Moda na zadymianie

Jerzy Woźniak
03.02.2005 00:00
A A A
Moda na przyrządzanie potraw na grillu przyszła z Niemiec. Grillowanie stało się nieodłącznym elementem odpoczynku w plenerze. Również w Polsce szybko zdobyło sobie wielką popularność. Z tego powodu warto na początku sezonu przypomnieć kilka podstawowych informacji o grillu
Nazwa, która powszechnie przyjęła się w Europie, pochodzi od angielskiego słowa "grill" - piec na ruszcie, zapiekać. Słowo to w języku angielskim pojawiło się stosunkowo niedawno i pochodzi od starofrancuskiego słowa "gredil" - krata, ruszt.

Jaki wybrać?

Grille najczęściej produkowane są z tłoczonej blachy stalowej lub odlewane z żeliwa. Te blaszane są tanie i lekkie, a wiele modeli jest produkowanych w wersjach turystycznych. Łatwo się składają i można je bez kłopotu zmieścić nawet w niewielkim samochodowym bagażniku. Ich wadą jest stosunkowo krótka żywotność. Po niedługim czasie rdzewieją i stają się mało estetyczne. Używamy ich zwykle przez jeden-dwa sezony.

Modele mające przykrycia nad rusztem lub pokrywy z małym kominem odprowadzającym dym pozwalają na szybsze i bardziej równomierne opiekanie przyrządzanych potraw. Popularnie nazywa się je grillem Webera.

Przykrywanie rusztu ma jednak swoją złą stronę. Zaletą grilla jest przygotowywanie potraw na wolnym ogniu. Potrawy przyrządzane w ten sposób nie podlegają działaniu rozkładających się pod wpływem temperatury tłuszczy i innych produktów, które ściekają lub ulatują z gorącym powietrzem, nie podlegając przemianie w substancje szkodliwe dla zdrowia. Przykrycie powoduje, że część z nich osiada na przygotowywanych potrawach, tak więc w zasadzie grill z przykryciem nie różni się wiele od kuchennego piekarnika.

Grille żeliwne są trwałe, długo utrzymują ciepło i równomiernie rozprowadzają je pod rusztem. Ich wadą jest znaczny ciężar i wysoka cena. Zwykle kupujemy je do specjalnie wydzielonego w ogrodzie lub na tarasie kącika.

Jeśli lubimy krótkie wypady za miasto, to wybieramy lekki, blaszany grill, który łatwo się składa i rozkłada. Najbardziej brudzące się elementy powinny przy składaniu znajdować się wewnątrz, gdyż wówczas po ostygnięciu możemy szybko złożyć całość, nie myjąc tych elementów, do czego zwykle na wycieczce nie ma warunków.

Gdy mamy stałe, zadaszone miejsce, gdzie możemy ustawić grill, kupujemy ten wykonany z żeliwa. Będzie nam służył długie lata, a jakość przygotowywanych produktów będzie znacznie wyższa.

Ruszt jest najczęściej wykonany z pochromowanego drutu lub jako ażurowy odlew żeliwny. Musi się łatwo zdejmować i czyścić oraz mieć możliwość zamocowania w różnej odległości od paleniska (trzy-cztery pozycje). Uchwyty powinny być wykonane z drewna lub innych materiałów nieprzewodzących ciepła oraz znajdować się możliwie daleko od rusztu.

W niektórych modelach palenisko jest zasilane powietrzem od dołu, co jest bardziej efektywne, a węgiel rozpala się równomiernie na całej powierzchni. Zwykle powietrze jest doprowadzane do paleniska poprzez specjalnie skonstruowaną podstawę-nogę. Ilość powietrza regulujemy, przymykając lub otwierając dozownik powietrza znajdujący się w dolnej części podstawy. Grill ustawiamy tak, aby wlot powietrza znajdował się od strony wiatru.

Oddzielna grupę stanowią duże, betonowe grille do ustawienia w ogrodzie. Jednak nie każdy ma ochotę na wystawienie takiego "betonowego pomnika", tym bardziej że potrawy na grillu przyrządzamy raczej okazjonalnie, a sam grill ma swój urok w tym, że jest przenośny i - można rzec - tymczasowy.

Rozpalamy!

Kupując węgiel drzewny, zwracajmy uwagę, aby był on w dużych kawałkach, mniej więcej wielkości pudełka od zapałek. Taki węgiel najłatwiej jest rozpalić, nie potrzeba go dużo na przygotowanie nawet kilku porcji oraz długo i równomiernie się wypala, utrzymując przez cały czas wysoką temperaturę.

Do rozpalenia grilla używamy tzw. podpałek. Podpałki produkowane są w dwóch rodzajach - płynnej i stałej. Płynne są łatwe w użyciu - równomiernie rozłożony węgiel drzewny polewamy niewielką ilością podpałki i zapalamy. Podpałki stałe są bardziej kłopotliwe. Najpierw zapalamy kilka kawałków podpałki i czekamy, aż się dobrze rozpali, następnie całość obkładamy węglem drzewnym. Musimy robić to ostrożnie, używając większych kawałków (nie posypujemy miałem!), tak aby był dobry dostęp powietrza. Po rozżarzeniu się węgla uzupełniamy go do potrzebnej ilości.

Rozpalenie grilla przeważnie trwa kilkanaście minut; aby je przyspieszyć, stosujemy nadmuch powietrza. Służą do tego specjalne wentylatorki na baterie. Możemy również zastosować nadmuch powietrza z rury wylotowej domowego lub samochodowego odkurzacza, co pozwala skrócić ten czas nawet do kilku minut. Nie wolno dmuchać ustami - iskry z rozpalających się kawałków węgla mogą poparzyć twarz i oczy!

Gdzie go ustawić?

Miejsce na grill powinno być:

•  Położone z dala od łatwopalnych materiałów oraz w takim miejscu, gdzie jego obecność nie grozi pożarem. Ustawianie grilla na balkonie czy tarasie nie tylko przeszkadza sąsiadom, ale też powoduje zagrożenie pożarowe.

•  Takie, aby dym nie dostawał się np. do wnętrza domu, gdyż zapachy pieczonych produktów są trudne do usunięcia i nie dla wszystkich miłe.

•  Stosunkowo przewiewne - żarzący się węgiel potrzebuje dość dużo powietrza. Takie miejsce to szybsze przyrządzanie potraw i mniejsze kłopoty z rozpaleniem.

•  Równe i twarde, aby grill stał pewnie. Wywrócenie rozpalonego grilla może spowodować poparzenia i pożar.

Potrzebne dodatki

Sam grill to nie wszystko. Musimy do niego dokupić potrzebne dodatki - folie i tacki do produktów, które się szybko przesuszają na ogniu. Druty do szaszłyków i małe silniczki do ich obracania (i do obracania rożna) bardzo się przydają. Konieczny jest też komplet pacek i widelców do zdejmowania i obracania potraw. Oprócz tego niezbędnym wyposażeniem są grube rękawice chroniące przed poparzeniem.

Ogień jest zawsze groźny

Dlatego pamiętajmy, że:

•  Od rozpalonego grilla dzieci trzymamy z daleka.

•  Nie przenosimy go podczas żarzenia się węgli.

•  Używamy rękawic ochronnych, a potraw nie polewamy tłuszczami, gdyż mogą się zapalić otwartym ogniem.

•  Nie ustawiamy grilla w lesie, gdyż poza terenami biwakowymi jest to zabronione!

•  Popiół wysypujemy, gdy nie ma w nim żaru, na niepalne podłoże, najlepiej do wykopanego dołka.

•  Do rozpalenia nie używamy benzyny czy rozpuszczalników do farb.

Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX