Deszcz na żądanie

Tekst MAREK BYLINIAK

Pozornie najprostsze jest podlewanie ręczne. W dużym ogrodzie zajmuje jednak zbyt wiele czasu. Zdecydujmy się wówczas na automatyczny system podlewania.

Ogrodowy trawnik najlepiej podlewać zraszaczami wynurzalnymi - nie będą przeszkadzać w koszeniu tawy.
Fot.
Automatyczne nawadnianie ma wiele zalet: przede wszystkim oszczędza czas (ogród zostanie podlany, nawet kiedy nie ma nas w domu) i pieniądze (zużyjemy tylko tyle wody, ile potrzebują rośliny). Prace najlepiej wykonać na etapie zakładania ogrodu. Właściciele małych ogrodów mogą pokusić się o własnoręczną instalację systemu. Składa się on z podziemnej sieci rur polietylenowych doprowadzających wodę do zraszaczy, urządzeń kroplujących oraz elementów sterujących. Ważną częścią instalacji jest studzienka rozdzielcza z elektrozaworami sterującymi dopływem wody z sieci do zraszaczy. Najlepiej ulokować ją w pobliżu ujęcia wody (przeważnie kranu). Sercem systemu jest jednak elektroniczny sterownik, który możemy programować w zależności od potrzeb (np. na podlewanie o świcie, po zmroku itp). Do wyboru mamy sterownik na baterie (umieszczony w studzience rozdzielczej) lub zasilany z sieci (przeważnie umieszczany wewnątrz budynku).

Możemy również zainstalować czujnik deszczu (który wyłączy nawadnianie w czasie opadów) lub czujnik wilgotności gleby. Przed przystąpieniem do pracy należy sprawdzić, czy dysponujemy odpowiednio wydajnym źródłem wody (którym jest najczęściej kran ogrodowy) i ciśnieniem wody w instalacji wodociągowej (patrz ramka). Od tych parametrów będzie zależała liczba podłączonych zraszaczy i sprawna praca systemu. Uwaga! Jeśli ciśnienie nie przekracza 2 barów, a wydajność ujęcia wody jest niższa niż 20 l/min, trzeba zrezygnować z nawadniania automatycznego.

Czy wiesz, że...

Nie musimy montować całego systemu naraz. Prace można rozbić na etapy: najpierw nawodnić np. trawnik, resztę prac wykonać w kolejnych latach.

OKIEM FACHOWCA

MAREK BYLINIAK - projektant

Żeby sprawdzić wydajność kranu, maksymalnie go odkręcamy i napełniamy wodą wiadro o znanej objętości, mierząc czas trwania tej operacji. Wydajność będzie wynikiem podzielenia pojemności wiadra przez czas jego napełniania. Ciśnienie wody mierzymy manometrem (nakręconym na końcówkę kranu).

Trawniki nawadniamy za pomocą zraszaczy, a rabaty z krzewami i bylinami - linią kroplującą. Koszt montażu nawadniania w ogródku o pow. ok. 300 m2 (z trawnikiem pośrodku, rabatami wokół i miniwarzywnikiem) to ok. 2 tys. zł.

Warto wiedzieć...

Montaż ułatwi nam projekt systemu uwzględniający kształt działki, zarys domu, plan nawierzchni, nasadzeń (rabaty, krzewy, drzewa). Najwygodniej zamówić go u projektanta. Można też samodzielnie narysować schemat - najlepiej na papierze milimetrowym (w skali 1:100 lub 1:200), zaznaczyć na nim planowane nawadniane i nienawadniane powierzchnie, kran lub inne ujęcie wody, wyznaczyć linie układu rur, liczbę i układ zraszaczy. Te ostatnie należy zamontować w takich miejscach, żeby nie podlewały elewacji ani roślin, które powinny być nawadniane w inny sposób. W tym celu zaznaczmy na planie ich położenie, za każdym razem wyznaczając cyrklem okrąg odpowiadający zasięgowi rozpylanej przez nie wody.

KROK PO KROKU JAK ZAMONTOWAĆ SYSTEM

1. Zaznaczamy miejsca usytuowania zraszaczy (np. za pomocą kołków, palików). Następnie wyznaczamy trasę przebiegu rur rozprowadzających wodę. Można to zrobić za pomocą sznurka, węża lub usypując rysunek z suchego piasku. Pamiętajmy przy tym, żeby poprowadzić rury po możliwie najkrótszej linii, ale tak, żeby się nie krzyżowały.

2. Wzdłuż planowanej linii przebiegu rurociągu robimy w ziemi wąski wykop w kształcie litery V (na głębokość około 30 cm). Z jego dna usuwamy wszelkie kamienie, gałęzie itp. Jeżeli instalujemy nawadnianie już istniejącego trawnika, wykopane płaty darni i ziemię z wykopu układamy oddzielnie na ułożonej wzdłuż rowka folii.

3. W wykopach instalujemy zraszacze wynurzalne (nie będą utrudniać koszenia trawy): na większych, regularnych murawach - modele rotacyjne, a na mniejszych i nieregularnych - statyczne. Powinny znajdować się w takiej odległości od siebie, aby woda z jednego sięgała do dyszy drugiego (zasięg ich działania powinien pokrywać całą planowaną powierzchnię zraszania).

4. W wykopach układamy rury, montując je za pomocą odpowiednich złączek (może się przydać klucz hydrauliczny). Po położeniu rur i zainstalowaniu zraszaczy zasypujemy i ubijamy wykop (najlepiej warstwami, a nie cały naraz) i układamy darń.

5. W miejscu łatwo dostępnym w pobliżu ogrodowego kranu montujemy studzienkę rozdzielczą, w której umieszczone są elektrozawory sterujące dopływem wody z sieci do zraszaczy i linii kroplujących.

    Więcej o:

Skomentuj:

Deszcz na żądanie