Kolorowy ogród bez iglaków

tekst: Małgorzata Łączyńska

Tym swobodnym, świetlistym ogrodem opiekuje się dwoje zakochanych w roślinach optymistów, Kirti i Ulrich - hindusko-niemiecka rodzina z dwójką dzieciaków.

Piękne i niezawodne byliny: bodziszki (Geranium), kocimiętki (Nepeta) i firletki (Lychnis) kolorowym kręgiem otaczają słoneczny taras.
Piękne i niezawodne byliny: bodziszki (Geranium), kocimiętki (Nepeta) i firletki (Lychnis) kolorowym kręgiem otaczają słoneczny taras.
Fot. Helmold-Hertrich/Mak Media

Przed dziesięciu laty Kirti i Ulrich zamieszkali na wsi. Oboje są pasjonatami ogrodnictwa, a ich wolne zawody (tłumacze) pozwalają na swobodniejszy tryb życia. Wybudowali piękny dom w skandynawskim stylu, który ze swoją ciemnobrązową drewnianą elewacją, białymi futrynami i balkonem przypomina ten opisywany przez Astrid Lindgren w „Dzieciach z Bullerbyn”. Podobnych domostw jest w okolicy więcej – jesteśmy w północnych Niemczech, w graniczącym z Danią kraju związkowym Schlezwik-Holsztyn. To kraina nizinna i wietrzna, lecz na szczęście dzięki bliskości morza nienarażona na duże mrozy. Cieszy to zwłaszcza tutejszych miłośników bylin.
Pełna słońca, nieduża, bo licząca zaledwie 600 m² działka pozwala cieszyć się kwiatami. Budynek postawiono tuż przy drodze, by zostało więcej miejsca na ogród. Dom i taras dosłownie toną w kwiatach. Za pasem trawnika rozciąga się kolejne bujne pasmo bylin i krzewów, świetnie maskujących ogrodzenie. Każdy metr działki został doskonale zagospodarowany. Mimo niewielkiej powierzchni znalazło się tu także miejsce na osłonięty drzewem moreli domek zabaw dla dzieci oraz drewniany pawilon ogrodnika. Za płotem, który ginie w gęstwinie liściastych krzewów: forsycji, krzewuszek, ligustrów i perukowców, rozpościerają się łąki.
Dewizą właścicieli, a zarazem twórców i opiekunów ogrodu jest kolorowy luz, nie posadzili więc tutaj żadnych roślin iglastych. Pełne światła rabaty łagodnie poddają się zmienności, jaką niosą ze sobą pory roku. W krainie bylin królują przywrotniki, kocimiętki, szałwie, rumianki i floksy. Są tu też wyniosłe lilie, swojskie peonie i dzwonki. Ciekawe akcenty na rabatach tworzą imponujące przywrotniki i ostrogowiec czerwony, który kwitnie nieprzerwanie od maja po sierpień. Tu i tam przyciągają wzrok malownicze kule czosnków ozdobnych oraz rozłożyste baldachy dzikiej marchwi. Rośliny rozmieszczone są swobodnie, a kompozycje pozbawione kontrastów. To modny trend urządzania rabat. Ogrodowe meble i detale architektoniczne nie niszczą tego nastroju. Głównymi aktorami w tym spektaklu są rośliny.

Skomentuj:

Kolorowy ogród bez iglaków