Przed zimą spuść wodę z systemu nawadniania

Alicja Gawryś, Marta Winiarek-Miętus, Dominik Desperak

Nie tylko początkującym ogrodnikom zdarza się zapomnieć o przygotowaniu systemu nawadniającego do zimy. Tymczasem pozostawienie wody w rurach i wężach kończy się zwykle tym, że rozsadza je mróz. Zawczasu zadbajmy więc o to właśnie teraz, byśmy i w przyszłym roku mieli czym podlewać ogród.

Opróżniony z wody i porządnie zwinięty wąż powinien spędzić zimę w pomieszczeniu z dodatnią temperaturą.
Deymos/Shutterstock
Wiadomo, że woda zamieniona w lód zwiększa swoją objętość i rozsadza naczynie. Dlatego przed zimą koniecznie trzeba odłączyć w ogrodzie węże od kranów, opróżnić je z wody, porządnie zwinąć i zabrać pod dach, gdzie nie ma mrozu. Jeśli porzucimy wąż w ogrodzie, to stopniowo ulegnie zniszczeniu. Podobnie trzeba zadbać o wszystkie końcówki do węży - pistolety i zraszacze. Osuszamy je i chowamy do skrzynki w piwnicy, garażu, czy pomieszczeniu gospodarczym.

Zakręcamy kurki

Zanim nadejdą przymrozki, trzeba zakręcić główny zawór doprowadzający wodę do kranów w ogrodzie i w nie ogrzewanych pomieszczeniach oraz spuścić wodę z tych kranów. Warto to zrobić jak najwcześniej - nie czekając na prognozy pogody, bo w naszej okolicy przymrozki mogą wystąpić lokalnie już teraz.

A co zrobić, gdy z pewnych przyczyn nie możemy odłączyć wody od kranów zewnętrznych? Najprostszym sposobem jest okręcenie rur słomą lub pianką termoizolacyjną. Droższym, ale bardziej niezawodnym rozwiązaniem są specjalne elektryczne kable grzewcze, którymi okręcamy rurę (patrz zdjęcie). Taki kabel musi być zaopatrzony w uziemioną wtyczkę podłączoną do gniazdka o napięciu 230V.

Jeśli w ogrodzie jest oczko wodne, kaskada, fontanna lub źródełko, to pompę i filtry należy z nich wyjąć i przenieść do chłodnego pomieszczenia. Na zimę mogą pozostać jedynie te urządzenia, których instrukcja obsługi wyraźnie na to pozwala.

Co radzą fachowcy

Systemy nawadniające (z rurami pod ziemią i programatorami) koniecznie trzeba przygotować do zimy. Jeżeli zrobimy to zbyt późno system może popękać pod wpływem mrozu, a to narazi nas na dodatkowe koszty.

Z wszelkich urządzeń i rur trzeba usunąć wodę. Taką czynność ułatwią zawory odwadniające (np. marki Gardena), montowane w systemach nawadniania - w najniżej położonym miejscu instalacji nawadniającej. Zawory same usuwają zalegającą wodę ze zraszaczy i podłączonych rur. Jeśli ich nie ma, wodę należy usunąć sprężonym powietrzem. To najprostszy i najbezpieczniejszy sposób.

Zabezpieczanie układu sterowania. Sterowniki nawadniania montowane do kranu mogą ulec uszkodzeniu podczas mrozu, dlatego należy je odłączyć, osuszyć i przenieść pod dach. Natomiast jeśli korzystamy z zaworów elektromagnetycznych montowanych w skrzyniach w gruncie, to powinniśmy usunąć z nich wodę ręcznie - najlepiej przy użyciu sprężonego powietrza lub zdementować je na okres zimowy (w systemach marki Gardena jest to bardzo łatwe).

Jeśli system jest wyposażony w reduktory ciśnienia i filtry, to należy je zdemontować, oczyścić i przenieść w suche miejsce aż do wiosny.

Co mówi rozsadek

Mróz może przyczynić się także do zniszczenia innych użytkowych przedmiotów pozostawionych na zimę na zewnątrz. Plastikowe konewki oraz skrzynki warto schować pod dach, bo mróz i zmienne warunki pogodowe sprawią, że przedmioty te szybciej się połamią, a na pewno stracą ładny kolor.

Doniczki z gliny już po pierwszej zimie mogą zacząć się kruszyć, a na szkliwionych pojawiają się spękania. Na zewnątrz mogą pozostać tylko naczynia mrozoodporne.

Pamiętajmy też o wyczyszczeniu rynien przed zimą, bo często zapychają się opadłymi liśćmi, a zalegający w nich śnieg i lud mogą rozsadzić lub zdeformować orynnowanie.



Źródło: specjaliści marek Husqvarna i Gardena



Skomentuj:

Przed zimą spuść wodę z systemu nawadniania