Co trzeba zrobić w ogrodzie zimą

Ta pora roku wydaje się czasem leniwego odpoczynku dla posiadaczy ogrodów. Tymczasem wiele roślin właśnie w zimowych miesiącach potrzebuje troskliwego oka i opieki właściciela, by w nowym sezonie mogły ponownie cieszyć swoją urodą. O czym zatem warto pamiętać, gdy zima trzyma.
Gałęzie kolumnowych iglaków mogą się łamać pod ciężarem śniegu Gałęzie kolumnowych iglaków mogą się łamać pod ciężarem śniegu Fot.: shutterstock.com

7 zimowych prac ogrodnika

Zdjęcie powyżej: Gałęzie kolumnowych iglaków mogą się łamać pod ciężarem śniegu

Za zimę klimatyczną przyjmuje się miesiące, w których średnie dobowe temperatury powietrza spadają poniżej 0°C. Zima klimatyczna trwa w Polsce od 60 do 130 dni. W tym czasie właściciel ogrodu ma co robić.

Po pierwsze, początek zimy to jeszcze końcówka porządków - przycinanie zaschłych części roślin, grabienie liści. Po drugie, przygotowywanie roślin wieloletnich na nadejście mrozów. Część z nich potrafi przetrwać nawet srogą zimę bez pomocy człowieka, ale sporo gatunków ogrodowych, pochodzących ze stref o łagodniejszym klimacie, wymaga przykrycia chroniącego przed mrozem. Grubość okrywy trzeba dopasować do warunków, co oznacza, że nie osłania się roślin raz a dobrze, mogą bowiem wymagać dodatkowej warstwy ocieplenia.

Jeśli mamy oczko wodne, w którym zimują ryby, trzeba zadbać, by mogły doczekać wiosny. Same zwierzęta nie wymagają szczególnej opieki, ale musimy zadbać, by nie udusiły się pod taflą lodu.

Późniejsze zimowe miesiące to czas pielęgnacyjnego cięcia drzew owocowych, szczepienia roślin na podkładkach oraz przygotowywania sadzonek ze zdrewniałych pędów.

Trawnika nie niszczy biała kołderka ze śniegu, ale jego nadmiar może zaszkodzić jej wiosną Trawnika nie niszczy biała kołderka ze śniegu, ale jego nadmiar może zaszkodzić jej wiosną Fot.: shutterstock.com/ Prano

1. Trawnik

Zdjęcie powyżej: Trawnika nie niszczy biała kołderka ze śniegu, ale jego nadmiar może zaszkodzić jej wiosną

Zimą często jest przykryty śniegiem. Warto pamiętać, by nie wydeptywać na nim ścieżek, bo śnieg zamieni się w lód, który wiosną będzie topniał bardzo powoli, utrudniając wzrost trawie. Ze śniegu zgarnianego ze ścieżek nie usypujmy też stert na trawniku, bo one także będą się powoli rozpuszczać, a trawa - przygnieciona i pozbawiona dostępu powietrza - może zostać zaatakowana przez pleśń śniegową i inne choroby. Natomiast w nowym ogrodzie, w miejscu gdzie planowany jest trawnik, warto wydeptywać wygodne przejścia, by potem zrealizować podczas je zakładania trawnika. Nawierzchnię wyznaczonych w ten sposób ścieżek można następnie wyłożyć płaskimi kamieniami lub innym materiałem.

Agrowłóknina jest dobrym izolatorem cieplnym, a dodatkowo przepuszcza powietrze Agrowłóknina jest dobrym izolatorem cieplnym, a dodatkowo przepuszcza powietrze Fot. Paweł Słomczyński

2. Drzewa i krzewy ozdobne

Zdjęcie powyżej: Agrowłóknina jest dobrym izolatorem cieplnym, a dodatkowo przepuszcza powietrze. Niżej: Zdrewniałe sadzonki spędzą zimę w pojemniku z piaskiem, wiosną wyrosną z nich młode roślinki.

Zdrewniałe sadzonki spędzą zimę w pojemniku z piaskiem, wiosną wyrosną z nich młode roślinkiFot. Anna Kulikowska

Jeśli dotąd nie okryliśmy drzew i krzewów wrażliwych na mróz, to najwyższa pora to zrobić. Wokół gatunków, których korzenie są wrażliwe na mróz (np. magnolie), podłoże ściółkuje się korą. Wysokie krzewy zimozielone okrywa się agrowłókniną, a niższe - gałązkami jedliny. Wrażliwe krzewy liściaste (np. pnące róże), najlepiej okrywać słomą lub tekturą falistą, uprzednio związawszy pędy, by nie rozchodziły się na boki (nie róbmy jednak tego podczas dużych mrozów, bo pędy stają się wówczas kruche).

Początkowo rośliny okrywamy niezbyt grubą warstwą, potem, o ile zajdzie potrzeba, stopniowo ją zwiększamy.

Powinniśmy obwiązać sznurkiem gałęzie kolumnowych gatunków roślin iglastych, np. jałowców, żywotników czy cisów, aby zapobiec łamaniu się ich pod ciężarem śniegu.
Na początku grudnia można pobierać sadzonki zdrewniałe z niektórych drzew i krzewów, np. wierzb, topól, ligustru, forsycji. Zawsze trzeba to robić przy dodatniej temperaturze, ścinając jednoroczne pędy. Pobrane fragmenty tnie się następnie na odcinki o długości 15-20 cm. Dolne cięcie wykonujemy prostopadle do pędu, około 0,5 cm pod oczkiem, górne natomiast ukośnie - około 1 cm nad oczkiem. Potem sadzonki wiąże się w pęczki i umieszcza w pojemnikach, zasypując je w całości wilgotnym piaskiem lub torfem. Pojemniki przechowujemy w temperaturze 0-4°C, przez całą zimę pilnując, aby podłoże nie przeschło (od czasu do czasu je zwilżamy).
Wrażliwe na mróz pnącza (np. niektóre glicynie lub pnące róże), rozpięte na kratkach i pergolach, muszą być dostatecznie owinięte słomą bądź agrowłókniną. Jeśli zapowiadane są silniejsze mrozy, rośliny należy owinąć dodatkową warstwą.

Niskie delikatne krzewy, np. azalie japońskie i suchodrzew chiński (Lonicera pileata), warto przed nadejściem ostrych mrozów okryć gałązkami roślin iglastych (można do tego celu wykorzystać np. zaschniętą świąteczną choinkę) albo kilkoma warstwami agrowłókniny.

Hortensja ogrodowa (Hydrangea macrophylla) ma już od jesieni zawiązane grube pąki kwiatowe na szczytach pędów. Są one dość wrażliwe i łatwo przemarzają - a wtedy hortensja nie zakwitnie w najbliższym sezonie. By zabezpieczyć roślinę, owija się ją kilkoma warstwami agrowłókniny, pod którą dodatkowo wsypuje się suche liście.

Pod koniec lutego zdarzają się dni, kiedy słońce świeci dość mocno, a temperatura podnosi się do ok. 10°C. Z kolei nocą, przy bezchmurnym niebie, spada znacznie poniżej 0°C. Tak duże wahania są szczególnie niebezpieczne dla gatunków zimozielonych - różaneczników, azali japońskich, laurowiśni. Takie rośliny najlepiej sadzić w zacienionych miejscach, gdzie nie będzie dochodziło do dużych różnic temperatury dniem i nocą. Jeśli jednak rosną w słońcu, warto ustawić od ich strony południowej parawany, np. z wikliny lub agrowłókniny.

Podobne warunki pogodowe mogą być przyczyną tzw. suszy fizjologicznej u gatunków iglastych i zimotrwałych liściastych. Podczas cieplejszych dni w zielonych częściach przebiega fotosynteza i oddychanie. Dlatego trzeba je okrywać, w przeciwnym razie, ożywione przez słońce, będą potrzebowały wody, a tej nie mogą pobierać z zamarzniętej ziemi.

