Jak skutecznie zabezpieczać rośliny przed zimą

Kiedy oszronione liście wysrebrzą ogród, sprawdzam, czy wszystkie roślinne zmarzlaki są dobrze przygotowane do nadejścia zimy.
Zima w ogrodzie Zima w ogrodzie Fot. Danuta Młoźniak

Zabezpieczamy iglaki

Mój ogród nawet zimą wygląda wspaniale. Wypełniają go eleganckie wyraziste formy topiarów z cisa i bukszpanu o różnych odcieniach zieleni. Te, które rosną w pojemnikach, a mam ich sporo, trzeba teraz odpowiednio przygotować do zimy.
Aż do wiosny miedzianych barw dodają ogrodowi kwiatostany hortensji bukietowych. Zimową ozdobą są też wysokie trawy. Ich suche źdźbła łatwo może połamać wiatr, a ciężki śnieg przygina je do ziemi. Dlatego wiążę je zawczasu w snopki. Pięknie się prezentują, nie robią bałaganu, wręcz przeciwnie, wprowadzają porządek na rabatach. Wysuszający wiatr i mróz zagrażają też klonom palmowym i judaszowcom. Drzewa te owijam najpierw ocieplającą włókniną, a potem osłaniam świerkowymi lub jodłowymi gałęziami. Nasady krzewów róż obsypuję kopczykami ziemi, a donice z roślinami wrażliwymi przenoszę w zaciszne miejsce, stawiam razem, podlewam (to bardzo ważne) i zasłaniam słomianymi matami.
Jeśli długo jest ciepło, to, zostaje niewiele czasu na ukończenie tych prac przed nadejściem mrozu. Zawsze jednak robię wszystko starannie, by rośliny w jak najlepszej kondycji przetrwały zimę, a ogród wyglądał bardzo dobrze.

Zaopatrzenie w wodę

Pogrążone w zimowym śnie rośliny zimozielone tracą dużo wody, bo zachowując liście mają taką samą powierzchnie parowania co latem. Ich korzenie nie mogą pobierać wilgoci gdy ziemia jest sucha, oraz gdy woda w niej zamienia się w lód (to tzw. susza fizjologiczna). Wysychaniem zagrożone są zwłaszcza rośliny zimujące w pojemnikach. Zawsze, gdy ziemia nie jest zmarznięta podlewam je, ale z wyczuciem, bo w zbyt mokrym podłożu korzenie chorują i gniją.

Powyżej: Rosnące w doniczkach bukszpany podlewam przez cały rok, także późną jesienią i zimą. Zwłaszcza tym, które stoją pod dachem, może szybko zabraknąć wilgoci. Poniżej: Grudzień to czas Świąt Bożego Narodzenia. Staram się więc, by nie tylko dom, ale i ogród pięknie wyglądały. Zimowe okrycia roślin przystrajam więc w czerwone wstążki i owoce, a także w białe gwiazdki, które rozjaśniają zieleń w pochmurne szarawe dni.


Fot. Danuta Młoźniak


Fot. Danuta Młoźniak


Fot. Danuta Młoźniak

Trawy w snopkach

Powyżej: Zielona ściana żywotnika jest tłem dla brązowych snopków traw i "bukietów" hortensji. Przed nimi ściele się falujący na wietrze łan ostnicy (tej trawy nie związuję).

Uważam, że wysokie ozdobne trawy są niezbędne w każdym, nawet najmniejszym ogrodzie, a nawet na tarasie ze względu na dramaturgię, którą dodają kompozycjom. Moje ulubione to miskant chiński w odmianach 'Gracillimus', 'Variegatus', 'Morning Light' i 'Zebrinus' oraz rozplenica japońska czyli, piórkówka. Zachowują urodę przez całą zimę i kołysząc się na wietrze ożywiają uśpiony ogród. Ale ich wiotkie łodygi w luźnych kępach łatwo się łamią. Dlatego jesienią wiążę je w wysokie sztywne snopki. Trzymając się razem źdźbła nie tylko opierają się niszczycielskiej sile wiatru i śniegu, ale też stanowią dla środka kępy, z której wiosną zaczną odrastać liście, dobrą ochronę przed mrozem i nadmierną wilgocią.


Fot. Danuta Młoźniak

Rozplenice, które dorastają jedynie do metra (fot. powyżej) wystarczy związać tylko u góry, a młode wysokie miskanty, wiążę w 2-3 miejscach (fot. poniżej). Trawy te przycinam wiosną, zanim rozpoczną wegetację. Później można uszkodzić młode pędy i zahamować ich wzrost.


Fot. Danuta Młoźniak

Eleganckie okrycia

Powyżej: biała agrowłóknina jest lekka, przepuszcza światło, umożliwia wymianę powietrza, zmoczona szybko wysycha, no i jest trwała. Okrywam nią wrażliwe niskie zimozielone krzewy i drzewka. Poniżej: Gałęzie świerka wyglądają pięknie, a agrowłóknina - fatalnie (to jej wada). Opracowałam więc patent. Nad osłonami z agrowłókniny robię chochoły ze stroiszu. Zwykle mocuję je na bambusowych tyczkach.


Fot. Danuta Młoźniak

Pod okryciem szczepione trzmieliny, klony palmowe, hortensje i inne ogrodowe zmarzlaki przetrwają trudne zimowe warunki. Staram się, by było ono efektowne.

Poniżej: Suche bukowe liście wykorzystuję do zabezpieczania młodych ciepłolubnych krzewów. Wokół rośliny stawiam płotek z  bambusowych tyczek i siatki i zasypuję go liśćmi.


Fot. Danuta Młoźniak

Poniżej: chochołem ze słomianych mat osłaniam świeżo posadzony klon palmowy, przy którym najpierw wbiłam głęboko w ziemię stabilizującą tyczkę. Czubek chochoła ustroiłam pióropuszem z ozdobnych traw.


Fot. Danuta Młoźniak

Poniżej: Stroiszem okrywam rabaty z wrzosami, by wiatr i zimowe słońce ich nie wysuszały. Gałęzie układam jedne na drugie "na zakładkę", dzięki temu nawet silny wiatr ich nie rozwiewa.


Fot. Danuta Młoźniak

Więcej o: