Książę ogrodnik

Bogusława Bredy-Łaciak

Piękny i młody książę porzuca karierę bankowca i przejmuje podupadły zamek, który w jego rękach staje się jedną z najciekawszych atrakcji turystycznych i... ogrodniczych Francji.

Dokładnie 13 lat temu młody książę Louis-Albert de Broglie przybył do doliny zamków nad Loarą i tu wraz z bratem Philippe-Maurice'em objął w posiadanie La Bourdaisiere. Odtąd zamkiem zamienionym na hotel oraz winnicami zarządza brat, a park i ogród warzywny stały się domeną Louisa-Alberta. Zdążył on już zyskać rozgłos jako pełen przedsiębiorczości Prince Jardinier, czyli książę ogrodnik, twórca znanej już we Francji i za granicą kolekcji ubiorów i narzędzi ogrodniczych opatrzonych tym właśnie znakiem.

Pomysł na zamek

Posiadłość La Bourdaisiere usytuowana na malowniczym wzniesieniu pomiędzy dolinami dwu rzek - Loary i Cher - ma długą, 600-letnią historię. Wielokrotnie zmieniali się tu właściciele, sam zamek nieraz był przebudowywany, a towarzyszący mu park - przynajmniej ośmiokrotnie poddawany znacznym modyfikacjom. W XVI wieku były tu winnice i sad morwy białej, na potrzeby intensywnie rozwijającej się hodowli jedwabników (w tym regionie Francji produkcja jedwabiu była wówczas jedną ze specjalności). Zaś wspaniałe okazy kasztanów jadalnych w parku są pozostałością nieistniejących już XVIII-wiecznych plantacji tego gatunku.

Jeszcze niedawno zabytkowy park przypominał dżunglę, na terenie warzywnika rosły kilkudziesięcioletnie drzewa, fosa wokół zamku była zasypana, a ogród francuski ginął w zaroślach... Dziś większość najważniejszych prac porządkowych i pielęgnacyjnych w parku jest już wykonana, w zabudowaniach stajni i oranżerii pochodzących z XVII wieku umieszczono butik, sale wystaw, spotkań i degustacji, a rekonstruowany warzywnik, z największą we Francji kolekcją pomidorów stał się tutejszą główną atrakcją.

Słynne romanse

Budowla w obecnym neorenesansowym stylu istnieje od ponad 100 lat. Otoczona suchą fosą forteca z XII wieku została w 1520 roku na życzenie króla Francji przebudowana na zamek. Franciszek I w tym zacisznym ustroniu spotykał się ze swoją faworytą Marią Gaudin. Inny francuski monarcha Henryk IV bywał tu często dla pięknej Gabrielle d'Estrées. Atmosfera tych burzliwych i głośnych romansów królewskich otacza zamek do dziś. Toteż obecny właściciel książę de Broglie zadedykował stworzoną tu przez siebie kolekcję pomidorów (które Włosi nazywają Poma Amoris -owocami miłości) sławnym pięknościom, które przeszły do historii Francji i... jego zamku.

W parku bywał Leonardo

Otaczający zamek park ma powierzchnię 55 ha i ogrodzony jest prawie w całości wysokim murem. Na północy i na wschodzie posiadłość ma charakter leśny, natomiast pozostały teren to park krajobrazowy pocięty swobodnie prowadzonymi drogami z rozległymi trawnikami i grupami kasztanowców, lip, platanów, kasztanów jadalnych i sosen. Atrakcją La Bourdaisiere są piękne cedry libańskie i atlaskie oraz ogromne krzewy strzyżonych bukszpanów, które zdobią trawiaste zamkowe tarasy. Uwagę zwiedzających zwraca ciekawy portal, zwany włoskim, jako że jego autorstwo przypisywane jest Leonardo da Vinci, który u schyłku życia mieszkał w pobliskim Amboise i przyjeżdżał do Bourdaisiere, aby korzystać z tutejszej biblioteki. Portal prowadzi na wydłużony taras i otwiera daleką perspektywę w kierunku wschodnim. Zamyka ją altana z kutego żelaza, którą wybudowano miejscu nieistniejącego już dziś kiosku ogrodowego według projektu słynnego planisty ogrodów Edouarda André.

Tradycja odmłodzona

Niezwykle dekoracyjnym fragmentem parku jest usytuowany po południowej stronie zamku ozdobny parter barokowy o rysunku symbolizującym kwiat lilii burbońskiej (z herbu królów francuskich). Założony został w latach 30. ubiegłego stulecia. Jego oryginalny ornament wykonany jest z lawendy, rozmarynu i santoliny - zastąpiły one sadzone tu kiedyś zbyt pracochłonne rośliny sezonowe - oraz z imponujących rozmiarów krzewów bukszpanu uformowanych w kule.

