Ogród szykuje się do zimy

Jerzy Woźniak

Jesień zagościła już na dobre i tylko patrzeć, jak zaczną się pierwsze przymrozki, a za dwa miesiące nasz ogród otuli kołderka śniegu. Właśnie teraz czas zacząć przygotowania do zimy. Jeśli to zaniedbamy, wiosną nie tylko będziemy mieli więcej roboty, ale może też okazać się, że ogród będzie wyglądał znacznie gorzej niż rok temu.

Tak się składa, że ogrodnik najwięcej pracy ma wiosną i jesienią. Nie zaniedbujmy jesiennych prac, są one na pewno mniej przyjemne niż te wykonywane wiosną, ale tak samo ważne dla rosnących w ogrodzie roślin. Niech nie zniechęca nas pogoda dająca się czasem we znaki. Cóż ogród to nie tylko wylegiwanie się na słońcu czy picie wieczornej herbaty przy plusku ogrodowej fontanny, to także praca na świeżym powietrzu. Miejmy też świadomość, że rośliny odpowiednio przygotowane do zimy na pewno, gdy wreszcie przyjdzie wiosna, będą piękniej wyglądały i kwitły.

Drzewa i krzewy

W październiku nie należy już ciąć drzew i krzewów ani też ich nawozić. W tym czasie sadzimy pozbawione liści drzewa i krzewy liściaste z tzw. gołym korzeniem, czyli bez bryły ziemi. Możemy to robić do połowy października. Podłoże starannie przekopujemy i odchwaszczamy oraz wzbogacamy ziemią próchniczą. Nie należy do dołu sypać nierozłożonych liści czy obornika ani też nawozów sztucznych, spowalnia to bowiem ukorzenianie się rośliny. Po posadzeniu rośliny należy podlać i skrócić im wszystkie gałązki. Wokół pnia usypujemy kopczyk z ziemi wysokości około 30 cm - zabezpieczy to korzenie podczas bezśnieżnej, ostrej zimy. Wyższe drzewka należy koniecznie podeprzeć palikiem. Wbrew temu, co większość z nas myśli, nie chodzi tu o to, aby drzewka nie złamał wiatr, ale o to, aby nie ruszało się na wietrze. Świeżo posadzone drzewo, kiwając się, uszkadza sobie młode korzenie, które ruszając się w glebie wraz z drzewem, ulegają rozrywaniu. Palikowanie przyśpiesza więc ukorzenianie się roślin i skraca czas regeneracji układu korzeniowego nawet o jeden rok.

Do połowy października możemy też przesadzać krzewy i drzewa iglaste. Rośliny iglaste źle znoszą przesadzanie, należy je więc wykopać z jak największą bryłą korzeniową. Aby ziemia nie odpadła od korzeni, dobrze jest przed przesadzaniem obficie podlać roślinę.

W końcu października i w listopadzie, gdy na dobre się ochłodzi (temperatury powinny w nocy spadać poniżej zera), zaczynamy okrywać wrażliwe drzewa i krzewy gubiące jesienią liście (róże, budleje, powojniki, hortensje). W tym celu usypujemy kopczyk z ziemi na wysokość około 30 cm, a młode rośliny czy wyjątkowo wrażliwe na zimno okrywamy agrowłókniną lub - co jest o wiele skuteczniejsze - chochołem ze słomy. Krzewy zimozielone, takie jak różaneczniki, laurowiśnie, berberysy czy pierisy, osłaniamy agrowłókniną, aby nie przypalało je ostre, lutowe słońce. Pod wieloma wrażliwymi drzewami, np. magnoliami, i krzewami o zimozielonych liściach, takimi jak rododendrony czy pierisy, trzeba wyściółkować ziemię. Gruba warstwa kory zabezpieczy glebę przed przemarzaniem, a - co najważniejsze - zatrzyma w niej wilgoć. Warto też otulić pnie drzew owocowych papierem lub tekturą, co zabezpieczy je przed przemarzaniem oraz obgryzaniem przez dzikie zwierzęta. Papier lub tekturę należy owinąć specjalnym perforowanym plastikiem. Pod koniec jesieni nie przesadzamy już drzew i krzewów, lepiej z tym poczekać do wiosny.

Byliny

We wrześniu i w początkach października sadzimy tulipany i inne rośliny cebulowe. Pamiętajmy o prawidłowej głębokości, na której sadzimy cebule, bulwy czy kłącza. Na przykład kłącza konwalii zakopujemy bardzo płytko, zaledwie 2 cm pod powierzchnią ziemi, zaś cebule cesarskiej korony na 25 cm. Gdy tylko wystąpią pierwsze przymrozki, ścinamy łodygi dalii na wysokości 10 cm, wykopujemy i osuszamy karpy. Po kilku dniach czyścimy je z ziemi i układamy w pudełkach, przesypując piaskiem lub torfem. Wrzesień i początek października to ostatni termin przesadzania bylin. Jeśli zrobimy to później, nie zdążą się ukorzenić przed zimą. W tym terminie również je rozmnażamy przez podział kęp.

W październiku i listopadzie okrywamy agrowłókniną lub gałązkami drzew iglastych wszystkie delikatne byliny oraz te, które posadziliśmy tego roku. Takie zabezpieczenie uchroni je przed mrozem i wysychaniem podłoża. Nie należy natomiast usuwać zwiędłych łodyg (robimy to wczesną wiosną), teraz będą dodatkową ochroną przed zimowymi mrozami.

Jednoroczne i dwuletnie

Wrzesień i początek października to pora zbioru nasion roślin jednorocznych. Robimy to w pogodny, słoneczny dzień, wczesnym popołudniem. Nasiona wsypujemy do papierowych torebek, na których piszemy nazwę rośliny i datę zbioru.

Rośliny dwuletnie zimujące w postaci rozet liściowych trzeba dobrze podlać przed pierwszymi przymrozkami. Wraz z nadejściem mrozów przykrywamy je agrowłókniną lub gałązkami iglaków. Pod koniec października i w listopadzie z rabat usuwamy resztki roślin jednorocznych i dwuletnich. Ich pędy najlepiej spalić, ponieważ mogą na nich zimować choroby grzybowe.

Oczko wodne

We wrześniu powinniśmy odłowić egzotyczne ryby, a zimujące gatunki dokarmiać tylko w słoneczne i cieple dni. Gdy w dzień temperatury są niższe niż 10 st. C, ryb nie należy karmić. Jest to dobry okres na prace porządkowe w jeziorku, na które zwykle nie ma czasu w innej porze roku. Warto podzielić karpy zbyt rozrośniętych roślin, usunąć muł.

Pod koniec października, jeszcze przed pierwszymi przymrozkami, należy przenieść z jeziorka do ciepłego pomieszczenia rośliny egzotyczne. Nie usuwamy zeschniętych roślin szuwarowych. Ułatwiają one wymianę gazową pomiędzy wodą a powietrzem i utrudniają zamarzanie. W tym czasie demontujemy również wszystkie urządzenia, takie jak filtry, wodotryski, fontanny i pompy. Zimę powinny spędzić zanurzone w wodzie; przechowywanie pomp na sucho grozi wysuszeniem uszczelek i rozszczelnieniem pompy. Na zimę więc zanurzmy je w wiadrze z wodą, które ustawimy w piwnicy lub garażu. Przed pierwszymi mrozami, a więc już w początkach listopada, warto zamontować specjalne pływaki zapobiegające zamarzaniu tafli wody. Zapewni to zimującym rybom dostęp tlenu.

Prace porządkowe

Dni są coraz bardziej szare i nie ma co już trzymać ogrodowych mebli na dworze. Schowajmy je do piwnicy lub garażu. Zarówno tym plastikowym, jak i drewnianym nie służy pobyt na świeżym powietrzu przez całą zimę. Na dodatek wilgotne meble przez ten okres pokrywają się glonami oraz nalotami z brudu, który pozostał po stopionym śniegu.

Jeśli dotąd tego nie zrobiliśmy, w pogodne dni zabezpieczmy elementy ogrodowej architektury. Malujemy je impregnatami nie tylko po to, aby ładnie wyglądały, ale głównie po to, aby zabezpieczyć je przed działaniem niekorzystnych czynników atmosferycznych.

Początek jesieni nie zwalnia nas z obowiązku koszenia trawników. Kosimy je aż do połowy października, a gdy ciepła pogoda utrzymuje się dłużej, nawet do końca tego miesiąca. Podczas koszenia warto zakładać kosz na pokos trawy. Razem bowiem ze skoszoną trawą zostaną tam wyrzucone opadłe liście co przynajmniej w części ułatwi nam ich sprzątanie.

Październik to ostatni okres na usuniecie wody z systemów automatycznego podlewania. Robimy to za pomocą kompresora - sprężone powietrze wdmuchujemy do przewodu zasilającego cały układ. Wypchnie ono większą część wody, chroniąc w ten sposób plastikowe przewody przed uszkodzeniem. Gdy system ma wiele sekcji, wodę powinniśmy usuwać po kolei z każdej z nich.

W listopadzie, gdy większość liści opadnie z drzew, dokładnie je grabimy z trawnika i rabat, a następnie palimy. Niszczymy w ten sposób wiele zimujących w nich chorób grzybowych i szkodników. Należy również grabić opadłe igliwie, gdyż wiele chorób grzybowych właśnie z niego dokonuje inwazji na zdrowe rośliny. Czynność tę należy wykonywać bardzo dokładnie, gdyż zimą trawa gnije pod opadłymi liśćmi. Gdy to zaniedbamy, wiosną będziemy mieć na trawniku nieestetyczne, "łyse" miejsca.

Jest to też dobry okres na przygotowanie gleby do wiosennego sadzenia drzew, krzewów i bylin. Ziemię trzeba starannie oczyścić z chwastów, a następnie - po rozsypaniu nawozów fosforowych i potasowych - płytko przekopać. Zasilamy ją superfosfatem granulowanym lub siarczanem potasowym. Przekopanej gleby nie wyrównujemy, lecz zostawimy ją aż do wiosny. Co kilka lat, aby zmniejszyć jej kwasowość, warto nawieźć glebę wapnem (stosujemy 15 kg wapna na 100 m kw.).

Skomentuj:

Ogród szykuje się do zimy