Ogród w cieniu czereśni

Pachnący bzem i lawendą, kwitnący przez całe lato w odcieniach różu, bieli i błękitu - oto piękny ogród w czułych objęciach drzew.

Gdy przed dwudziestu laty właściciele tego ogrodu poszukiwali swojego miejsca do życia, zwrócili uwagę na posesję w pięknej oprawie drzew. Granicę znaczył rząd wiekowych bzów lilaków, a pośród resztek starego sadu królowała majestatyczna czereśnia. To właśnie drzewo przyszli właściciele pokochali od pierwszego wejrzenia.
Żeby najlepiej wykorzystać walory działki, poprosili o pomoc architekta krajobrazu. Projektantka, pani Urszula Dawid, oprócz uporządkowania terenu miała także spełnić marzenia właścicielki o ogrodzie pełnym kwiatów utrzymanych głównie w odcieniach różu i bieli.
By nie niszczyć lilaków, cofnięto nieco ogrodzenie, a same krzewy odmłodzono. Dziś odwzajemniają się za to pięknym kwitnieniem. W całym ogrodzie projektantka wprowadziła kolorowe pasma rabat, na których kwitnące krzewy przeplatają się z bylinami. Wokół domu zapanowała równowaga światła i cienia, porządku i swobody.
Teraz przez cały sezon ogród prezentuje moc kolorów i zapachów. Wiosna zaczyna się mnóstwem tulipanów. Potem kwitną bzy lilaki, białe i różowe rododendrony, azalie japońskie, piwonie i ozdobne czosnki, dziesiątki lilii, róże i powojniki. Gdy lato zmierza ku końcowi, nastaje czas hortensji bukietowych, fioletów i błękitów lawendy oraz różowości floksów.
Zimozielone akcenty w ogrodzie to między innymi formowane kule bukszpanów, laurowiśnie i kalina sztywnolistna (Viburnum rhytidophyllum) – oba gatunki dobrze rosną w okolicach Wrocławia. Jest także odziedziczona po poprzednikach, pracowicie strzyżona ściana żywotników na podjeździe oraz wiekowy jałowiec formowany na kształt bonsai.
Projekt spodobał sie tak bardzo, że niebawem ogród stał się pasją właścicielki, która teraz osobiście sprawuje opiekę nad rabatami. Pomocnik zatrudniany jest tu jedynie do kosiarki. Teren ma blisko 2 tys. m², więc z trawnikiem jest zawsze dużo pracy. Ale już zaczyna brakować miejsca na nowe ogrodowe fantazje.
Ostatni pomysł podsunięty właścicielom przez panią Urszulę, to posadzenie róż konfiturowych, których wonne płatki nadają się na przetwory.
A czereśnia, od której wszystko się zaczęło? Drzewo ma już kilkadziesiąt lat, ale wciąż jest w świetnej formie. Cieszy urodą i wspaniałymi owocami. Jej podniebne gałęzie należą do ptaków, a to, co poniżej – do ludzi. W sezonie czereśniowym w ogrodzie trwa nieustające święto. Odwiedzają go dzieciaki z całej rodziny. Najmłodsi z zapałem wspinają się na konary, starsi korzystają z drabiny i, o dziwo, zawsze dla wszystkich wystarcza przepysznych owoców!
Gdy mija czas czereśni, ogród pogrąża się w spokojnym pięknie, uwodząc aromatem lawendy i róż. Wieczorami na starej lipie pohukuje sowa, a o zmierzchu można spotkać jeża – w ogrodzeniu pozostawiono specjalne przejścia dla tych małych pomocników ogrodnika. Tak urządzony ogród to prawdziwy azyl i miejsce wytchnienia. Latem nie warto stąd nigdzie wyjeżdżać.

Więcej o:
Skomentuj:
Ogród w cieniu czereśni
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX