Chore azalie i różaneczniki

Tekst: Wojciech Słomka, specjalista chorób roślin

Chciałabym prosić o radę jak mam ratować azalię i różanecznik (w załączeniu zdjęcia). Azalia ma suche zbrązowiałe liście a różanecznik wysuszone, wyblakłe liście, wygląda jakby obumierał. Czy to jakaś choroba grzybowa czy może tylko zła forma po zimie? Proszę o jakieś sugestie jak postępować, co ewentualnie zastosować? Aneta Żurkowska

fot.Aneta Żurkowska
Różanecznik czeka długie leczenie, a być może i ono nie będzie skuteczne.
fot.Aneta Żurkowska
Dokładnie przeanalizowałem zdjęcia. Na podstawie fotografii ustaliłem, że rośliny porażone są chorobotwórczymi grzybami z rodzaju Phytophthora sp. Najprawdopodobniej jest to Phytophthora citricola lub P. cinnamomi. Wymienione fitopatogeniczne grzyby odpowiedzialne są za chorobę zwaną fytoftorozą. Jest to jedna z najpospolitszych chorób roślin wrzosowatych, do których zaliczamy azalie i rododendrony. Ponadto te dwa patogeny mogą atakować inne rośliny, nie należące do wrzosowatych i w określonych warunkach mogą stać się plagą dla ogrodu. Patogeny najczęściej dostają się do Naszych ogrodów wraz z zakupionym materiałem roślinnym, ziemią lub korą ogrodniczą.

Objawy

Choroba może rozwijać się długo, w pierwszych fazach praktycznie bez objawowo. Pojawiają się pierwsze plamki, po wewnętrznej stronie liścia, są drobne i wodniste. W niczym nie przypominają tych, które możemy obserwować na przesłanych zdjęciach. W postaci prawie nie widocznej zarodniki mogą zimować na liściach lub już w podłożu. Wiosną przy sprzyjającej pogodzie (duża wilgotność powietrza w tym zraszanie i deszcze oraz dodatkowo temperatura powietrza oscylująca minimum w granicach + 20 st. C. Warto również dodać, że fitopatogeniczny grzyb jest aktywny od 5-7 st. C) lub jeszcze w otulinie jeśli rośliny były ochraniane agrowłókniną, patogen atakuje mocniej i silniej. Sytuacje może powtarzać się przez kolejne kilka lat, aż do chwili, kiedy plamy staną się brązowe, duże, a liście zaczynają się zwijać lub zaginać oraz odchylać ku dołowi. Ponadto fytoftoroza u rododendronów może przebiegać bez plam na liściach. Kiedy obserwujemy zasychające liście, zwinięte i skierowane ku dołowi, najprawdopodobniej pęd, na którym rosną już nie rokuje wyleczenia. Dlatego też leczenie silnie zainfekowanych roślin jest trudne i czasochłonne.

Co zrobić aby poprawić kondycję chorych roślin?

W pierwszej kolejności zaleca się wycięcie chorych pędów, zebranie opadniętych liści i spalenie ich! Nie można ich pod żadnym pozorem kompostować (zarodniki fytoftorozy są bardzo odporne na niedogodne warunki środowiskowe i są długowieczne. Mogą rozwinąć się nawet po kilu latach). Sprzęt po cięciu chorych pędów trzeba zdezynfekować alkoholem. Może to być spirytus spożywczy lub zwykły denaturat. Kolejna czynność to podlanie podłoża środkiem chemicznym. Proponuję zastosowanie jednego z dwóch: Gwarant 500 SC lub Polyversum WP. Preparaty stosujemy dwukrotnie co 3-4 tygodnie. W razie konieczności można zastosować dodatkowe podlewanie. Kolejny etap walki z fytoftorozą to opryskiwanie. Zalecam Gwarant 500 SC. Pryskamy co 10-14 dni do ustąpienia objawów. Proszę rozważyć również eliminację tych chorych roślin i zastąpienie ich innymi po wcześniejszym dwukrotnym zdezynfekowaniu podłoża. W swoim e-mailu wspomniała również Pani, że rośliny zostały zasilone odpowiednim, specjalistycznym nawozem. To bardzo dobra decyzja. Proszę powtórzyć zabieg nawożenia jeszcze raz w lipcu. To pomoże roślinie regenerować swoje siły. 

Skomentuj:

Chore azalie i różaneczniki