Święto Drzewa - wywiad z Jackiem Bożkiem z Klubu Gaja

W nadchodzący weekend wielka inaguracja XII już edycji Święta Drzewa. Żeby dowiedzieć się więcej na temat święta udałam się na podbeskidzie do Wilkowic, gdzie znajduje się stowarzyszenie Klub Gaja . Z prezesem - Jackiem Bożkiem rozmawiam o drzewach, ekologii i wiewiórkach.
Święto Drzewa to program realizowany przez Klub Gaja od 2003 roku. Celem akcji jest edukacja na temat roli drzew w życiu człowieka. Dzięki zaangażowaniu ponad 550 000 osób, posadzono blisko 700 000 drzew w ogrodach, parkach, na placach zabaw, pasach drogowych, użytkach rolnych i lasach oraz zebrano 3100 ton makulatury. 10 października w Warszawie na Polach Mokotowskich odbędzie się wielka inaguracja Święta Drzewa. Tegoroczna edycja objęta patronatem Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego odbędzie się pod hasłem Drzewo Wolności. Chcemy w ten sposób upamiętnić odzyskanie swobód obywatelskich. By podkreślić znaczenie tej edycji Klub Gaja chce by każde drzewo posadzone w tej edycji miało miano "Drzewa Wolności"

Dlatego postanowiłam zadać kilka pytań prezesowi Klubu Gaja - Jackowi Bożkowi. Jak idą przygotowania do Święta Drzewa?

Wszystko dopięte na ostatni guzik. Święto drzewa to nie tylko impreza na Polach Mokotowskich... W samej Warszawie akcja trwać będzie cały weekend. Na Placu Zamkowym zbudowane zostanie Drzewo Wolności, na którym uczestnicy zawieszać będą białe i czerwone eko-liście, na których będą pisali swoje refleksje na temat wydarzeń związanych z ekologią, przyrodą i wolnością w minionym ćwierćwieczu. Kolejna inauguracja odbędzie się 22 października w Bielsku Białej i 24 października w Katowicach, wszystko pod hasłem Drzewo Wolności... To są wydarzenia za którymi bezpośrednio stoi klub. Nie mówię o rzeczach, które dzieją się w ramach Święta na terenie całego kraju. Poza tym to tylko otwarcie kolejnej edycji.

Święto Drzewa to inspiracja dla każdego? Żeby działać na co dzień w obronie naszej własności. Drzewa w parkach, skwerach, przy drogach to nasze wspólne dobro?

Dokładnie tak, taka impreza ma za zadanie tylko przypomnieć o samej idei pomagania - w tym przypadku ochrony drzew. Codziennie powinniśmy troszczyć się o przestrzeń w której żyjemy.

Czym jeszcze zajmuje się klub w ramach Święta?

Prowadzimy wiele działań, między innymi akcje : "zbieraj makulaturę ratuj konie". Przez liczne inicjatywy, happeningi chcemy edukować ludzi o roli drzewa w życiu człowieka. Poza tym pomagamy ludziom w ratowaniu drzew w ich miastach. Podpowiadamy do jakiego urzędu się zwrócić, jakie pismo wystosować, żeby ratować drzewa.

Trudno jest wygrać z urzędem?

Nie (śmiech) Ludzie nie wiedzą do kogo się zwrócić w ich gminie, mieście. Dzwonią do Klubu, a my ich wspieramy doświadczeniem....Ochrona drzew pomnikowych to kolejna sprawa...

W tym celu powstał plebiscyt na Drzewo Roku?

Tak

Polska Wolność zaczęła się 25 lat temu podobnie jak historia Klubu Gaja. Jakie były początki?

Był koniec 88 roku, komuna. Wtedy odbyło się pierwsze spotkanie Grupa Aktywności Antystresowej Gaja - musieliśmy się jakoś nazywać. Tu na podbeskidziu znaleźli się tacy działacze jak Janusz Okrzesik, Eugeniusz Makówka (grał na perkusji w ANAWA - mówi dumnie Jacek) oraz Janusz Andrzej Korbel, z którymi spotykaliśmy się w miejskim domu kultury. Chcieliśmy coś wspólnie robić, jeszcze nie wiedzieliśmy, że to będzie ekologia.

Pierwsza akcja ekologiczna?

Marzec ' 89. Nikt nie myślał o wolności. Komuna, SB, Solidarność. W Bielsku Białej, chciano wyciąć stare drzewa pod budowę banku. Z Jurkiem Oszeldą w ramach protestu weszliśmy na drzewa, żeby uchronić je przed wycinką.

Bałeś się?

Cholernie. Weszliśmy na te drzewa jako nie-opozycja. Zeszliśmy z nich jako opozycja. Następnego dnia pod domem stał samochód SB. Poza tym ja się boje wejść na krzesło.

Góral?

Tak, dla mnie chodzenie po górach to za każdym razem przełamywanie strachu.

Klub Gaja jest najbardziej rozpoznawalnym stowarzyszeniem działającym na rzecz przyrody. Czy przypuszczałeś, że tak będzie?



Zapomnij

Łatwiej jest się pozbyć drzewa w mieście, niż na wsi?

Zdziwi Cię moja odpowiedź. Mieszkam na wsi i z przerażeniem obserwuję z jaką łatwością pozbywa się tu drzew. Brakuje wiedzy, o tym, że stare drzewo ma większą wartość niż 100 nasadzonych iglaków. Na wsi dużo łatwiej pozbyć się starej lipy, bo naokoło jest dużo zieleni. Dlatego nie gloryfikowałbym tak osiedlania się na wsi

Dlaczego?

Co prawda, nie umiałbym mieszkać w mieście bo: Ja jestem stela - jestem stąd - jak mówią na śląsku cieszyńskim. Chodzę po ścieżkach moich przodków - jestem częścią tego miejsca. To moje góry. Jakbyśmy wyszyli z domu i przeszli kawałek pokazałbym Ci skąd wypływa Wisła. Chodzę tam kilka razy do roku. Ale też w miastach szukam inspiracji i mają ładną przestrzeń.

Np. ?

Warszawa, cieszę się że mamy takie europejskie miasto.

Dlaczego wskazałeś Warszawę?

Ze względu na Wisłę. To dzięki Klubowi zachowała naturalny charakter. To był ogromny sukces. Dzięki programowi "Teraz Wisła" który rozpoczęliśmy w'94 roku - rzeka będzie coraz czystsza. Licznym happeningi, kampanie i warsztatom na temat rzeki doprowadziły do uchwalenia przepisów, które pozwalają ja chronić.

Porozmawiajmy o ekologii? Kim jest ekolog?

Jackiem Bożkiem, lat pięćdziesiąt parę - żartuję - naukowcem. U nas to jest pomieszane. Pod hasłem ekolog znajdziemy zarówno działaczy na rzecz ochrony środowiska, zwierząt, społeczników....

Co myślisz o Adamie Wajraku?

Nic nie myślę, to mój kumpel. To przede wszystkim świetny dziennikarz. Dzięki niemu dzieci uczą się o zwierzętach. Dla córki naszych znajomych Adaś to guru.

Panuje moda na ekologię, wegetarianizm , weganizm... Co o tym myślisz?

Jeśli jest taka moda to dobrze. One często zmieniają świat na lepsze. Sam od dawna nie jem mięsa, ale nie uważam, żebym był lepszy od tych co je jedzą.Kiedyś dostałem niemiłego maila... "Ty taki nie taki myślisz że jak wszyscy przejdą na wegetarianizm to będzie pokój na świecie" - Jacek wzrusza ramionami - Bywałem w miejscach na ziemi gdzie nie je się mięsa, a ludzie podrzynają sobie gardła z taką sama przyjemnością jak i mięsożercy. To kwestia indywidualna.

Lubisz Warszawę, słyszałeś, że Joanna Erbel z Partii Zielonych ubiega się o stanowisko prezydenta Warszawy? co myślisz o autostradach dla wiewiórek?

Wyszła z ciebie prawdziwa natura. Wiesz o co pytają mnie najczęściej ostatnio dziennikarze?

O autostrady dla wiewiórek?

O autostrady dla nietoperzy... Oddaj głos na kogoś kto chce budować autostrady dla wiewiórek. To kwestia odpowiedniego ubrania w słowa.

?

Życie innych istot w mieście...Albo zapytać się wyborców, czy lubią wiewiórki, czy chcą mieć je w mieście. Że trzeba chronić "naturalne autostrady" ścieżki po których się poruszają - bo wyginą. Jak się mówi "wiewiórka" to wszyscy się chicholą, takie śmieszne stworzonko z ogonkiem. Kiedyś tak było z pszczołami. Dziś powoli zaczynamy rozumieć problem.

Słyszałeś o tym, że jedna z finalistek konkursu dla Młodych naukowców Unii Europejskiej zajęła się trzmielami?

Kojarzę z mediów.

Monika Leończyk nie wykorzystała żadnych skomplikowanych metod badawczych. Zaobserwowała zmianę.

Były trzmiele i ich nie ma

Wszyscy się zachwycili. Lech Wałęsa powiedział, że sam zamontuje podobną budkę u siebie!

Nie dziwi mnie to. To czego nie mamy to czas. Brakuje nam też skupienia. Wystarczy usiąść, popatrzeć, pomyśleć. Wrócimy do tego. Żebyś wiedziała jak ze mną rozmawiali ludzie na ulicy. Nie było miło. A dziś, "Panie Jacku co pan myśli o pryskaniu na komary?" Wiedze mamy, tylko nie chcemy z niej korzystać. Ale i to się powoli zmienia.

Jacek Bożek - prezes Klubu Gaja, Członek Ashoki - jest międzynarodową organizacją, która wyszukuje i zrzesza wiodących przedsiębiorców społecznych wprowadzających innowacyjne i systemowe rozwiązania najbardziej palących problemów społecznych., działacz na rzecz wszystkich żywych istot. Z zawodu społeczny innowator (social enterprenuer). Ekspert w dziedzinie działań społecznych w obszarze ochrony środowiska i zwierząt. Odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za budowanie społeczeństwa obywatelskiego (2011).

Więcej o: