Wiklina - królowa nastrojów

Beata J. Gawryszewska

Przedmioty plecione z wierzbowych witek pasują nie tylko do małego rustykalnego ogródka, ale i do nowoczesnego tarasu czy warzywnika. Od stuleci wiklina nie wychodzi z ogrodowej mody.

Romantyczne koszyki

Szlachetna prostota wikliny bierze się wprost z jej naturalnego źródła. Są nim oczywiście wierzby, tak nieodłącznie kojarzące się z naszym krajobrazem - rosochate, swojskie, przaśne, ale też subtelne, poetyckie i romantyczne. Oprócz najważniejszego gatunku wierzby wiciowej (Salix viminalis), czyli "witwy" lub "konopianki", na plecionki uprawia się wierzbę amerykańską (Salix americana) popularnie zwaną "amerykanką", wierzbę purpurową (Salix purpurea) oraz migdałową (Salix amygdalina).

Zwróćmy uwagę na rozmaitość kolorów drewna, jaką zapewnia nam zróżnicowanie gatunkowe - konopianka jest zielonkawa, wierzba purpurowa ciepłobrązowa, zaś amerykańska błękitnawo-opalizująca. Ta paleta barw dotyczy wikliny nieokorowanej. Nie zapominajmy, że najpopularniejsze wyroby plecionkarskie wykonuje się z oczyszczonych z kory lub dodatkowo wybielonych gałązek. Ta wielość wariantów, jak również to, że technologia wyplatania umożliwia uzyskanie prawie każdego kształtu, sprawia, że materiał ten chętnie wykorzystują zarówno rzemieślnicy, jak i artyści rzeźbiarze.

Plecione detale możemy dopasować właściwie do każdego stylu wnętrza ogrodowego. Niezwykle prosta jest pielęgnacja wyrobów z wikliny - myjemy je w ciepłej wodzie z dodatkiem środka do mycia naczyń, a potem suszymy na słońcu. Największym mankamentem tego materiału jest jego nietrwałość. Po czterech-sześciu latach pozostawione pod gołym niebem przedmioty tracą kolor, kruszą się i trzeba po prostu je wymienić. Lepiej więc chować je na zimę do domu, na strych lub do suchego i przewiewnego schowka na narzędzia.

Kosze, koszyki, koszyczki to bohaterowie ogrodowej codzienności, ale i poetyckich scenografii ("Ona mu z kosza daje maliny..."). Wybierając koszyki na rośliny, starajmy się je dostosować do stylu kompozycji: naczynia o naturalnych kształtach, wykonane z surowej wikliny lepiej pasować będą do rustykalnego ogródka i ciepłych kolorów, prostokątne formy z bielonego materiału - do ogrodów nowoczesnych oraz rabat w zimnych barwach.

Stylowe meble

Wśród wzorów wyplatanych mebli panuje wielka rozmaitość - od retro, poprzez rustykalne, do futurystycznych. Wszystkie są lekkie, więc możemy je bez problemu przenosić z miejsca na miejsce. Dobrze wyglądają, gdy przykryje się je tkaninami i ozdobi poduszkami. Taki zabieg odmieni wystrój całego ogrodu. Meble wykonuje się ze wszystkich rodzajów wikliny: surowej, okorowanej oraz chemicznie bielonej. Wybierając te ostatnie, pamiętajmy, że są piękne, lecz najbardziej nietrwałe i kruche. Jeśli wiklinowe fotele i stoliki z biegiem czasu poszarzeją, można je pomalować kryjącą wodoodporną emalią. Najlepiej stosować zdecydowane kolory - biel, burgundową czerwień, butelkową zieleń bądź głęboki błękit. Przedłużymy im w ten sposób żywot i sprawimy, że będą nadal wyglądać wspaniale.

I jeszcze jeden sekret wiklinowych mebli: są zawsze bardzo wygodne, nie nagrzewają się w upały i pozostają ciepłe w chłodne dni...

Renesansowe podpórki

Wiklinowe podpory na pnącza i wysokie byliny kojarzą się z nieprzerwanie modnymi renesansowymi warzywnikami. Dawniej pełniły one jeszcze dwie dodatkowe role: osłaniały rośliny przed domowym ptactwem, a ich ustawienie w równych odstępach wprowadzało na rabacie charakterystyczny dla epoki geometryczny ład. Stworzenie takiej prostej struktury pozwala uporządkować kompozycję, a ustawienie konstrukcji przy najpiękniejszych roślinach - od razu zwraca na nie uwagę. Nasz wzrok bowiem instynktownie odnajduje i śledzi w przestrzeni proste linie i powtarzające się formy.

Podpory najczęściej wykonuje się z okorowanej wikliny. Nie zapomnijmy więc zabrać ich na zimę pod dach, bowiem szybko ulegają zniszczeniu.

Płotki i obrzeża rabat

Płotki i obrzeża rabat przywędrowały do naszych ogrodów z przyklasztornych warzywników, gdzie okalały wyniesione rabaty. Przepięknie będą wyglądać, gdy otoczy się nimi kompozycje "wiejskich" jednorocznych kwiatów, a nawet najbardziej ekskluzywne "angielskie" rabaty bylinowe. Spora wytrzymałość wiklinowej plecionki sprawia, że możemy z niej budować w ogrodzie też niewielkie stopnie, piaskownice dla dzieci i zagrody dla małych zwierząt. Gotowe panele z wikliny doskonale nadadzą się do zasłonięcia brzydkiej betonowej palisady lub murku oporowego. Płotki możemy kupić albo zrobić samemu, przeplatając pomiędzy wbitymi w podłoże palikami witki surowej wikliny (wcześniej wierzbowy materiał trzeba dobrze namoczyć w wodzie, by stał się giętki). Jedna tylko uwaga - jeśli gałązki będą dostatecznie świeże, mogą łatwo wypuścić korzenie i stworzyć wierzbowy żywopłot! Ta czarodziejska właściwość wikliny może stać się miłą niespodzianką...



Skomentuj:

Wiklina - królowa nastrojów