Uprawa pomidorów bez chemii

Uprawa pomidorów nie jest taka trudna jak nam się wydaje. Podpowiadamy jak wyhodować w przyjazny dla natury sposób pyszne, pachnące i i zdrowe pomidory. Nagrodą będą pełne smaku owoce.

Uprawa pomidorów bez chemii

Odstawienie "chemii" we własnym ogrodzie nie jest trudne. Wystarczy przestrzegać kilku starych, sprawdzonych sposobów na działanie zgodnie z naturą. "Ekologiczny ogrodnik ceni prewencję, a nie leczenie" - to główna zasada, której się trzymam. Uprawę pomidorów zaczynam więc już od nasion - wybieram je z uzyskanych przez nas owoców lub kupuję w zaufanych sklepach, by mieć pewność, że nie są chemicznie zaprawione. Nie spieszę się z ich siewem, bo gdy rośliny wzejdą za wcześnie (na początku marca), stają się rachityczne i do końca uprawy podatne na choroby i szkodniki.
Ponadto wysiewam jedynie odmiany odporne, sadzę też pomidory szczepione na zwiększających ich wytrzymałość podkładkach (można je kupić np. przez internet). Uprawiam je w tunelu foliowym i szklarni, dzięki temu długo mają ciepło i wspaniale owocują. Ale nie gorsze plony można uzyskać w słonecznym zacisznym zakątku ogrodu czy na balkonie. Roślinom zapewniam duże odstępy (min. 70 cm), bo ścisku nie lubią, a w czasie wzrostu pokrzepiam je opryskami z gnojówek. I to wystarcza, by bez chemii mieć pyszne, zdrowe pomidory!

Uprawa pomidorów z nasion

Pomidory wysiewam dopiero w marcu, gdy dni są coraz dłuższe i jaśniejsze. Używam gotowego podłoża z wermikulitem lub piaskiem, zmieszanego z przesianą przez drobne sito ziemią liściową. Jest luźne i dobrze napowietrzone. Rozłożone nasiona lekko przysypuję i nawilżam.

Uprawa pomidorów - rozsada

Nasiona w temperaturze około 24°C kiełkują po 5-10 dniach. Siewki ustawiam w nieco chłodniejszym (18°C) jasnym, lecz niezbyt mocno nasłonecznionym miejscu. Światła im wystarcza - nie wyciągają się nadmiernie, a ich korzenie są silne, bo nie brakuje im powietrza. Gdy podrosną, rozsadzam je do pojemników.

Uprawa pomidorów pod folią

Pomidory można uprawiać na kilka  sposobów. Jeśli w tunelu, szklarni czy na słonecznym patio nie ma możliwości posadzenia ich w glebie, radzę wsadzić rozsadę do pierścieni lub donic (5-7 l) z odciętym dnem (na zdjęciu są to podwójne donice) i wciśniętych do worków (20 l) z ziemią ogrodniczą. Świetnie rosną w nich nawet wysokie odmiany pomidorów. Takie "minigrządki" polecam na balkony!

Uprawa pomidorów w gruncie

Do gruntu sadzę odmiany wysokie, wymagające prowadzenia przy tyczkach lub sznurach (na zdjęciu 'Yellow Pear'). Pomidorom z nasion zostawiam jeden pęd, a odmianom szczepionym - dwa, i regularnie usuwam ich rozgałęzienia. Ziemię ściółkuję (np. słomą), by nie wysychała, nie zachwaszczała się, a także żeby, chodząc pomiędzy roślinami, nie niszczyć jej struktury.

Uprawa pomidorów w doniczkach

Odmiany karłowe, np. 'Evita' (na zdjęciu) czy 'Bajaja', oraz koktajlowe, np. 'Philovita' i 'Sungold', uprawiam w donicach o pojemności 3-5 l wypełnionych ziemią ogrodową zmieszaną z przekompostowanym obornikiem (w proporcji 1:1). Rośliny sadzę pojedynczo, dorzucając po garści obornika granulowanego i mączki rogowej. Zasilam je też gnojówką z żywokostu.

Uprawa pomidorów - podlewanie

Wody pomidorom nie może brakować. Rosnące w namiocie foliowym wprost w gruncie rośliny podlewamy za pomocą rozłożonej pod ściółką linii kroplującej podłączonej do kranu z zamontowanym czasomierzem. Pozwala to na bardzo oszczędne gospodarowanie wodą. Znacznie więcej zużywają jej pomidory uprawiane  w donicach i w workach. Te trzeba często podlewać wężem ogrodowym.

Uprawa pomidorów - nawożenie

Do zasilania używam gnojówek. Podstawową o zbalansowanym składzie przygotowujemy wraz z mężem, zanurzając w beczce z wodą perforowany worek z krowimi "plackami", odchodami końskimi lub owczymi. W podobny sposób sporządzamy gnojówkę z pokrzywy (bogatą w azot), potrzebną pomidorom wiosną, oraz z żywokostu (o dużej zawartości potasu), którą wzmacniamy nasze rośliny od czerwca.

Więcej o: