Kiosk - kup onlineKiosk - Ladnydom.pl

Dzikie kaczki w mieście: krótki poradnik sąsiedzki

Materiały prasowe

Przełom kwietnia i maja to w świecie przyrody czas szczególny – szczyt sezonu lęgowego dzikich kaczek. Coraz śmielej rezygnują one z odludnych trzcinowisk na rzecz… naszych ogrodów, osiedli i zielonych zakątków między blokami, szukając tym samym schronienia przed naturalnymi drapieżnikami. Wojciech Schwartz, współwłaściciel marki Turdus, podpowiada, jak mądrze wspierać w tym okresie skrzydlatych sąsiadów.

Dzikie kaczki w mieście
Dzikie kaczki w mieście
Fot. Turdus

Miejski azyl – dlaczego kaczki uciekają do miast?

Wbrew intuicji betonowa dżungla bywa bezpieczniejsza niż dzika natura. W miastach jest mniej lisów, mniej drapieżnych ptaków, a więcej zakamarków, w których można się schować. Dla kaczki to idealne warunki do wychowania młodych.
– Współczesna kaczka to mistrzyni adaptacji. Nie szuka już tylko kęp trzcin z daleka od ludzi. Potrafi zbudować gniazdo w gęstym żywopłocie ogrodu, czy w donicy, przy bloku w mieście – zauważa Wojciech Schwartz, współwłaściciel marki Turdus. – Obecność kaczki na posesji to wyróżnienie, ale i obowiązek. Musimy zapewnić jej spokój – samica musi czuć się bezpiecznie, by nie porzucić lęgu.

Złote sąsiedzkie zasady

Obecność kaczki w naszym bezpośrednim sąsiedztwie nakłada na nas rolę odpowiedzialnych gospodarzy. Najważniejsza zasada? Zachowaj dystans co najmniej pięć metrów. To niewiele dla nas, a dla samicy oznacza poczucie bezpieczeństwa, bez którego może porzucić gniazdo.

– Jeśli ptak na nas patrzy i przerywa swoje naturalne czynności, oznacza to, że przekroczyliśmy jego granicę komfortu. Chcąc mądrze wspierać lęgi, unikajmy dotykania jaj i przenoszenia gniazd, co niemal zawsze kończy się ich porzuceniem. Warto również pamiętać o tym, że dzikie kaczki m.in. krzyżówki są w Polsce pod ochroną, a niszczenie ich gniazd i płoszenie ptaków jest karalne – mówi Wojciech Schwartz, współwłaściciel marki Turdus, produkującej jakościową karmę dla dzikich ptaków.
Najlepszym wsparciem, jakie możemy zaoferować, jest spokój i odrobina „kontrolowanego nieporządku”. To, co dla nas wygląda jak bałagan, dla kaczki jest bezpieczną osłoną. Jeśli chcemy pomóc, możemy ustawić płytkie naczynie z czystą wodą kilka metrów od gniazda tak, by samica mogła napić się bez ryzykownych wypraw. Pamiętajmy jednak, by nigdy nie zostawiać jedzenia przy samym gnieździe. Przyciąga to szczury, sroki i wrony, które są zdolne do tego, by wykraść jaja. Co z dokarmianiem? W większości przypadków nie jest potrzebne. Dzikie kaczki świetnie radzą sobie same, a nasza pomoc ma sens głównie zimą – gdy śnieg i mróz ograniczają dostęp do naturalnego pokarmu.

Jak przebiega okres lęgowy kaczek?

Proces lęgowy zaczyna się od budowy gniazda, które samica wyściela własnym puchem wyskubanym z piersi, co zapewnia jajom idealną izolację termiczną. Kaczka składa zazwyczaj od 8 do 13 jaj w odstępach jednodniowych, jednak nie wysiaduje ich od razu, ale czeka, gdy zniesie ostatnie. Efekt? Po około 28 dniach wszystkie kaczęta pojawiają się na świecie niemal w tym samym momencie.

Wodowanie – pierwsza niebezpieczna wyprawa

Już kilka lub kilkanaście godzin po przyjściu na świat matka prowadzi młode do najbliższego zbiornika wodnego. To właśnie ten moment, nazywany wodowaniem, jest najbardziej niebezpiecznym etapem w ich życiu, szczególnie gdy droga do wody prowadzi przez ruchliwe ulice.
– Gdy zauważymy kaczą rodzinę próbującą przejść ruchliwą ulicę, najlepszą pomocą jest spokój i rola „żywej tarczy” – wystarczy stanąć bezpiecznie na poboczu i zasygnalizować kierowcom, by zachowali szczególną ostrożność. Nie należy gonić ptaków, ponieważ spanikowana matka może odlecieć, zostawiając młode. Możemy jedynie delikatnie pomagać w pokonywaniu barier, takich jak wysokie krawężniki, podkładając deseczkę lub przenosząc maluchy przez murki przy użyciu rękawiczek. Jeśli ptasia rodzina jest w niebezpieczeństwie lub pułapce, takiej jak studzienka kanalizacyjna, należy niezwłocznie wezwać Straż Miejską lub lokalny ośrodek rehabilitacji zwierząt – mówi Wojciech Schwartz, współwłaściciel marki Turdus, produkującej jakościową karmę dla dzikich ptaków.

Etyka obserwacji zgodna z naturą

W przypadku gdy kaczka wybierze naszą okolicę na miejsce założenia gniazda, dostajemy rzadką szansę podejrzenia natury z pierwszego rzędu. Największą pomocą jest spokój. Na ten czas warto powstrzymać się od różnych prac porządkowych w okolicy gniazda, by nie spłoszyć kaczej mamy. Składanie jaj trwa około 1-2 tygodni, a wysiadywanie niecały miesiąc. Po tym czasie cała kacza rodzina znika, ruszając w stronę wody. Okres lęgowy kaczek to czas, w którym ptaki te są skrajnie wyczerpane energetycznie. Każde spłoszenie samicy z gniazda to strata cennej energii, której może jej zabraknąć do pomyślnego zakończenia lęgu. Dlatego nasza rola jest prosta, choć nie zawsze łatwa: obserwować z dystansu, nie ingerować, zaufać naturze. W tym wypadku najlepsze, co możemy zrobić, to po prostu nie przeszkadzać.

    Więcej o:

Skomentuj:

Dzikie kaczki w mieście: krótki poradnik sąsiedzki