Środki chemiczne a sarny

WOJCIECH SŁOMKA:

Mój ogród jest nieogrodzony i z lasu przychodzą tu sarny. Tymczasem krzewy wymagają opryskania środkami chemicznymi i martwię się, czy tymi zabiegami nie zaszkodzę zwierzętom. Proszę o radę. Andrzej L.

Do otwartych sadów zaglądają sarny. Aby ich nie otruć opryskami, warto stosować preparaty ekologiczne
Do otwartych sadów zaglądają sarny. Aby ich nie otruć opryskami, warto stosować preparaty ekologiczne
Fot. Vladimir Chernayanskiy / Shutterstock
Najlepiej sięgnąć po środki najmniej toksyczne, czyli preparaty do ochrony upraw ekologicznych. Spośród pozostałych preparatów radzę wybrać takie, które mają niską toksyczność oraz krótki okres karencji (tak określa się długość czasu, który upływa od momentu naniesienia środka na roślinę, aż do chwili, kiedy straci on toksyczne właściwości). Np. preparaty "kontaktowe" mają krótki czas działania, za to jest ono intensywne.

Do kontaktu z substancją toksyczną dochodzi wtedy, gdy zwierzę zjada lub liże opryskane rośliny, a także, gdy się o nie otrze, a potem myje swoją sierść. Substancja chemiczna dostaje się przez układ pokarmowy do krwiobiegu, stamtąd do wątroby, nerek i do mózgu. Dochodzi do zatrucia organizmu. Dotyczy to zarówno ludzi, jak i saren oraz innych zwierząt, które dostaną się do ogrodu. To trzeba wziąć pod uwagę przy wyborze preparatu.

Jeśli jednak zdecyduje się Pan na zastosowanie środków chemicznych, proszę o dokładne przeczytanie ulotki informacyjnej, a przed zabiegiem - o oddzielenie strefy oprysku, by sarny nie miały styczności ze środkiem chemicznym. Można w tym celu ustawić tymczasowy płot, np. z paneli, i usunąć go po upływie okresu karencji. Warto podczas pryskania założyć maseczkę ochronną i gumowe rękawice, a rośliny opryskiwać w bezwietrzną pogodę, by preparat nie był rozwiewany dalej.

Skomentuj:

Środki chemiczne a sarny