Zdjęcie poniżej: Zimozielone krzewy liściaste lepiej znoszą mroźną zimę, rosnąc w półcieniu. Jeśli mają słoneczne stanowiska, lepiej je okryć

Zimozielone krzewy liściaste lepiej znoszą mroźną zimę, rosnąc w półcieniu. Jeśli mają słoneczne stanowiska, lepiej je okryćFot. Patrycja Korczak Wodnicka

Jeśli wapno zostanie spłukane przez deszcz, zabieg należy wykonać ponownie, pnie drzew powinny być pobielone aż do początku marca Jeśli wapno zostanie spłukane przez deszcz, zabieg należy wykonać ponownie, pnie drzew powinny być pobielone aż do początku marca Fot.: PAWEŁ SŁOMCZYŃSKI

3. Drzewa i krzewy owocowe

Zdjęcie powyżej: Jeśli wapno zostanie spłukane przez deszcz, zabieg należy wykonać ponownie, pnie drzew powinny być pobielone aż do początku marca. Niżej: Do szczepienia sadzonek na podkładce konieczne jest zastosowanie maści ogrodniczej - można użyć np. Funabenu lub gęstej farba emulsyjnej, do której dodajemy fungicydu (np. Topsinu M 500 SC).

Do szczepienia sadzonek na podkładce konieczne jest zastosowanie maści ogrodniczej - można użyć np. Funabenu lub gęstej farba emulsyjnej, do której dodajemy fungicydu (np. Topsinu M 500 SC)Fot.: SHUTTERSTOCK.COM/Fineart1

Na początku miesiąca możemy przystąpić do przygotowania sadzonek zdrewniałych porzeczek i winorośli. Z sadzonkami porzeczki postępuje się podobnie, jak z gatunkami ozdobnymi. Nieco inaczej należy ciąć sadzonki winorośli. Powinny one mieć co najmniej 3 pączki i długość 20-35 cm. Wiąże się je w pęczki i dołuje w wilgotnym piasku, trocinach lub torfie.

W grudniu można ściąć tzw. zrazy (pędy) jabłoni i grusz do szczepienia zimowego. Powinny one mieć grubość ołówka. Przygotowuje się je i przechowuje podobnie jak sadzonki zdrewniałe, ale dolne i górne cięcie wykonuje się prostopadle do osi pędu, w odległości około 1,5 cm od oczek. Koniecznie trzeba pamiętać o zaetykietowaniu sadzonek i zrazów, by w przyszłości nie zastanawiać się, co to za drzewko lub jaka odmiana.

W końcu grudnia można przystąpić do bielenia pni drzew. Zabieg ten wykonuje się - wbrew powszechnej opinii - nie po to, by zlikwidować choroby i szkodniki drzew, ale aby zapobiec nadmiernemu nagrzewaniu się pni, a przez to ich pękaniu. W słoneczne styczniowe dni ciemne pnie drzew mogą się dość mocno nagrzewać, co powoduje krążenie wody w komórkach. W nocy, kiedy temperatura spada poniżej zera, woda może zamarzać, powodując pękanie pni. Bielenie powoduje, że światło słońca odbija się od jasnej powierzchni, przez co drzewa nie nagrzewają się tak mocno.

Płyn do bielenia przygotowuje się, rozpuszczając około 2-2,5 kg wapna palonego w 10 litrach wody.

Pod koniec lutego rozpoczyna się tzw. higieniczne cięcie jabłoni. Ma ono na celu przerzedzenie i uformowanie korony drzewa, wpływa też korzystnie na owocowanie. Wycina się wówczas tzw. wilki, czyli jednoroczne proste pędy, na których nie ma pąków kwiatowych. Przerzedza się też ubiegłoroczne przyrosty w środku korony oraz wycina wszystkie  martwe (suche), nadłamane oraz krzyżujące się gałęzie.

