Przenosimy rośliny z tarasu i balkonu do domu

Alicja Gawryś

Nadeszła pora, by rośliny doniczkowe, które przebywały latem na balkonie lub tarasie, wróciły już do domu. Tym bardziej, że meteorolodzy zapowiadają na najbliższe noce przymrozki.

Klonik (Abutilion) wymaga zabrania na zimę do domu
Fot. Flora Dania
Lato na wolnym powietrzu służy wielu gatunkom doniczkowym. Mają tam więcej światła, niż w domu i wspaniale się rozrastają, a takie rośliny, jak oleandry, róże chińskie, czy kloniki kwitną o wiele obficiej i dłużej.

Piękna wrześniowa pogoda sprzyjała ich rozwojowi, a chłodne noce sprawiły, że rośliny te dobrze się zahartowały. Dlatego do tej pory dawały sobie radę. Musimy jednak zdać sobie sprawę, że ujemne temperatury mogą uszkodzić ich liście, a nawet młode pędy. Przeprowadzka do domu jest więc konieczna!

Skrócić, co za długie

Zabierając rośliny do domu, często stwierdzamy, że nie mieszczą się już tam, gdzie stały poprzednio, bo zbytnio urosły. Nie bójmy się chwycić za sekator. Wybujałe pędy możemy skrócić o 1/3, a nawet 1/2 długości. To sprawi, że do rożnych części roślin będzie docierać więcej światła, którego zimą w domu zawsze brakuje. No... i łatwiej zmieszczą się w domu.

Każdy "powracający" kwiat musimy poddać dokładnym oględzinom, bo, a nuż zagnieździły się na nim jakieś szkodniki, bądź zaatakowały grzyby chorobotwórcze. Liście z plami usuwamy, pędy i paki kwiatowe z koloniami mszyc - obcinamy. Roslinie warto sprawić prysznic o temperaturze pokojowej.

Jeśli, pomimo to, zauważy ślady żerowania jakichkolwiek szkodników, opryskujemy roślinę jednym ze środków o szerokim zakresie działania, np. Provado Plus, albo Spruzit spray na szkodniki (ekologiczny). Pomogą też pałeczki doglebowe, takie jak Tarcznik lub Provado Combi Pin.

W przypadku zauważenia objawów chorobowych (plamy, mączysty nalot), całą roślinę traktujemy preparatem Baymet lub Biosept Activ (ekologiczny).

Zapewnić dobry odpoczynek

Wszystkim tym roślinom musimy zapewnić okres zimowego spoczynku, podczas którego nie rosną i nie kwitną. W tym czasie wiele z tych gatunków najlepiej czuje się w chłodzie. Datury, lantany, oleandry, cytrusy, wawrzyny, agawy ustawiamy w jasnym pomieszczeniu o temperaturze 5-10 st. C. Przez całą zimę podlewamy je rzadko, małymi porcjami wody, tak, aby tylko nie dopuścić do zupełnego wyschnięcia podłoża.

Palmy, które wróciły z balkonu, mogą zimować w pokojach o temperaturze ok. 20 st. C, ale wymagają spryskiwania wodą.

Wymienione powyżej rośliny w okresie spoczynku potrzebują światła. Jedynie kaktusy możemy umieścić w ciemnym, chłodnym pomieszczeniu i zupełnie ich nie podlewać.

Stan roślin warto od czasu do czasu kontrolować, by nie opanowały ich choroby lub szkodniki.



    Więcej o:

Skomentuj:

Przenosimy rośliny z tarasu i balkonu do domu