdrowych okazów. Możemy tak postąpić z wieloma

gatunkami balkonowymi. Aby ukorzenione sadzonki przetrwały zimę, musimy im zapewnić dostateczną ilość światła oraz chłód (tj. temperaturę ok. 10 st. C).

Jak to zrobić

Cięcie sadzonek Odcinamy wierzchołkowe części silnych pędów. Z jednego możemy przygotować jedną-dwie sadzonki długości 6-8 cm. Każda powinna zawierać dwa-trzy węzły liściowe.

Z sadzonki usuwamy kwiaty, pąki kwiatowe oraz jeden-dwa dolne liście i podcinamy ją u dołu w odległości 0,5-1 cm od węzła. Posługujemy się sekatorem, nożem albo żyletką, ostrza wcześniej przecieramy spirytusem.

Podłoże

Sadzonki ukorzeniamy w mieszaninie torfu z piaskiem (1:1), torfu z perlitem lub w samym piasku. Podłoże wsypujemy do pojemnika, wyrównujemy je, lekko ugniatamy i podlewamy.

Sadzenie Końce sadzonek umieszczamy w podłożu na głębokość 2-3 cm (wcześniej warto zanurzyć je w ukorzeniaczu do sadzonek zielnych) i uciskamy ziemię wokół nich. Liście spryskujemy wodą i przykrywamy np. folią lub przezroczystym pojemnikiem. Następnie ustawiamy rośliny w jasnym, ale niezbyt nasłonecznionym miejscu, zapewniając im temperaturę ok. 23-25 st. C. Codziennie je zraszamy i wietrzymy. Po dwóch-trzech tygodniach powinny się ukorzenić.

Jak je przechować

Ukorzenione sadzonki sadzimy po jednej lub (jak w przypadku uczepu, werbeny, gnafalium i scewoli) po dwie-trzy do małych doniczek z ziemią uniwersalną. Wierzchołki roślin uszczykujemy, by dobrze się rozkrzewiły. Doniczki ustawiamy w jasnym miejscu na zewnątrz. Po dwóch tygodniach zasilamy je nawozem uniwersalnym, np. Biohumusem lub bioekorem. Zanim nadejdą pierwsze przymrozki rośliny przenosimy do jasnego, chłodnego pomieszczenia. Mniej je podlewamy i nawozimy jedynie specjalną pożywką zimową (np. Zimowitem Forte, Bujną Zielenią Zimą). Na przełomie lutego i marca skracamy ich pędy, przenosimy je do bardziej ciepłego pomieszczenia, zaczynamy więcej podlewać i nawozić. Zanim w maju umieścimy je w skrzynkach balkonowych, hartujemy je kilka dni.



Skomentuj:

Kwiaty własnej produkcji