Uprawa roślin bez ziemi - hydroponika

Magda Narkiewicz

Możemy zapomnieć o kłopotach z podlewaniem, jeśli z tradycyjnej uprawy roślin przestawimy się na bardziej nowoczesne metody.

Lechuza
Co kryje w sobie ten elegancki pojemnik? Część jego wnętrza zajmuje plastikowy koszyczek z porowatymi granulkami i wskaźnikiem. W koszyczku sadzi się roślinę. Na dnie pojemnika gromadzi się woda, a ile jej jest, pokazuje czerwona wskazówka.
Fot. Lechuza
Do życia roślinom potrzebne jest światło, powietrze, woda i sole mineralne. A ziemia? Nie jest ona nieodzowna, na przykład storczyki i bromelie w naturze żyją umocowane do gałęzi lub pni i nie mają kontaktu z glebą. Przy tradycyjnej metodzie uprawy niewielka ilość podłoża mieszcząca się w doniczce nie może zgromadzić ani wiele pokarmu, ani wody. Stąd spada na nas obowiązek ciągłego podlewania i nawożenia. Trudno też określić, ile wody trzeba dostarczyć roślinie, by jej nie zalać ani nie zasuszyć. Na szczęście, są inne, mniej pracochłonne metody uprawy. Stosując je, nie trzeba roślin często podlewać, nawozić i przesadzać ani drżeć o ich los, gdy nas długo nie ma w domu.

Jak w laboratorium

Hydroponika Typowy zestaw hydroponiczny składa się z ażurowego koszyczka wypełnionego keramzytem lub innymi ceramicznymi granulkami. W nim sadzi się roślinę (granulki mają za zadanie utrzymywać ją w stałej pozycji). Koszyczek umieszcza się w eleganckim wodoszczelnym pojemniku, w którym znajduje się wyskalowany wskaźnik poziomu wody. Wskazuje, kiedy wody brakuje (poziom minimalny) i do jakiego poziomu należy ją uzupełnić (poziom optymalny i nie więcej niż poziom maksymalny). W uprawie hydroponicznej stosuje się najczęściej rozwodniony roztwór pożywki (najlepiej specjalnej do hydroponiki według wskazań zamieszczonych na opakowaniu). Dolna cześć korzeni powinna znajdować się w roztworze, górna zaś w wilgotnym powietrzu (korzenie, które są pozbawione tlenu, duszą się i gniją). Co pół roku myjemy naczynie i robimy roślinie delikatny prysznic oraz wymieniamy pożywkę na świeżą. Łatwo, szybko, bez brudzenia. Metoda ta nadaje się do wszystkich roślin nawet kaktusów, trzeba tylko dostosować stężenie pożywki do potrzeb konkretnego gatunku.

Tradycja po nowemu

Terraponika Piękne wodoszczelne naczynia i umieszczone w nich wskaźniki przypominają hydroponikę, lecz rośliny rosną w ziemi. W odróżnieniu od tradycyjnej uprawy nie ma jednak problemu z utrzymaniem odpowiedniego poziomu wilgotności i napowietrzenia. Pojemniki mają tzw. podwójne dno lub wewnętrzny wkład. Ich górny poziom wypełnia się ziemią i sadzi w nim rośliny. Na dolny wlewa wodę lub pożywkę przez umiesz-czony z boku kanał. odmierzając jej ilość skalą wskaźnika, tak jak w uprawie hydroponicznej. Wilgoć podsiąka do ziemi od dołu, np. po higroskopijnej taśmie, tym szybciej im więcej wody z podłoża ubywa. Ten schemat ma różne warianty. Niektóre firmy do regulowania wilgotności gleby dodatkowo używają żelowych substancji (terraton), a o konieczności podlewania sygnalizuje miernik wilgotności (modele, które mają zainstalowane świecące diody, robią to naprawdę bardzo skutecznie). Ziemi zwykle w pojemnikach nie widać, bo jej powierzchnia przykryta jest ozdobnym żwirkiem. Całość więc wygląda równie schludnie i elegancko co w hydroponice. Podłoże nie wymaga przemywania ani częstych wymian, ale samo przesadzanie nie należy już do czystych prac, a kurz z liści trzeba ścierać (pod prysznicem roślinie możemy zalać korzenie).

Bez stałego podłoża

W wodzie By wiosną hiacynty pobudzić do kwitnienia, trzeba im dać nieco wilgoci i lekkie podparcie. Cebule trzymają się prosto "posadzone" na szerokim otworze butelki lub wazonika. W sprzedaży bywają czasem specjalne pojemniki do ich uprawy. Są wykonane z przezroczystego szkła - bowiem obecnie pokazywanie całej rośliny, łącznie z korzeniami, jest bardzo trendy. Zanim korzenie nie wyrosną, piętka cebuli powinna stykać się z po-wierzchnią wody. Później płynu nie musi być dużo, trzeba go tylko tyle dolewać, by korzenie częściowo były zanurzone. Uprawę kończymy, gdy hiacynty prze-kwitną (raczej nie nadają się do przesadzenia do ogrodu). Tą samą metodą możemy uprawiać w domu cebulę jadalną, by skubać z niej zielone liście oraz ukorzeniać sadzonki pędowe lub rozmnóżki np. zielistki, syngonium i trzykrotki (sukulentom metoda ta wybitnie nie służy).

Na kolorowo

W żelu Gdy zależy nam na uzyskaniu wyjątkowego efektu i wprowadzeniu żywych kolorów, kupmy w kwiaciarni specjalny żel (np. Magic Gel, Kryształ wodny do kwiatów, Biożel) sprzedawany w postaci kulek lub sześcianów. Nawet ze skromnej rośliny zrobi gwiazdę salonu. Może być żółty, pomarańczowy, czerwony, niebieski i różowy. Do bezbarwnych żeli dołączany jest komplet barwników (można je łączyć, tworząc dowolne odcienie). Jak je stosować? Najpierw granulki zalewamy wodą, by dobrze napęczniały, ewentualnie w połowie tego procesu dodajemy barwnik, a gdy nawodnią się całkowicie, wsypujemy je do szczelnego pojemnika, np. wazonu z bezbarwnego szkła i sadzimy roślinę (dokładny przepis znajdziemy na opakowaniu). Zawarta w żelu wilgoć wystarcza roślinom na kilka tygodni, a jeśli jego powierzchnia lekko przeschnie, wystarczy zrosić ją wodą. Nie trzeba stosować nawozów, bowiem żel zawiera substancje odżywcze. Uprawiane w nim rośliny czują się lepiej niż w samej wodzie, bowiem ich korzenie oddychają powietrzem znajdującym się w przestrzeniach pomiędzy granulkami. Można w ten sposób upiększyć na przykład dracenę Lucky Bamboo, niewielkie peperomie i fitonie. Kwiaty, np. kalanchoe i iksora, też dają szansę do popisu - odpowiednio dobrany żel świetnie podkreśli barwę ich płatków. Metodę tę poleca się także do ukorzeniania sadzonek. Wybierajmy jednak gatunki odporne, które łatwo adaptują się do nowych warunków. Gdy korzenie zbytnio się rozrosną najlepiej całość (łącznie z granulkami) przenieść do większego nieprzezroczystego pojemnika i kontynuować uprawę np. metodą terraponiczną.

Początek - krok po kroku

Młodym roślinom, które krótko rosły w ziemi lub w torfie, można zmienić sposób uprawy, starszym raczej to nie służy. Najpierw roślinę wyjmujemy z doniczki, otrząsamy z ziemi i wkładamy do naczynia z letnią wodą po nasadę korzeni. Po 2 godzinach resztki ziemi delikatnie wypłukujemy pod kranem. Następnie:

- przy uprawie w żelu roślinę wkładamy do pojemnika i korzenie zasypujemy dobrze uwodnionymi granulkami,

- przy uprawie hydroponicznej roślinę sadzimy w ażurowym koszyczku, w którym już jest wskaźnik wilgotności i obsypujemy ceramicznymi granulkami. Całość delikatnie przepłukujemy pod prysznicem i koszyczek wkładamy do szczelnej osłonki. Wlewamy wodę (bez pożywki!) do poziomu optimum na wskaźniku. Przez 2-4 tygodnie po prze-sadzeniu roślinę często zraszamy. Bardziej wrażliwe gatunki lepiej jest częściowo osłonić bezbarwnym szklanym kloszem lub woreczkiem foliowym. Po 2 tygodniach wodę z naczynia usuwamy i wlewamy roztwór pożywki.

Uprawa terraponiczna Rośliny bez wypłukiwania ziemi wystarczy przesadzić do odpowiedniego naczynia.

Czytaj także:

Nawożenie roślin w mieszkaniu



Pielęgnacja kaktusów po zimie



Kwiaty odporne na suszę i brak światła



Skomentuj:

Uprawa roślin bez ziemi - hydroponika