Zdjęcie poniżej: Cięcie drzew owocowych przeprowadza się w suche, ciepłe dni, gdy temperatura jest wyższa niż -5°C. Potrzebne: są ostry sekator do gałęzi, piłka do cięcia konarów oraz środek grzybobójczy Funaben Plus 03 PA

Cięcie drzew owocowych przeprowadza się w suche, ciepłe dni, gdy temperatura jest wyższa niż -5°C. Potrzebne: są ostry sekator do gałęzi, piłka do cięcia konarów oraz środek grzybobójczy Funaben Plus 03 PAFot.: SHUTTERSTOCK.COM/ondrejsustik

Wybrane pędy kwiatowe konwalii dołuje się i przykrywa grubą warstwą liści Wybrane pędy kwiatowe konwalii dołuje się i przykrywa grubą warstwą liści Fot.: Paweł Słomczyński

4. Byliny

Zdjęcie powyżej: Wybrane pędy kwiatowe konwalii dołuje się i przykrywa grubą warstwą liści

Wszystkie byliny zakończyły już wegetację, a części nadziemne większości z nich zamarły. Można więc wykorzystać pogodne i w miarę ciepłe dni, by powycinać zaschnięte pędy. Warto jednak zostawić te, które stanowią dekorację ogrodu, np. suche pióropusze miskantów.

Pod koniec listopada lub na początku grudnia wrażliwe gatunki bylin powinny być już zabezpieczone. Można to zrobić, okrywając podłoże korą lub stroiszem (gałązkami iglaków). Jeżeli zima jest  bezśnieżna, a temperatura spadnie poniżej 15°C, należy zwiększyć grubość okrycia.

Niekiedy, jeśli grudzień jest ciepły, może już zakwitnąć ciemiernik biały. Chociaż jego kwiaty sprawiają wówczas dużo przyjemności, to zazwyczaj w następnych miesiącach zimowych niestety przemarzają.

Okres silnych mrozów, zwłaszcza jeśli nie ma śniegu, może być niebezpieczny dla bylin (wieloletnich roślin zielnych), szczególnie tych pochodzących z cieplejszych krajów, wrażliwych na bardzo niską temperaturę (należą do nich np. chryzantemy ogrodowe, gaura, niektóre ciemierniki, paprocie, jeżówki, kokorycze i niektóre goździki). Jeśli jesienią nie zostały osłonięte gałązkami iglaków, to ostatni dzwonek, żeby to zrobić.

Gdy temperatury spadnie do -10°C, warto także obsypać je suchymi liśćmi.

Należy też skontrolować przechowywane w piwnicach czy innych chłodnych pomieszczeniach bulwy i kłącza mieczyków, dalii i pacioreczników - sprawdzając, czy nie zaczynają gnić. Uszkodzone bulwy bądź kłącza trzeba niezwłocznie usunąć.

Należy także na bieżąco monitorować temperaturę w przechowalniach, tak aby wahała się ona w przedziale 1-4°C.

Na przemarznięcie narażone są zwłaszcza młode okazy, starsze, o grubych, mocno zdrewniałych pędach i dobrze ukorzenione lepiej znoszą mrozy. Na przemarznięcie narażone są zwłaszcza młode okazy, starsze, o grubych, mocno zdrewniałych pędach i dobrze ukorzenione lepiej znoszą mrozy. Fot.: shutterstock.com

5. Rośliny zimozielone

Zdjęcie powyżej: Na przemarznięcie narażone są zwłaszcza młode okazy, starsze, o grubych, mocno zdrewniałych pędach i dobrze ukorzenione lepiej znoszą mrozy.

Zadaniem ogrodnika jest pomóc przetrwać zimę tym gatunkom. Najlepsze warunki dla roślin są w zacisznych miejscach, gdzie panuje łagodny mikroklimat. O takie nietrudno w najcieplejszych rejonach Polski, czyli w pasie nadmorskim, przy zachodniej granicy, w rejonie Wrocławia lub w okolicach Poznania. Zaciszny kącik znajdzie się jednak niemal w każdym ogrodzie.

Mocno nasłonecznione stanowiska bywają zdradliwe. Występują tam duże wahania temperatury w ciągu doby. Liście narażone są na duże straty wilgoci, więc rośliny, nie mogąc pobierać wody z zamarzniętej ziemi zasychają. Nawet gatunkom, które latem dobrze znoszą pełne słońce (np. juka karolińska, szałwia lekarska, płomyk szydlasty), zdarza się w takich miejscach mocno ucierpieć z powodu suszy fizjologicznej. Zdecydowanie bezpieczniejsze są zakątki, do których dociera jedynie wschodzące lub zachodzące słońce.

Pożądane są wszelkie osłony przed wysuszającym wiatrem. Liściom pomaga w przetrwaniu sąsiedztwo nawet niskiego płotu, murku, gęstwiny pędów innych roślin.

Roślinom zimozielonym służy obfite podlewanie przed mającym nadejść pierwszym mrozem i ściółkowanie ziemi korą. Ściółka chroni ziemię przed mocnym przemarznięciem, więc korzenie dłużej są zdolne wykorzystywać zgromadzoną w niej wilgoć.

Gdy prognozy ostrzegają przed silnymi mrozami, gatunki zimozielone warto dodatkowo zabezpieczyć, np. agrowłókniną, siatką cieniującą lub gałęziami iglaków. To pozwoli im przetrwać trudny czas w dobrej kondycji, bez uszkodzenia liści i pąków kwiatowych.

Jeśli warstwa lodu jest cienka, to należy go rozbijać, aby doprowadzić powietrze do wody. Jeśli warstwa lodu jest cienka, to należy go rozbijać, aby doprowadzić powietrze do wody. Fot.: shuttertsock.com/Anna_Polyakova

6. Oczko wodne

Zdjęcie powyżej: Jeśli warstwa lodu jest cienka, to należy go rozbijać, aby doprowadzić powietrze do wody

Prace w oczku wodnym zależą od temperatury panującej na zewnątrz i grubości pokrywy lodowej. Zadaniem ogrodnika jest bowiem niedopuszczenie do śnięcia ryb, wskutek braku powietrza w wodzie, czyli tzw. przyduchy.

Jeśli warstwa lodu jest cienka, to należy go rozbijać, aby doprowadzić powietrze do wody. Trzeba to robić regularnie, bo tafla po mroźnej nocy zwykle znów będzie zamarznięta. Można też włożyć do wody snopek słomy lub trzciny. Pomiędzy ich łodygami woda znacznie wolniej zamarza, a przez to powietrze dociera głębiej.

Jeśli lód jest na tyle gruby, że można bezpiecznie na niego wejść, należy zrobić przerębel. Nie należy wybijać mechanicznie dziur w lodzie, bo drgania szkodzą rybom. Lepiej postawić na lodzie wiadro z gorącą wodą, które po pewnym czasie wytopi koło wolne od lodu.

Wykonanie przerębla to dopiero połowa sukcesu, druga to niedopuszczenie do ponownego zamarznięcia wody. W tym celu do otworu włada się styropianowe krążki lub umieszcza tzw. brzęczyk - elektryczną pompkę z napowietrzaczem, która wprawia wodę w ruch. Inną metodą  jest wypompowanie z oczka niewielkiej ilości wody, tak aby pomiędzy taflą a lodem powstała tzw. poduszka powietrzna, utrudniająca głębsze zamarzanie przydomowego stawu.

Rośliny zimozielone podlewamy w razie konieczności. Rośliny zimozielone podlewamy w razie konieczności. Fot.: Łukasz Zandecki

7. Taras

Zdjęcie powyżej: Rośliny zimozielone podlewamy w razie konieczności

Jeśli w donicach i skrzynkach rosną rośliny wieloletnie, należy dostosować grubość ich ocieplenia do temperatury zewnętrznej. Zabezpiecza się głównie bryłę korzeniową, wstawiając donicę np. do dużego kosza wyściełanego styropianem i liśćmi. Górne części roślin przykrywa się stroiszem, liśćmi lub agrowłókniną.

Stroisz ma sporo zalet - dobrze chroni delikatne rośliny, przepuszcza powietrze, nie gnieżdżą się pod nim gryzonie Stroisz ma sporo zalet - dobrze chroni delikatne rośliny, przepuszcza powietrze, nie gnieżdżą się pod nim gryzonie Fot. Patrycja Korczak Wodnicka

Czym osłonić rośliny

Zdjęcie powyżej: Stroisz ma sporo zalet - dobrze chroni delikatne rośliny, przepuszcza powietrze, nie gnieżdżą się pod nim gryzonie

SŁOMIANE MATY. Są ciepłe, przewiewne, nie gniją, dają się ciąć wzdłuż, służą kilka lat. Okrywa się nimi bezlistne drzewa, krzewy, pnącza, robi parawany. Mata o wym. 130 × 80 cm kosztuje ok. 13 zł, o wym. 2 x 1,75 m - ok. 22 zł.

