Ogród szykuje się do lata

Co prawda dopiero minął pierwszy długi wiosenny weekend, ale już od maja, przewracając kiełbaski na grillu, warto pomyśleć o czekającym nas lecie w ogrodzie. Przecież zaczyna się ono już za niecałe dwa miesiące!
Lato to głównie dwa problemy. Po pierwsze, podlewanie roślin, gdyż od ładnych kilku lat w tym okresie deszcze padają raczej rzadko. Drugi to wakacyjne wojaże, a więc konieczność powierzenia komuś pod opiekę naszej przydomowej oazy. Często decydujemy się jednak na spędzenie urlopu w ogrodzie, i to wcale nie w hamaku pod jabłonką, ale intensywnie pracując. Lato bowiem to najlepszy okres do renowacji drewnianych elementów małej architektury, napraw ścieżek oraz innych elementów. O tej porze roku właśnie sucha, bezdeszczowa pogoda doskonale ułatwia wykonywanie takich prac, a dodatkowo w przesuszone i ciepłe drewno lepiej wnikają wszelkiego rodzaju impregnaty i lakiery. Lato raczej zwalnia nas od kupowania i sadzenia roślin. Wielu uważa, że rośliny w pojemnikach można sadzić przez cały rok, jednak okres letni nie sprzyja ich ukorzenianiu się. Jeśli koniecznie chcemy to robić, to wybierzmy raczej koniec tej pory roku, a nie upalny początek.



Susza spędza sen z powiek wielu miłośnikom ogrodów, szczególnie gdy są na wakacjach. Pół biedy, gdy lato jest deszczowe lub niezbyt upalne. Większość gatunków roślin radzi sobie lepiej lub gorzej z okresowym przesuszeniem podłoża. Ale jeśli opady nie pojawiają się przez więcej niż tydzień, a dodatkowo jest gorąco i wietrznie, konieczne jest regularne podlewanie nawet tych gatunków, które wytrzymują dłuższe okresy przesuszenia gleby, takich jak bylice, krwawniki itp. Najgorszym okresem jest czerwiec, lipiec i do połowy sierpnia, później noce są chłodniejsze, występuje więcej rosy i jest zazwyczaj bardziej wilgotne powietrze, co minimalizuje szkody wyrządzone przez brak opadów.

Przesuszenie roślin zależy też od rodzaju gleby. Wilgotne gliniaste czy próchniczne tracą wodę dość wolno, szczególnie gdy są pokryte warstwą ściółki. Na piaszczystych i lekkich utrzymanie roślin bez podlewania w okresie silnych upałów jest prawie niemożliwe.

Ściółkowanie rabat

Susza dotyka głównie rośliny płytko korzeniące się lub o niewielkim systemie korzeniowym. Aby uchronić je przed przesuszeniem, najlepiej wyściółkować otaczające podłoże korą lub innymi rodzajami ściółki. Grubość ułożonej warstwy powinna wynosić co najmniej 7-10 cm, zależnie od rodzaju gleby.

Jeszcze troskliwszej opieki wymagają te rośliny, które posadziliśmy stosunkowo niedawno i które nie miały dość czasu, aby odtworzyć uszkodzony podczas tego zabiegu układ korzeniowy. Należy je regularnie podlewać, najlepiej we wczesnych godzinach rannych.

Trawniki

W najgorszym położeniu są trawniki. Ich bardzo duże powierzchnie narażone są na silną operację słoneczną, a szybkie parowanie wody jest tu dodatkowo potęgowane przez wiatr oraz nieudolne koszenie, podczas którego liście traw są ścinane zbyt nisko. Jeśli jest sucho i panują wysokie temperatury, trawę strzyżemy na najwyższym położeniu kółek kosiarki, tak aby długość liści wynosiła 7-10 cm. Wysokie liście utrudniają parowanie wody z podłoża oraz hamują ruch powietrza przy samej ziemi, co chroni podłoże przed przesychaniem. Trawnik w okresie upałów należy podlewać bardzo obficie w godzinach rannych, możliwie równomiernie po całej jego powierzchni, silnie rozproszonym strumieniem wody. Wówczas trawie tak bardzo nie szkodzi zimna woda wodociągowa (choć oczywiście najlepiej używać deszczówki o temperaturze otoczenia). W wypadku trawników, szczególnie tych o powierzchni większej niż 400 m kw., warto polecić automatyczne systemy nawadniające. Nie tylko równomiernie zraszają trawę, ale także oszczędzają nasz czas i siły - jedynym wysiłkiem z naszej strony jest prawidłowe nastawienie zegara w programatorze komputera sterującego.

Ochrona wrażliwych roślin

Na przesuszenie podłoża wrażliwe są też niektóre rośliny o płytkim systemie korzeniowym, np. wrzosowate, takie jak pierisy, różaneczniki czy część azalii. Nie lubią one również suchego powietrza. Warto więc ułożyć między nimi węże zraszające i dodatkowo wyściółkować podłoże grubą warstwą mielonej kory.

Oczka wodne

Susza to także utrapienie dla zbiorników wodnych. Woda paruje z nich bardzo szybko, dlatego jej poziom należy regularnie uzupełniać. O tej porze roku występuje silne nagrzewanie wody, co ułatwia rozwój glonów, które trzeba często odławiać za pomocą grabi lub specjalnych siatek. Czym cieplejsza woda, tym mniej jest w niej tlenu, jeśli więc w oczku wodnym mamy dużo ryb, warto podłączyć napowietrzanie. Pływające pod powierzchnią wody niedotlenione, zwykle bardzo kolorowe ryby stają się łatwym łupem nawet dla sroki.

Podczas suszy regularnie oglądamy poszczególne nasadzenia i przy pierwszych objawach więdnięcia liści czy łodyg, natychmiast podlewamy rośliny. Unikamy podlewania wieczorem oraz moczenia liści, szczególnie pod koniec lata, gdyż mokre rośliny umożliwiają rozwój wielu chorób grzybowych, które - tak jak mączniak prawdziwy - są zmorą wielu ogrodników.

Aby woda szybko wsiąkała w przesuszone podłoże, przed samym podlaniem dobrze jest nieco zruszyć jego górną warstwę w najbliższej okolicy roślin. Nie należy jednak robić tego po podlaniu lub na dużych powierzchniach, gdyż wzruszone podłoże to większa płaszczyzna parowania, a tym samym utrata wody. Jednak w ten sposób ułatwimy wsiąkanie wody i lepsze nasycenie nią gleby.

Rośliny w donicach i skrzynkach

Bardzo wrażliwe na upał, ostre słońce i brak opadów są też rośliny w pojemnikach, dekorujące patio lub przydomowy taras. Takie warunki mocno dają im się we znaki, szczególnie gdy, idąc za modą, uprawiamy je w ciemnych pojemnikach o matowej powierzchni. Nagrzewają się one silnie, co szkodzi korzeniom, a także przyspiesza parowanie wody. Gatunki najbardziej wrażliwe na przesuszenie, takie jak bambusy, datury, albizja czy ozdobne psianki, jeszcze przed okresem letnim przestawmy w lekko ocienione miejsce. Ciemne donice i inne pojemniki dobrze jest natomiast podczas silnej operacji słonecznej przesłaniać, tak aby nagrzewały się jak najmniej.

Zanim nastaną upały, sprawdźmy działanie zraszaczy, pomp, stan węży oraz końcówek - być może okaże się, że należy coś dokupić lub wymienić.

Pańskie oko na wakacjach

Lato to tradycyjnie okres wakacyjny. Ci, którzy nie spędzają go we własnym grodzie, mają co roku ten sam problem - kto będzie w tym okresie doglądał roślin. Nawet automatycznego nawadniania nie powinniśmy pozostawiać bez nadzoru, gdyż system trzeba doglądać - jak mówią, psuje się nawet rolls-royce. W razie uszkodzenia systemu i naszej kilkutygodniowej nieobecności ogród na pewno nie zniesie suszy i upału. W znacznie gorszej sytuacji są właściciele tych ogrodów, w których nie ma automatyki. Warto więc przed wyjazdem zainstalować choćby najprostsze urządzenia sterujące do podlewania najbardziej wrażliwych roślin. Obecnie w układach takich jest możliwość podłączenia czujników wilgotności podłoża, dzięki czemu na pewno nie będą marnowały wody, gdy trafi się okres burz i deszczu.

Ogród pod troskliwą opieką

Najlepiej gdy podczas naszej nieobecności ogrodem zajmują się osoby, które to lubią, bowiem trudno liczyć wtedy na odpoczynek. Oprócz podlewania jest jeszcze mnóstwo prac porządkowych, takich jak usuwanie zwiędłych roślin jednorocznych, podwiązywanie pokładających się wysokich bylin czy regularne sprawdzanie zdrowia roślin, na przykład malw, które w okresie letnim są często atakowane przez rdzę i inne choroby grzybowe. W okresie burz wiele wysokich bylin należy palikować, gdyż ich pędy szybko łamią się przy silnych wiatrach. Dalie, ostróżki, tojady nie tylko mogą się łamać na wietrze, ale też, gdy gleba jest bardzo żyzna, mają tendencję do pokładania wysokich pędów.

Czynności pielęgnacyjnych w ogrodzie jest w miesiącach letnich sporo i są one rozmaite, dlatego, aby ułatwić pracę osobie sprawującej nad nim pieczę, najlepiej wszystkie spisać na dużej kartce. Dzięki temu będziemy mieć pewność, że żadna ważna czynność nie zostanie pominięta.

Zobacz także:

Letnie zajęcia ogrodnika



Więcej o: