Najpiękniejsze pnącza

dr Magdalena Narkiewicz

Od jesieni do wiosny sploty pnączy łagodzą sztywność bezlistnych koron drzew i krzewów. Wyjątkowo urokliwie prezentują się zwłaszcza te ustrojone w owoce lub w liście.

Dławisz okrągłolistny (Celastrus orbiculats). Nazywany bywa pnączem dusicielem, bo z czasem tworzy grube pędy o długości 12 m. Jesienią jego liście przebarwiają się na złoto. Gdy opadną, roślinę przez kilka miesięcy zdobią dojrzewające owoce (o średnicy około 1 cm). Ich żółte osłonki pękają, ukazując nasiona w czerwonych lub pomarańczowych osnówkach. Ale uwaga, owocują jedynie egzemplarze żeńskie (np. odmiana 'Diana'), które zostały zapylone przez okazy męskie (np. odmianę 'Herkules'). W ogrodzie gatunek ten potrzebuje mocnych podpór i wymaga intensywnego cięcia. Mniej silnie rozrasta się na ubogich glebach.
Fot. Wikimedia Commons/James Steakley

Pnącza o drewniejących pędach upiększają ogród cały rok. Zimą jedne ukazują wdzięczne sploty nagich pędów, inne dodatkowo przyozdobione są w owoce, zaschnięte kwiaty, a nawet zielone liście. Wiosną i latem wiele z tych roślin pięknie kwitnie, a dzięki swej ogromnej masie działa jak niezwykle sprawny nawilżacz i filtr powietrza.

Zielone zimą

Jakie zimozielone pnącza dobrze rosną w naszym klimacie? Najpopularniejszy jest bluszcz pospolity (Hedera helix). Preferuje cieniste miejsca, gdzie gleba nie przesycha. Może tworzyć zieloną elewację płotu lub ściany budynku, najlepiej jednak czuje się na dużych drzewach. Ponieważ szkodzi mu silne słońce, rozrasta się w głębi koron i nie zacienia liści swoich gospodarzy, więc ich nie osłabia.
Na słońce i do półcienia doskonale nadaje się natomiast mało wymagający wiciokrzew zaostrzony (Lonicera acuminata), tworzący gąszcz liści i dużo kwiatów. Podobny do niego wiciokrzew Henry’ego (Lonicera henryi) jest bardziej delikatny, słabiej rośnie i łatwiej wymarza.
W małych ogrodach świetnie sprawdzają się także niewielkie, lecz obficie ulistnione trzmieliny (Euonymus). Lubią słońce (głęboki cień znosi tylko odmiana ‘Coloratus’), poza tym nie mają większych wymagań.

Kolorowe lub puchate

Pnączy, które na zimę zrzucają liście, ale mimo to są dekoracyjne, mamy większy wybór. Najwytrzymalszy jest winobluszcz pięciolistkowy (Parthenocissus quinquefolia). Obrasta płoty, budynki, rośliny i wędruje po ziemi, zakorzeniając się. Jest prawie niezniszczalny. Pięknie wygląda na wysokich sosnach (na ubogiej glebie nie szkodzi im, bo rzadko dosięga koron), ale np. stożkowate świerki może zagłuszyć.
Do cienia i na lekko wilgotne podłoże nadaje się hortensja pnąca (Hydrangea petiolaris), którą zimą zdobią zaschnięte kwiatostany. Do wiosny zachowują piórkowate kulki owoców także powojniki. W kolorowe „korale” zaś przystraja się dławisz (Celastrus), ale polecany jest raczej do dużych ogrodów.

Na miarę ogrodu

Żeby zapewnić pnączom dobre warunki, należy brać pod uwagę przede wszystkim ilość słońca, które może być niezbędne do ich rozwoju lub go hamować. Dla roślin zimozielonych lepiej przeznaczać zaciszne miejsca. Przy tym ziemia nie musi być żyzna – na jałowej silnie rosnące gatunki sprawiają mniej kłopotu swoimi rozmiarami. Natomiast bardzo ważna jest odpowiednia podpora – im bujniej rośnie pnącze, tym musi być mocniejsza.

Techniki wspinaczki

Powojniki i wiciokrzewy wspinają się tylko po podporach, wokół których mogą się okręcić (metalowe lub drewniane warto najpierw solidnie zakonserwować). Bluszcz zwyczajny, trzmielina Fortune’a, winobluszcz pięciolistkowy i hortensja pnąca należą do pnączy samoczepnych, które przywierają do podpory przylgami lub korzonkami czepnymi. Mogą piąć się po grubych pniach, ścianach domów i litych ogrodzeniach.

Więcej informacji o pnączach: clematis.com.pl.

Skomentuj:

Najpiękniejsze pnącza