Przy zamkach francuskich warzywniki zajmowały zawsze poczesne miejsce. Najbardziej znane i najczęściej zwiedzane są dziś Le Potage du Roi w Wersalu, stworzony za panowania Ludwika XIV, i słynny ogród warzywny w Villandry (o którym pisaliśmy w "Ogrodach" 1/2003).

Prince Jardinier zadbał też o to, aby jego warzywnik w Bourdaisiere stał się unikalny. Obszar wielkości 1 ha otoczył murem wysokim na 3 m, wzdłuż którego rosną róże pnące, winogrona oraz jabłonie i grusze, i podzielił na cztery prostokątne kwatery. Jest tu centralna przykryta pergolą aleja prowadząca w kierunku XIX-wiecznej szklarni i zabytkowy, drewniany wiatrak służący przepompowywaniu wody do zraszania upraw. Nie one są jednak najważniejsze. W tym warzywniku pełnym barw i zapachów, kwiatów na grządkach i wzdłuż ścieżek, w powodzi sałat i aromatycznych ziół (bez których przecież nie potrafiłaby istnieć kuchnia francuska) - w tym warzywniku księcia króluje niepodzielnie pomidor!

Pomidorowa kolekcja

Książęca kolekcja pomidorów jest niezwykle malownicza. Rozmigotana całą gamą kolorów - od złotych, żółtych, pomarańczowych, purpurowych, różowych, fioletowawych i prawie czarnych do zielonych w śmieszne prążki, nie wspominając już o tym najbardziej banalnym kolorze "pomidorowym"...

Została założona w 1997 roku, a dwa lata potem oficjalnie uznana przez CCVS (Francuskie Centrum Specjalistycznych Kolekcji Warzyw) za Conservatoire de Tomate (ośrodek badań nad pomidorem).

W tej chwili liczy ponad 500 odmian (spośród kilku tysięcy uprawianych na świecie) i powiększa się z roku na rok. Wzbogacana jest o odmiany o przeróżnym rodowodzie - czasami sprowadzane z bardzo daleka. Polski akcent to 'Poland Pink' i podobno bardzo smaczne 'Zakopane'.

W Bourdaisiere gromadzi się, rozmnaża i prezentuje przede wszystkim odmiany stare, zapomniane, dawno temu wykreślone z katalogów warzyw polecanych do uprawy, które zastąpiły wielekroć odmiany nowej generacji o znormalizowanym kształcie, kolorze i - niestety - smaku...

Święta roślin w La Bourdaisiere

"Wrześniowe Święto Pomidora" to uczta dla oczu i podniebienia. Inauguruje ono ogólnofrancuski Tydzień Smaku. Mamy wtedy rzadką okazję, by spacerując po warzywniku i między stoiskami, poznać ogromną rozmaitość odmian pomidorów, podziwiać najrozmaitsze ich kształty i bajeczne kolory... Możemy próbować tych, które widzimy po raz pierwszy w życiu, i tych, które już samym zapachem przywołują w nas żywe wspomnienia z lat dzieciństwa... Degustacja obejmuje też różne przetwory pomidorowe, oryginalne dania, konfitury i oczywiście koktajle w dużym wyborze! A rozsmakowawszy się w 'Promieniach słońca', 'Kroplach rosy' czy w 'Złotym przysmaku', możemy pożegnać Bourdaisiere o zachodzie słońca zaopatrzeni w torebkę nasion tych romantycznie brzmiących odmian.

Ci wszyscy, którym brak odwagi na samodzielne eksperymenty ogrodnicze, czekają cierpliwie do wiosny, na Święto Roślin. Od dziesięciu lat gromadzi ono corocznie około 100 wystawców, więc każdy znajdzie tu bez trudu coś interesującego. Można tu kupić oczywiście sadzonki pomidorów wyhodowanych w szklarniach zamkowego warzywnika. Dodatkowo (i to gratis!) można otrzymać wtedy garść cennych rad gwarantujących pełen sukces uprawy od książęcego ogrodnika Marka Brizion, pod którego czułą opieką rosną tu wszystkie bez wyjątku rośliny.

Kolekcja Prince Jardinier

Louis-Albert de Broglie to także twórca kolekcji narzędzi, akcesoriów, ubiorów ogrodniczych i dodatków sygnowanych znakiem Prince Jardinier. Kolekcja to swoiste ukoronowanie pasji, zainteresowań i działalności księcia na przestrzeni ostatnich lat. Pomysł narodził się w 1995 roku, a pierwszy butik pod takim szyldem otwarto w Paryżu przy Palais Royal w 1999 roku. Kolekcja popularność zyskała już rok wcześniej, zdobywając Złoty Medal na Wystawie Kwiatów na Chelsea Flower Show w Londynie. Od tej pory rozwija się nieprzerwanie i sprzedawana jest już w wielu krajach świata. Są to przedmioty bardzo dobrej jakości, oparte przeważnie na starych sprawdzonych modelach stosowanych tradycyjnie w ogrodnictwie francuskim.

Skomentuj:

Książę ogrodnik