Oryginalne rozwiązania

red.

- Nasypy na pniach wierzb. Wypiętrzone ponad poziom gruntu rabaty założono w różnych częściach ogrodu. Najpierw do ich utworzenia pani Jola wykorzystała gruz, a potem pochodzące z wycinki w okolicy próchniejące pnie wierzb. Ułożyła je w wyznaczonych miejscach, obsypała żyzną ziemią i podparła podkładami kolejowymi. Początkowo pnie wystawały ponad dosypaną ziemię i tworzyły nieco zaskakującą dekorację nasypów. Z biegiem lat spróchniały jednak całkowicie i stały się świetnym podłożem dla roślin ozdobnych.

- Rabaty na trawniku. Do rabat zakładanych na płaskim terenie, w miejscu porośniętym trawą, pani Jola zastosowała inny oryginalny pomysł. W obrysie przyszłej rabaty rozkładała na darni agrowłókninę, po czym w wyznaczonych miejscach rozcinała matę i sadziła rośliny, użyźniwszy tylko dołki pod nimi. Potem całość ściółkowała warstwą kory ogrodniczej. Trawa pozbawiona w ten sposób dostępu do światła nie tylko nie konkurowała z roślinami ozdobnymi, ale stawała się dla nich źródłem pokarmu, bo zamieniała się w próchnicę.

- Nawadnianie wężami ogrodowymi. Właścicielka pomysłowo zaplanowała również podlewanie niemal hektarowego ogrodu. Czekając na założenie kompleksowego systemu nawadniania w przyszłej szkółce, nie zdecydowała się na osobny automatyczny system w przydomowym ogrodzie. Trawniki podlewa na razie przenośnymi zraszaczami, a na rabatach między roślinami rozłożyła sieć węży ogrodowych, które gęsto nakłuła ostrym dłutem. Podziurkowane węże ukryte pod ściółką z kory z powodzeniem zastępują profesjonalną linię kroplującą. W przyszłości nawadnianie ogrodu zostanie połączone z nawadnianiem szkółki.

Skomentuj:

Oryginalne rozwiązania