Ogród Małgorzaty Braunek

Anna Wolańska

Specjalnie dla Was odwiedziliśmy Małgorzatę Braunek i jej piękny ogród oraz poznaliśmy jej ulubione rośliny

UWAGA ! DO JEDNORAZOWEJ PUBLIKACJI MALGORZATA BRAUNEK ( AKTORKA ) W SWOIM OGRODZIE Z PSEM FOT. MAREK SZYMANSKI PUBLIKACJA OGRODY NR 7 (135) - 7 2010 SLOWA KLUCZOWE: AKTORKA SYTUACYJNE OGROD PIES ZDJĘCIE DO WKŁADKI: PUBLIKACJA OGRODY NR 7 (135) - CZASOPISMA
Małgorzata Braunek w swoim ogrodzie
Fot. Marek Szymański

Trudno mi odpowiedzieć na pytanie, które kwiaty lubię najbardziej. Może dlatego, że nie ma takich, których bym nie kochała. Jeżeli jednak mam wybierać... Urzekają mnie fiołki, niezapominajki, forsycja... No i jaśmin - za to, że pachnie Indiami.

 

 

Lubię skromne kwiatki niezapominajek, które wbrew pozorom tak trudno zniewolić. Wędrują sobie po ogrodzie, jak im się podoba! Jaśminy natomiast urzekają aromatem. Zamykam oczy i... czuję się jak w Indiach.

 

 

Szczególnym sentymentem darzę niezapominajki. Są skromne, pełne swoistego uroku. W dzieciństwie słyszałam często, że to kwiaty z bajki... Niezapominajki skrywają w sobie ogromną potrzebę wolności, swobody. W ogrodzie co roku znajdują nowe miejsce, by zapuścić korzenie i cieszyć nas błękitem. Nigdy nie wiem, gdzie następnej wiosny znajdę ich kępkę. A gdy już ją dostrzegę, ogromnie się cieszę, że znów się pojawiły. Jakby były nieśmiertelne...

 

Podobny urok mają fiołki. Lubią dużo po ogrodzie wędrować. I pięknie pachną. Niestety, te kupowane w kwiaciarni nie mają tak intensywnego zapachu jak ogrodowe, które już z daleka przypominają o sobie zniewalającą wonią. Fiołki wybierają najchętniej cieniste, wilgotne miejsca, gdzieś pod drzewami czy krzewami.

 

Dużym sentymentem darzę też forsycje witające wiosnę burzą złocistożółtych kwiatów. Gdy tylko po zimie słońce mocniej przygrzeje, do razu rozkwitają. Pamiętam, jak mama ostrzegała: "Widzisz, forsycje zakwitły. To znak, że niedługo nastąpią chłodniejsze dni". I to się zawsze sprawdza. Forsycje zachowują się tak, jakby chciały nas ostrzec: nie wierzcie, że ciepła wiosna będzie wiecznie trwać. Mama miała rację...

 

Bardzo lubię jaśminy, gdyż kojarzą mi się z Indiami. Pamiętam cudowną woń ich kwiatów rozkwitających u stóp Himalajów. W czasie jednej z wielu podróży po Indiach kupiłam jeden okaz i posadziłam go w ogródku. Przyjął się, ale słabo rośnie, kwiaty ma drobniejsze i nie tak pięknie pachnące jak w naturze. Najwidoczniej nasz mazowiecki mikroklimat nie bardzo mu służy; ma tu inną wilgotność i nasłonecznienie. Krzewy jaśminów są też bardzo popularne w Tajlandii. Tamtejsze kobiety plotą z ich pędów wianki i bransoletki, ukwiecają nimi włosy, przeguby dłoni, by roztaczać wokół siebie delikatną woń.

 

Kiedyś lubiłam wstawiać ścięte kwiaty do wazonów. Ale odkąd mam ogród, już nie odczuwam takiej potrzeby. Wolę napawać się urokiem żywych kwiatów: patrzeć, jak rozkwitają z pączków, a potem pomału więdną i przekwitają. Ich pięknie rozpoczęte życie powoli kończy się, tak jak nasze...

 

MAŁGORZATA BRAUNEK

 

Aktorka teatralna i filmowa, absolwentka warszawskiej PWST, nauczycielka zen. Zagrała w ponad 20 filmach, m.in. "Polowanie na muchy", "Żywot Mateusza", "Wniebowstąpienie", "Ruchome piaski", "Trzecia część nocy", "Potop", "Lalka" (serial TV). Od 1971 r. przez trzy lata występowała w Teatrze Narodowym. W latach 80. zerwała z aktorstwem, ale po 20 latach wróciła do zawodu. Za rolę w "Tulipanach" (2004 r.) otrzymała Orła - Polską Nagrodę Filmową za najlepszą drugoplanową rolę kobiecą. Od 2009 r. grała w serialu TVP "Dom nad rozlewiskiem", obecnie - "Miłość nad rozlewiskiem". Jest buddystką, zwierzchnikiem Związku Buddyjskiego "Kanzeon".

 

"MAGNOLIA" RADZI

 

Jaśmin (Jasminum) nazywany jest często błędnie jaśminowcem. Do tego rodzaju należy ok. 450 gatunków pochodzących głównie z tropików i subtropików. Tylko jeden spośród nich - jaśmin nagokwiatowy (Jasminum nudiflorum) - może być uprawiany w naszych ogrodach. Jest krzewem o szeroko rozłożystym pokroju dorastającym do 3 m. Bardzo wcześnie (od stycznia do kwietnia) obsypuje się drobnymi pachnącymi kwiatami. Niestety, jest mało odporny na mrozy. Żeby przetrwał naszą zimę, należy mu stworzyć odpowiednie warunki: posadzić w zacisznym miejscu osłoniętym przed mroźnymi podmuchami wiatru, nie dopuszczać do przesuszenia podłoża, zapewnić żyzną próchniczą glebę i dużo słońca. Wymaga okrywania na zimę.

 

------

Jesteśmy w systemie PIANO. Zarejestruj się i zobacz jak to działa

zapisz się na newsletter

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj:

Ogród Małgorzaty Braunek