Ogród wiejski z XIX wieczną zabudową i niezwykłymi rzeźbami

Beata Stobiecka

Dziewiętnastowieczne budowle z czerwonej cegły w rękach artystów zyskały zieloną oprawę, i nowe, fascynujące życie. Teraz powstają tu niezwykłe rzeźby pięknie eksponowane na łonie przyrody.

1 z 7IMPONUJĄCO ROZBUDOWANE z budynki nie przypominają już w niczym byłego folwarku.
Fot. Lilianna Sokołowska
2 z 7STAW o naturalnie ukształtowanych brzegach porasta kolekcja lilii wodnych.
Fot. Lilianna Sokołowska
3 z 7KOLOROWA SZKLANA RZEŹBA - wizytówka Borowski Studio w Tomaszowie Bolesławieckim.
Fot. Lilianna Sokołowska
4 z 7DUŻO MIEJSCA I ŚWIATŁA - tak zagospodarowana przestrzeń sprzyja twórczemu wypoczynkowi.
Fot. Lilianna Sokołowska
5 z 7KAMIENNY SŁOŃ I BAMBUSY - czyli trochę egzotyki na Dolnym Śląsku.
Fot. Lilianna Sokołowska
6 z 7KASKADA - w tym ogrodzie podpatrzymy wiele ciekawie wyeksponowanych kamiennych detali.
Fot. Lilianna Sokołowska
7 z 7WTOPIONA W KAMIENIE ławeczka zachęca do chwili wypoczynku.
Fot. Lilianna Sokołowska

Ogród to doprawdy niezwykły - nie klasyczny angielski, ale też i nie typowy wiejski, pełen malw i innych kwiatów. Prowadzony dość swobodnie, sprawia wrażenie trochę dzikiego. Jednak jego właścicielka nie ukrywa, że za takim obrazem ogrodu stoi ciągła dbałość o tę pozorną roślinną swawolę. - Zawsze coś trzeba przyciąć, wyrwać, zagrabić - tłumaczy pani Ewa. - Nie czyścimy jednak terenu ze wszystkich samosiejek - często to, co rośnie samo, tworzy niepowtarzalny, naturalny klimat.

Ogrodem zajmuje się głównie ona sama, ale całe gospodarstwo wraz z jego wyremontowanymi budynkami są dziełem jej męża, światowej sławy artysty szkła Stanisława Borowskiego. Od ponad dwudziestu lat mieszka tu i tworzy w wybudowanej przez siebie hucie.

Przyjechał z rodziną do Tomaszowa Bolesławieckiego z Niemiec, gdzie w drugiej połowie ubiegłego wieku zasłynął jako jeden z najlepszych, najwyżej cenionych w świecie twórców szkła artystycznego. Tam stworzył razem z synami rodzinną firmę Glass Studio Borowski. W Tomaszowie zaś uruchomił Manufakturę Sztuki Szkła, w której razem z najstarszym Pawłem i najmłodszym Stanisławem Janem, także artystami, kreuje swoje szklane fantazje.

Zanim to jednak się wydarzyło, pan Stanisław własnoręcznie odtworzył całą świetność zabytkowych zabudowań gospodarczych. Bo chociaż materią twórczą artysty jest szkło, z zamiłowaniem oddaje się on również pasji budowlanej. Wszystko nadal rozrasta się w niebywałym tempie - wciąż powstają nowe piece, powiększana jest część mieszkalna.

Rzeźby w ogrodzie

W ogrodzie znajduje się wszystko, co potrzebne do relaksu, spotkań z gośćmi, inspiracji twórczej i ekspozycji sztuki. Dużo tu krzewów, traw, bambusów i wody, ale natura to właściwie tylko pretekst, tło dla artystycznej przygody, która jest zapowiedzą tego, co dzieje się w budynkach Manufaktury.

W rezultacie ogród stał się więc swoistą galerią sztuki - nie tylko tej rodzinnej, szklanej, ale także autorstwa zaprzyjaźnionych z gospodarzami twórców. Pani Ewa wylicza autorów ceramicznych i kamiennych rzeźb: dwie znanego wrocławskiego rzeźbiarza, malarza, rysownika i twórcy gobelinów Władysława Garnika, kolejne - profesora Przemysława Lasaka z ASP we Wrocławiu, kilka innych wykonanych przez utalentowanych okolicznych rzemieślników. - Nie jest to jakaś z rozmysłem zbierana kolekcja, ale spontanicznie gromadzone rzeźby, które dostaliśmy w prezencie, które nam się podobają i dobrze komponują się z naszymi trawami - wyjaśnia.

Jest wśród nich też kilka szklanych obiektów - to rzeźby Pawła Borowskiego i jego podświetlane kwiaty kule ubrane w elementy roślinne. Jednak rodzinnych prac w ogrodzie jest bardzo mało - próżno szukać tu np. słynnych pływających obiektów szklanych, które wywołały prawdziwą furorę w ogrodzie botanicznym w Bonn.

Kamienie i woda

Na terenie rzucają się w oczy także różnej wielkości głazy rozmieszczone w różnych zakątkach ogrodu. Kupował je i znosił z pól lub z sąsiednich posesji pan Stanisław. Kamienie to drugi po szkle jego ulubiony surowiec.

Niepowtarzalny charakter nadaje ogrodowi również woda - a dokładnie malowniczy staw. Chociaż nie jest specjalnie duży, widać go zarówno z okien wszystkich budynków, jak i z każdego miejsca ogrodu. Jego brzegi porastają lilie, miskanty chińskie i bambusy, tworząc naturalne środowisko dla wszystkich żyjątek lubiących podmokły teren. Człowiek ma dla siebie ławkę albo drewnianą altanę przygotowaną do biesiadnego grillowania, reszta terenu należy do flory i fauny.

Miejsce zadumy

W bujnej zieleni, ukryty przed oczami gości, stoi najnowszy obiekt wybudowany na posesji przez Stanisława Borowskiego. To domowa kaplica. Pomysł na nią ma swoje źródło w rodzinnej tradycji - przodkowie pana Stanisława budowali takie mniejsze lub większe świątynie w sąsiedztwie domów, na terenach należących do rodziny. Z tradycji wyłamał się z powodu zawirowań wojennych jedynie ojciec artysty.

- Kaplica ma charakter religijny, choć bardziej będzie to miejsce kontemplacji i wyciszenia niż zorganizowanych praktyk - wyjaśnia pani Ewa. - Po prostu - miejsce na chwilę codziennej zadumy, modlitwy. Znajomi pytają, czy będą się tu odbywać msze święte dostępne dla mieszkańców Tomaszowa. Ale my chcemy mieć tu co najwyżej rodzinne uroczystości, śluby, chrzty, świąteczne nabożeństwa.

Kaplica została wzniesiona w tym samym stylu co dom i inne zabudowania. Nie jest ich kopią, ale nie wyróżnia się na tle pozostałych obiektów gospodarstwa. Wydawać się może nawet, że Borowscy niedawno odkryli jej istnienie i wyremontowali jak inne stare budynki. Prowadzi do niej specjalnie wytyczony ciąg pieszy - i to jest na razie jedyna zmiana w ogrodzie związana z powstaniem obiektu.

- Nie chcemy zaburzyć dawnego układu i kompozycji ogrodu - zwierza się właścicielka. - Ten nowy obiekt jest dla nas "wartością dodaną", ale wkomponowaną w istniejący krajobraz.

Pomysł do wzięcia: Ogrodowe detale

Dobrze dobrana dekoracja potrafi fantastycznie podkreślać nastrój i styl plenerowych wnętrz.

W ogrodzie Borowski Studio w sposób niecodzienny wyeksponowano naturalne głazy pochodzące z pobliskich kamieniołomów. Zyskały one towarzystwo sympatycznych zwierząt odlanych w metalu. Tym ogrodowym rzeźbom niestraszne są ulewy i wichury, a czas z pewnością doda im jedynie patyny i uroku.

Zdjęcie BG Design Donica Trzy bgd_trzyZdjęcie Pierrot Home Design Dekoracja ogrodowa GARDI 24897Zdjęcie Pierrot Home Design GARDI 24780
BG Design Donica Trzy bgd_trzyPierrot Home Design Dekorac...Pierrot Home Design GARDI 2...
źródło:Okazje.info

Skomentuj:

Ogród wiejski z XIX wieczną zabudową i niezwykłymi rzeźbami