Szkodniki - skąd się biorą i jak się ich pozbyć

Alicja Gawryś

Czasem coś nęka naszą roślinę, ale winowajcy nie widać. Warto wiedzieć, że nie tylko mszyce i przędziorki gustują w kwiatach doniczkowych.

Wygryzione liście, zwiędłe pędy, maleńkie czarne grudki nagromadzone dokoła i inne dziwne objawy powinny nas skłonić do dokładnego obejrzenia rośliny. Warto ją wyjąć z doniczki, przyjrzeć się korzeniom, pogrzebać w podłożu, a nawet użyć lupy, która pomoże nam zidentyfikować szkodnika.

Skąd się biorą

Czasem kupując roślinę, nie zdajemy sobie sprawy, że w doniczce siedzi lokator, ukryty pod liśćmi lub w ziemi. Zrezygnujmy więc z okazów o wątpliwej kondycji. Kontrola na nic się jednak nie zda, jeśli w podłożu znajdują się uprzednio złożone jajeczka. Objawy żerowania zauważymy dopiero wtedy, gdy wylęgną się z nich larwy. Niekiedy też nieproszeni goście wlatują lub wchodzą do domu przez otwarte okna.

Szkodniki możemy wprowadzić, jeśli do przesadzania roślin używamy ziemi z ogrodu lub kompostu. Takie podłoże warto wyprażyć (np. w piekarniku) w temperaturze ponad 100°C. Można go użyć po 2 tygodniach - dopiero po tym czasie odnowi się naturalna flora bakteryjna, konieczna do rozwoju roślin.

Dziwni goście

Drutowce. To larwy chrząszczy z rodziny sprężykowatych; zanim przybiorą dorosłą postać, przebywają w ziemi kilka lat. Mają sztywne jak drut, żółtawe lub jasnobrązowe ciało długości 1,5--2 cm. Jeden osobnik w doniczce potrafi zniszczyć roślinę: wygryza korzenie i szyjkę korzeniową, a gdy zacznie penetrować tkanki, roślina więdnie i trudno ją uratować. W domu można tylko zbierać szkodniki ręcznie. Najlepiej wyjąć roślinę z doniczki i rozluźnić podłoże między korzeniami. Profilaktyka polega na nieużywaniu ziemi prosto z ogrodu.

Ślimaki. Kryją się pod liśćmi, chowają się też pod doniczką, gdzie panuje wilgoć. W pojemnikach w mieszkaniu mogą żerować małe nagie gatunki, jak pomrów cieplarniany (dł. ok. 0,5 cm) czy pomrowik plamisty (4 cm). Ucztują głównie w nocy na miękkich częściach roślin. Pozostawiają ślady w postaci zaschniętego śluzu. Kilka osobników potrafi ogołocić roślinę z liści. Ślimaki należy zbierać, można też wabić je do płaskich naczyń z piwem. W ostateczności możemy rozsypać na powierzchni podłoża Mesurol, Anty-Ślimak Spiess albo Ślimakol.

Opuchlaki. Dorosły osobnik jest chrząszczem długości 0,8-1,1 cm. Kryje się pod liśćmi, więc choć jest spory, niekiedy zauważamy go dopiero wtedy, gdy np. spaceruje po podłodze. Często nie podejrzewamy, że to szkodnik roślin, alarmują nas dopiero wygryzione liście. Żywią się nimi dorosłe osobniki, ale jeszcze gorsze są larwy - pałaszują korzenie, co prowadzi do więdnięcia, a następnie zamierania rośliny. Larwy można zniszczyć jednym z preparatów: Decis, Sumi-alpha albo Fastac. Osobniki dorosłe zbieramy i niszczymy.

Nicienie. Mają wąskie ciało 1-1,3 mm długości, dlatego trudno je zauważyć. Na roślinach w domu mogą żerować różne gatunki, m.in. węgorek truskawkowiec (na begonii i paprociach), węgorek chryzantemowiec (na fiołku afrykańskim i syningii), korzeniak bananowy (na filodendronach). Nicienie powodują marszczenie się i grubienie liści, skręcanie się pędów. Po zauważeniu pierwszych objawów usuńmy porażone części. Rośliny silnie zaatakowane trzeba wyrzucić. Profesjonaliści w szklarniach używają preparatu Basamid lub Nemazin.

Gąsienice motyli. Do mieszkania czasem wlatują i składają jaja motyle, np. zwójki, bielinki, tantniś krzyżowiaczek. Wylęgłe z nich gąsienice obgryzają liście i płatki. Oprócz ręcznego zbierania szkodników rośliny można opryskać jednym z preparatów: Decis, ABC przeciwko szkodnikom na roślinach ozdobnych, Bio 58 Nowy, Karate Zeon, Spruzit albo ekologicznym wywarem z siana (200 g siana zalewamy na dobę 5 litrami wody i gotujemy przez 2 godziny, po czym studzimy).

Miniarki. Są to niewielkie muchówki składające jaja na delikatnych liściach różnych roślin doniczkowych (przykładem jest kibitnik azaliaczek). Larwy, które się z nich wylęgają, żerują we wnętrzu liści, drążąc w nich wąziutkie tunele nazywane minami. Jeśli powierzchnia liścia jest silnie porażona, kwiaty słabo rosną. W razie masowego porażenia rośliny opryskujemy preparatem Sumithion lub umieszczamy w ziemi tabletki Tarcznik lub pałeczki Provado Combi Pin. Zabieg powtarzamy co 6-7 tygodni. Aby odłowić muchówki, wieszamy tabliczki lepowe.

Krocionogi. Charakteryzują się wąskim ciałem długości około 1,5 cm z wieloma parami odnóży; szybko się poruszają. Najgroźniejszy dla roślin, zwłaszcza młodych, jest krocionóg krwawoplamy, który podgryza korzenie i szyjkę korzeniową. W celu jego zwalczenia stosujemy granulat Diazinon, który miesza się z podłożem. Można też zagłębić w ziemi przynętę w postaci kawałka ziemniaka lub marchwi i złapać na nią żerujące osobniki.



Skomentuj:

Szkodniki - skąd się biorą i jak się ich pozbyć