Cissus australijski, dracena obrzeżona - rośliny na każde warunki

Alicja Gawryś

Ten, kto wraca z pracy późnym wieczorem i często wyjeżdża, wie, jak trudno w domu o piękną zieleń. Na szczęście są gatunki wprost stworzone dla osób prowadzących kawalerski tryb życia.

Do naszych mieszkań przez znaczną część roku dociera za mało światła, a powietrze jest nadmiernie wysuszone. Dlatego nawet osoby, które mają więcej wolnego czasu, muszą włożyć sporo trudu, aby piękne okazy nie zmarniały. Jeśli zatem chcemy, by nasz dom tonął w zieleni, wybierajmy gatunki najbardziej wytrzymałe. Takie "żelazne rośliny" możemy pozostawić bez opieki na kilka dni, nie martwiąc się, że stracą kondycję.

Jak wielbłądy, jak ryby

Najmniej opieki potrzebują rośliny, które w naturze rosną w ekstremalnych warunkach - w bardzo suchym lub mokrym środowisku. Nie wymagają częstego podlewania gatunki gromadzące wodę: w pędach (kaktusy), w korzeniach (zielistka) albo w liściach (grubosze, eszewerie). Liczna grupa (sansewierie, aglonemy, juki) uzbroiła się w grubą skórkę, która zapobiega szybkiemu parowaniu. Czasem dodatkowe zabezpieczenie stanowi warstwa wosku (gasterie, haworsje). Tak wyposażonym roślinom nie zaszkodzi nawet tygodniowa przerwa w podlewaniu, natomiast nadmiar wilgoci w podłożu często prowadzi do gnicia korzeni. Dlatego wodę najlepiej dostarczać im dopiero wtedy, gdy ziemia w doniczce trochę przeschnie.

Niewiele starań wymagają także gatunki, które w naturze stale rosną w jeziorach, rzekach lub na terenach podmokłych. Należące do tej grupy cibory, sitowie (scirpus) i tatarak trawiasty wystarczy zalać wodą i uzupełniać ją co kilka tygodni.

Odporne na zmiany

Wiele roślin domowych przeżywa stres, gdy po chłodnych, wilgotnych wrześniowych dniach nagle w październiku zaczynają grzać kaloryfery i powietrze mocno się wysusza. Naszym podopiecznym często żółkną wówczas liście. Aby tego uniknąć, trzeba je ciągle spryskiwać. Osoby, które nie mają na to czasu, powinny wybrać gatunki łatwo dostosowujące się do zmiennych warunków: aglonemę, dracenę deremeńską, sansewierię albo nieco już zapomnianą aspidistrę, zwaną żelaznym liściem.

Od roślin nie do zdarcia wymagamy też, by dobrze tolerowały duże wahania temperatury. Do takich należą kaktusy: latem nie szkodzi im trzydziestostopniowy upał, a zimą wytrzymują przy 5-8°C, mogą więc stać na zimnym parapecie.

Niewiele im trzeba

Nawet najodporniejsze kwiaty nie przeżyją, jeśli nie zaspokoimy choćby minimum ich wymagań. Dotyczy to przede wszystkim oświetlenia. Gatunki światłolubne (jak grubosze, noliny, kaktusy) muszą się znaleźć blisko szyby. Natomiast tym, które w naturze rosną w cienistych lasach tropikalnych (np. aglonema, aspidistra i filodendrony), nadmiar słońca szkodzi. Wybieramy dla nich miejsce nieco oddalone od okna.

Wszystkie rośliny potrzebują składników mineralnych. Najwygodniej zastosować odżywki o długotrwałym działaniu. Koreczki nawozowe Osmocote oraz Tabletki Nawozowe-Dom wystarczy umieszczać w ziemi raz do roku - na wiosnę, natomiast pałeczki (np. Zielony Dom lub Agrecol) co 6-8 tygodni. Nawozy w formie granulowanej, jak Osmovit do Roślin Domowych i Balkonowych lub Horticote Uniwersalny, dodaje się do podłoża podczas przesadzania albo rozsypuje na ziemi i delikatnie miesza z jej górną warstwą.

Pamiętajmy, że naszych roślin nie możemy w nieskończoność trzymać w jednej doniczce. Po dwóch-trzech latach zwykle staje się ona za ciasna i wtedy czeka nas trochę pracy - okaz trzeba przesadzić do większego pojemnika ze świeżą ziemią. Najlepiej zrobić to wiosną, bo wtedy kwiaty najmniej cierpią z powodu przeprowadzki.

Nasi podopieczni będą też wdzięczni za przetarcie od czasu do czasu liści z kurzu lub za kąpiel pod prysznicem. Odpłacą nam za to pięknym wyglądem.

Skomentuj:

Cissus australijski, dracena obrzeżona - rośliny na każde warunki