BIAŁA AGROWŁÓKNINA. Najlepsza jest z polipropylenu o gramaturze 20-50 g/m2 w płachtach lub rolkach albo kupowana na metry. Rozprasza światło, umożliwia krążenie powietrza, jest lekka, trwała i łatwa do przechowywania, jednak trudna do utylizacji. Nadaje się do okrywania roślin zimozielonych, ale nie tylko. Cena od 3 zł/m.

PAPIER PAKOWY I TEKTURA FALISTA. Chronią od mrozu, nie nagrzewają się i przepuszczają powietrze, odcinają jednak rośliny od światła. Chłoną wilgoć, ale i szybko wysychają. Okrywa się nim pnie i bezlistne gałęzie. Pudła kartonowe można też nakładać na niewysokie rośliny, a wolną przestrzeń wypełniać materiałem izolującym. Wiosną po rozdrobnieniu papier i tekturę można dołożyć do kompostu.

KORA. Jest tania, dobrze wygląda na rabatach, nie rozwiewa jej wiatr, z czasem przemienia się w próchnicę. Jej kilkucentymetrowa warstwa chroni glebę przed mrozem, wysychaniem i gwałtownymi wahaniami temperatury. Rozsypuje się ją wokół drzew, krzewów oraz na rabatach bylinowych. Nie powinno się jednak robić z niej kopczyków wokół młodych pni, by nie narażać drzew na obgryzanie przez nornice. Cena ok. 13 zł/80 l. Kora ma kwaśny odczyn, więc przy okrywaniu roślin lubiących obojętne lub zasadowe podłoże należy ją zmieszać z popiołem drzewnym.

SUCHE LIŚCIE. Do okrywania nadają się tylko zdrowe, najlepiej dębowe i bukowe, bo wolno się rozkładają. Wypełnia się nimi wolne przestrzenie pod innymi osłonami lub rozrzuca na rabatach i przykrywa patykami, by się nie rozwiały. Wiosną należy je z rabat usunąć. Lepiej unikać przykrywania nimi najwcześniejszych bylin (przy zgrabianiu ich resztek łatwo o uszkodzenie młodych pędów, co powoduje, że np. tulipany lub narcyzy już nie zakwitną).

FOLIA POLIETYLENOWA. Przezroczysta nadaje się na namioty dla roślin zimozielonych. Przed mrozem skuteczniej chroni bąbelkowa, uniemożliwia jednak dostęp powietrza, więc osłony z niej muszą mieć otwory wentylacyjne. Folie sprawdzają się też jako daszki i plandeki chroniące przed deszczem (nie powinny jednak dotykać żywych części roślin). W słonecznych miejscach należy je osłonić, np. stroiszem, żeby się nadmiernie nie nagrzewały. Cena ok. 14,50 zł za arkusz 50 × 300 cm.

STROISZ. To gałęzie iglaków - przewiewne i suche okrycie, które chroni przed wiatrem i silnym słońcem, zatrzymuje śnieg, a także wprowadza nieco zieleni na zimowe rabaty. Najlepsze są gałęzie jodeł i sosen, bo nie gubią igieł. Wiosną stroisz bez trudu daje się usunąć z rabat. Gałązki możemy spalić w ognisku lub po rozdrobnieniu przeznaczyć na kompost.

TKANINA CIENIUJĄCA. W sprzedaży jest kilka rodzajów zielonych lub białych tkanin, dzianin i siatek. Przepuszczają tylko 40-60% światła. Osłania się nimi przede wszystkim bukszpany, zwłaszcza formowane, oraz różaneczniki. Trwałość takich materiałów wynosi minimum pięć lat. Sprzedawane są w rolkach lub na metry; kosztują od 3,90 zł/m.

ZIEMIA. Z ziemi kompostowej lub wykopanej z rabat usypuje się kopczyki o wysokości 20-30 cm wokół podstawy krzewów i drzew, które wiosną krótko się przycina - róż wielkokwiatowych, hortensji krzewiastej i bukietowej oraz powojników.

Więcej o: