Chrońmy lilie przed gniciem

MAŁGORZATA SZYMCZYKIEWICZ:

Uparłam się, żeby mieć w ogrodzie lilie. Tymczasem wszystkie cebule posadzone w ubiegłym roku zgniły (sprawdziłam). Jak uniknąć błędu, który wtedy na pewno popełniłam? Hanna Maciąg

Lilie
Lilie
Kew Vincent Photography / shutterstock
Cebule przed posadzeniem w ziemi trzeba namoczyć w preparatach, które zabezpieczą je przed groźnymi chorobami: fuzariozą i peniciliozą. W warunkach domowych można sporządzić mieszaninę biochikolu-K AL z Topsinem M500 SC i Dithane Neo Tec i w niej moczyć cebule przez 15 minut, a potem na kilka dni umieścić w przewiewnym miejscu, by przeschły.

Poza tym trzeba pamiętać, że lilie nie lubią nieprzepuszczalnego podłoża. Warto więc dla nich zrobić podwyższony zagon usytuowany w miejscu słonecznym, zacisznym i ciepłym. Najpierw na dno dołka sypiemy warstwę żwiru lub tłucznia, który zapewni odpływ nadmiaru wody. Następnie rozkładamy gruby "materac" z ziemi ogrodniczej - żyznej i przepuszczalnej. Pamiętajmy bowiem, że cebule lilii sadzimy na głębokość równą ich obwodowi (patrz artykuł o rabacie cebulowej na s. 40). Na powierzchni zagonka rozsypujemy kompost.

Unikajmy sadzenia w dzień deszczowy, by pomiędzy łuski nie dostała się wilgoć.

Skomentuj:

Chrońmy lilie przed gniciem