Ptaki w mieście

Miasto to dla ptaków prawdziwa arena walki o byt - bez względu na porę roku czy dnia, bez świąt i zawieszenia broni.
Gawron Gawron Fot. Maciej Swierczynski/Agencja Gazeta

Szpaki w mieście

Wydawać by się mogło, że skoro ptaki osiedlają się w miastach, to muszą być one dla nich oazą dobrobytu. Nic podobnego! Życie w mieście to trudne wyzwanie nawet dla ptaków silnych i inteligentnych. Jedne gatunki znikają, inne się pojawiają. Wygrywa najsilniejszy lub najłatwiej się przystosowujący.

Nowoczesne budownictwo nie sprzyja wróblom, szpakom i jerzykom, które nie mogą tam znaleźć szczelin odpowiednich do budowy gniazd. Co innego piętrowe domy kryte dachówką, otoczone sadem i ogrodem, gdzie gniazduje się wygodnie i bezpiecznie. Po co ma wróbel mieszkać w centrum miasta, skoro nie ma tam dla niego miejsca, a na dodatek za dnia polują na niego sroki i wrony, a nocą koty i kuny? Gdzie szpak ma znaleźć trawnik ze stokrotkami, by wydobywać dżdżownice i pędraki, skoro trawa stała się monokulturą koszoną co tydzień, a co dwa tygodnie nawożoną lub opryskiwaną przeciwko szkodnikom?

Na zdjęciu powyżej: Gawron

kawka kawka Fot. Anna Jarecka/Agencja Gazeta

Owadów jak na lekarstwo

Kawki, bodaj najbardziej inteligentne z krukowatych (po krukach), dawniej żyły w koloniach, zasiedlając ściany skalne w górach. Mniej więcej po II wojnie światowej rozmnożyły się w zburzonych, zasypanych gruzem miastach. I zostały w nich, bo budowane po wojnie domy obfitowały w szczeliny, a dookoła były trawniki oraz nieużytki, gdzie ptaki mogły polować na owady. Korzystały z nich również gawrony, więksi kuzyni kawek, którzy także skolonizowali miasta.

Teraz owadów jest jak na lekarstwo. Miasta opuściły nawet jaskółki i pliszki, ptaki wyłącznie owadożerne. Liczebność kawek spada, gawronów w miastach pozostało niewiele, ale za to przybywa wron i srok.

Na zdjęciu powyżej: Kawka

Wrony w natarciu Wrony w natarciu Fot. Kuba Atys/Agencja Gazeta

Wrony w natarciu

Wrony zaczęły kolonizować miasta w latach 70. ubiegłego wieku. Wcześniej zdarzały się na peryferiach i nad śródmiejskimi rzekami. Teraz są wszędzie, tworzą bandy plądrujące śmietniki, zabijające młode wróble, szpaki i gołębie. Prześladują pojawiające się w mieście sowy i ptaki drapieżne. Porywają kaczkom pisklęta. Są wszędzie, nawet na wieżowcach i w dzielnicach biurowych. Nic nie ujdzie ich uwagi. Nauczyły się zabierać wiewiórkom orzechy i rabować ich zimowe spichlerze. Orzechy włoskie rozbijają, zrzucając je na chodniki lub podkładając pod koła samochodów. Mogą sobie poradzić ze wszystkim. Są zgrane i inteligentne.

Na zdjęciu powyżej: Wrony w walce o pożywienie potrafią być naprawdę bezwzględne. Kradną zimowe zapasy wiewiórkom, rozbijają łupiny orzechów rzucając je na ziemię

Sroka. Wielkości gołębia. Tułów krępy, ogon bardzo długi, prosty, wąski; skrzydło krótkie; głowa okrągła z silnym, dość długim dziobem. Upierzenie czarne za wyjątkiem białych plam: nad nasadą skrzydła, na zewnętrznej części skrzydła i na spodzie tułowia Sroka. Wielkości gołębia. Tułów krępy, ogon bardzo długi, prosty, wąski; skrzydło krótkie; głowa okrągła z silnym, dość długim dziobem. Upierzenie czarne za wyjątkiem białych plam: nad nasadą skrzydła, na zewnętrznej części skrzydła i na spodzie tułowia fot. Łukasz Zandecki/Agencja Gazeta

Ekspansja bez końca

Sroki pojawiły się w miastach w latach 80. Nie tworzą drapieżnych koalicji, wolą parki i ogródki działkowe niż centralne dzielnice. Żyją w parach lub rodzinnych grupkach. Sprawdzą każdy krzew i znajdą w nim prawie każde gniazdo pokrzewki, dzwońca lub makolągwy. Młode wróble chwytają w locie, plądrują gniazda kosów, sierpówek i grzywaczy - aż dziw, że te ptaki jeszcze w miastach są. Ledwo nauczyły się unikać srok, a tu na przełomie wieków kolejny krukowaty zajął miejskie przestrzenie, przenosząc się z lasu - sójka, piękna, zgrabna i bystra dołączyła do innych drapieżników redukujących ptasie lęgi w mieście. Zaczęły też przylatywać... kruki. Silne, niezwykle inteligentne, tworzące rodzinne klany. Na razie nie jest ich w miastach wiele, ale gniazda wron i srok na pewno będą przez nie kontrolowane.

Wigoru ptasiej społeczności w mieście dodają pustułki i sokoły wędrowne, które osiedliły się w miastach pod koniec ubiegłego wieku. Ostatnio zdarzały się w Warszawie nawet lęgi bielików i bocianów czarnych. Pojawiają się więc nowi gracze na ptasiej miejskiej arenie. Warto rozglądać się po okolicy i obserwować zachodzące zmiany.

Na zdjęciu powyżej: Sroka

Sójka

Fot. Shutterstock/IbajaUsap

Na zdjęciu powyżej: Sójka

Wróbel
Wróbel Fot. Maciej Zienkiewicz/Agencja Gazeta

Zagrożone wróble

Brytyjscy naukowcy ostrzegają, że drastycznie spada populacja wróbli - ptaków, które towarzyszą nam od zawsze, tradycyjnie bowiem gnieżdżą się w pobliżu siedzib ludzkich. W ciągu ostatnich 30 lat ich liczebność w Wielkiej Brytanii spadła aż o 2/3! Podobne zjawisko występuje i w naszym kraju.

Czy wiesz, że...

Niektóre gatunki ptaków pod wpływem warunków miejskich zmieniają swoje zwyczaje. Np. kosy w miastach sezon lęgowy rozpoczynają wcześniej i później kończą, a śpiewają i żerują nawet nocą.

Więcej o: