Pnącza jednoroczne. Rośliny idealne na balkon i na działkę

Redakcja Pressland, Kamila Pietrasik, KJ

Pnącza jednoroczne nie cieszą się tak dużą popularnością, jak byliny, krzewy i pnącza wieloletnie. Ta sama ogrodniczka, która sięga po kwiaty letnie, a więc jednoroczne, częściej wybiera pnącza wieloletnie: słabiej kwitnące, mniej kolorowe, a często bardziej kłopotliwe, niż jednoroczne pnącza występujące w ogromnej ilości odmian kolorystycznych. Dzisiaj chcemy zaprezentować Państwu, jak bogata jest oferta tych roślin, w której znajdzie coś dla siebie zarówno ogrodnik minimalista, entuzjasta egzotyki, jak i wielbiciel kwiatów wiejskich.

Powój
Powój o pięknych bladofioletowych kwiatach
Fot. Shutterstock

Pnącza jednoroczne kwitnące

Dlaczego warto sadzić pnącza jednoroczne na działce lub na balkonie? Przede wszystkim dlatego, że te rośliny kwitną niezwykle obficie, a przecież o to nam właśnie chodzi. Wypoczywając po ciężkim dniu pracy, chcemy otaczać się kolorem, schować w ich cieniu i napawać ich zapachem. Każda z roślin ma swoje specyficzne potrzeby, ale jeśli wybierzemy z głową i zapewnimy roślinom odpowiednie stanowisko, odwdzięczą się hojnym i nieprzerwanym kwitnieniem aż do późnej jesieni. Dodatkowym atutem pnących roślin jednorocznych jest bardzo oryginalne ulistnienie, często równie ozdobne, co kwiaty.

Kobea, nasturcja, wilec, powojnik, tunbergia - Pnącza zamiast tuj

Pnącza jednoroczne szybko rosnące

Pnącza jednoroczne to rośliny rozrastające się niezwykle szybko. Niektóre w ciągu sezonu dorastają do kilku metrów, co ma ten plus, że posadzone przy altanie, albo siatce, bujnie pokryją zielenią ten kącik ogrodu. Posadzone w pojemniku na balkonie zapewnią nam cień i prywatność, za to oszczędzą kłopotu związanego nadmiernym rozrastaniem się pnączy wieloletnich, nad którym nie będziemy w stanie zapanować, a które może przyczynić się do sąsiedzkich animozji. Niektóre z nich możemy przechować, by służyły nam w roku kolejnym, więc nie jest to wydatek jednorazowy, inne łatwo rozmnażamy z nasion.

Pnącza na żywe parawany. Idealne na balkon

Kobea
Kobea - pnącze jednoroczne
Fot. Shutterstock

Pnącza jednoroczne na pergole

Ważną kwestią, o której często się zapomina, jest fakt, że pnącza wieloletnie mają przylgi, które po oderwaniu rośliny od podpory (np. elewacji), często na niej zostają, czasem szpecąc do tego stopnia, że remont staje się koniecznością. Jednoroczne pnącza nie mają korzeni przybyszowych ani przylg, więc rosną tam, gdzie postawimy im podporę, a jesienią, po skończonym kwitnieniu, łatwo jest usunąć resztki rośliny z ogrodu. fakt, że pnącza potrzebują podpory, by piąć się w górę, stwarza też sposobność do wykorzystania ich jako roślin okrywowych. Świetnie w tej roli spisuje się choćby ozdobna dynia, czy nasturcja.

Długo kwitnące jednoroczne

Kardiospermum
Zielone kieszonki kardiospermum
Fot. Shutterstock

Pnącza jednoroczne na balkon

Siejąc, lub sadząc, nowe pnącza możemy co roku zmieniać swój balkon, taras, czy ogródek. Warto w tym miejscu wspomnieć, że nawet cierpiący na brak czasu, mogą kupić gotowe sadzonki przygotowane w szklarniach przez specjalistów. Każdego lata mamy do dyspozycji ofertę niezliczonych kształtów, kolorów i zapachów, dzięki której możemy projektować nowe nasadzenia kolorystyczne, a nie co roku te same, aż do znudzenia. Przecież nie po to poświęcamy swój czas i trud, kształtując przestrzeń wokół nas, byśmy mieli być potem niezadowoleni z efektów naszej pracy.

Najciekawsze pnącza jednoroczne

Groszek Pachnący

Groszek pachnący
Groszek pachnący
Fot. Shutterstock

Choć jego ojczyzną są południowe Włochy, w naszej świadomości figuruje jako jedna z najbardziej tradycyjnych polskich roślin pnących królująca na podpórkach brzozowych w babcinym ogrodzie. Tymczasem decydując się na tę roślinę, możemy wybierać w wielu odmianach kolorystycznych, czasem bardzo zaskakujących. Rośnie dość szybko, ale nie jest nazbyt ekspansywna, bo osiąga maksymalnie 2,5 metra (w zależności od gatunku). Jego zalety to bardzo szczodre kwitnienie, które rozpoczyna się w czerwcu, a kończy na przełomie września i października. Jeśli będziemy usuwać przekwitłe kwiaty, zmotywujemy roślinę do dalszego wytężonego kwitnienia, ale jeśli chcemy wyhodować nasiona, z których będziemy mogli skorzystać w roku następnym, powinniśmy zachować umiar, by zdążyły one dojrzeć w łupinach, zanim nadejdą przymrozki. Jeśli chcemy mieć go wśród kwiatów w tym roku, możemy jeszcze przygotować rozsadę - na początku marca wysiewamy nasiona do doniczek, a z początkiem kwietnia, na stałe miejsce. Bezpośrednio do gruntu siejemy je pod koniec marca. Groszek ma wiele ciekawych odmian kolorystycznych, wśród których warto wymienić: Beaujolais - groszek pachnący w kolorze ciemnego bordo, kwiaty niezwykle ekstrawaganckie, pięknie pachnące; Senator - kolejny rarytas, z jasnymi kwiatami pokrytymi brązowym deseniem, rośnie do ok. 120 cm, więc jest idealną rośliną na balkony; Matucana - to odmiana o wielkich kwiatach w bardzo intensywnym kolorze fioletu i ciemnej czerwieni; Royal Navy Blue - jak podpowiada nam nazwa, jego kolor jest niebieski, niezwykle i intensywnie, a cała roślina jest jedną z rekordzistek wielkości - osiąga 2,5 metra.

Kobea pnąca

Kobea pnąca
Kobea pnąca
Fot. Shutterstock

Zazdrość bierze na myśl, że Kobea jest rośliną dziko rosnącą w Meksyku, a w dodatku rośliną wieloletnią. Nie przetrwa jednak naszych zim, więc, gdy kończy kwitnienie, należy zebrać jej nasiona, by móc cieszyć się jej urodą w kolejnym roku. Uwielbia słońce i wystawę południową, więc jest idealnym wyborem na najcieplejsze stanowiska, a że rośnie niezwykle silnie (w dobrej ziemi nawet do 6 metrów), można posadzić ją przy pergoli i cieszyć się cieniem w jej towarzystwie. Kobea urośnie także w piachu, lecz wówczas będzie niższa i  zakwitnie mniej obficie. Nie przepada także za wietrznymi miejscami i chłodem, więc powinniśmy wybrać dla niej miejsce w miarę możliwości zaciszne. Jeśli chcemy się cieszyć kobeą w swoim ogrodzie powinniśmy najpóźniej w marcu wysiać jej nasiona do doniczki na parapecie, by wschodziła w temperaturze pokojowej. Po majowych przymrozkach pikujemy ją do gruntu, wówzcas zacznie kwitnąć w lipcu. Jeśli posadzimy obok siebie kilka roślin, uzyskamy w dość szybkim czasie efekt szczelnej osłony. Kwiaty tego pnącza są wyjątkowej urody, a przypominają najbardziej dzwonki o ciemnym fioletowym kolorze. Istnieje także odmiana o białej barwie kwiatów, więc jeśli ktoś nie przepada za zbyt intensywną kolorystyką, powinien rozważyć tę opcję. Kobea pachnie pięknie, nic dziwnego, że wabi kolibry, choć w Polsce zapylają ją ćmy. Również jesienią kobea jest atrakcyjna, gdyż jej liście pięknie przebarwiają się na czerwonopurpurowy kolor, a na najwcześniej rozkwitniętych kwiatach tworzą się ładne torebki z nasionami.

Asarina

Asarina
Asarina
Fot. Shutterstock

To kolejna meksykańska roślina, która zyskała sobie popularność w całej Europie. Z pewnością przyczynił się do tego bardzo ciekawy wygląd jej kwiatów, kształtem najbardziej przypominający miniaturowe puzony zakończone płatkami o barwie białej, fioletowej i różowej. Asarina również lubi ciepło, ale niekoniecznie pełne słońce. Zadowoli się półcieniem i miejscem osłoniętym od wiatru. Najważniejsze w uprawie tej rośliny jest to, by nie przesadzać z wodą. Nie lubi suszy, ale w stojącej wodzie szybko zmarnieje. Wysiewamy ją, podobnie jak kobeę, do doniczek w ciepłym pomieszczeniu najpóźniej w marcu, a na dwór wystawiamy, lub pikujemy, gdy minie ryzyko przymrozków. Kwitnienie rozpocznie w lipcu, a zakończy w październiku. Wysadzona do gruntu, urośnie do około 3 metrów, w doniczce do około 2. Jeśli mamy taką możliwość, możemy potraktować ją jako roślinę dwuletnią, ale musimy zapewnić jej zimą miejsce, w którym nie dosięgnie jej mróz.

Wilec purpurowy

Wilec purpurowy
Wilec purpurowy
Fot. Shutterstock

Wilec uwielbia pochmurne dni. Gdy rośnie w miejscu wystawionym na pełne słońce, już około godziny 10 zamknie swe płatki, w dni deszczowe i pochmurne, otwarte będą niemal cały dzień. Możemy więc traktować go jak roślinną osobistą prognozę pogody. Mając te pnącze na balkonie, będziemy życzyć sobie samych pochmurnych dni, bo jego kwiaty mają całe spektrum barw - w zależności od odmiany. W sprzedaży możemy dostać:  Alba -  kolor kwiatów biały, zakwitają wyjątkowo wieczorem i są bardzo duże, Arlekin - paskowany w biało błękitnym kolorze, Reffles - kwiaty różowe, Early Call - kwiaty purpurowe i fioletowe, Wilec Szkarłatny - kwiaty krwiście czerwone, liście pierzaste. Wilce nadają się zarówno do posadzenia na balkonie czy tarasie, jak i do gruntu - przy czym warto zwrócić uwagę na spodziewany roczny przyrost rośliny, bo w zależności od gatunku waha się między 2,5 a 5 m. Chcąc zapewnić sobie ich nieprzerwane i obfite kwitnienie, trzeba pamiętać o kilku warunkach ich uprawy. Podlewamy je obficie, szczególnie w ciepłe dni, inaczej ich liście opadną, a w skrajnym przypadku cała roślina obumrze i nie uda się nam jej uratować. Wybieramy dla nich stanowisko ciepłe, ale nie wystawione bezpośrednio na słońce, gdyż wówczas cieszyć się ich kwiatami będą tylko ranne ptaszki. Gleba najlepiej zasobna w składniki pokarmowe, ale wilce wyrosną w każdym miejscu. Jeśli gleba będzie zbyt uboga, albo jeśli przesadzimy z nawożeniem, radykalnie zmniejszy się kwitnienie, stąd warto zachować umiar. Nie przepadają za gliną, więc jeśli w ogrodzie mamy taką glebę, wymieszajmy ją uprzednio z piaskiem. Wilce kwitną od lipca do października, kwiatami bardzo podobnymi w swym kształcie do tych, jakie widzimy u powoju. Następnie na przekwitłych kwiatostanach zawiązują się torebki nasienne. Jeśli będziemy systematycznie usuwać przekwitłe kwiaty, zanim to nastąpi, przedłużymy intensywne kwitnienie, ale pozbawimy się nasion, z których moglibyśmy uzyskać rośliny w przyszłym roku. Jeśli chcemy posadzić tę roślinę w pojemniku na balkonie lub do gruntu, na przełomie kwietnia i maja siejemy ją w docelowym miejscu (po 2-3 nasiona na raz). Zakwitną wcześniej jeśli w marcu przygotujemy rozsadę, a na miejsce docelowe zapikujemy po majowych ogrodnikach.

Pałczatka

Pałczatka
Pałczatka
Fot. WikimediaCommons

Pałczatka zakwitnie dla nas już w maju, ciekawymi podłużnymi kwiatkami w kształcie słomek, zaś ukończy kwitnienie dopiero wtedy, gdy zmuszą ją do tego jesienne mrozy. Ich kolory to ( w zależności od odmiany): żółty, pomarańczowy, czerwony, blado i ciemnoróżowy, choć najczęściej w sprzedaży spotkać można mieszankę kolorów. To pnącze osiąga maksymalnie dwa metry wysokości, a że jednocześnie jest dość kruche i wrażliwe zarówno na wiatr, jak i na łamiące je deszcze, to dobry wybór na tarasy i balkony. Pałczatka urośnie także w gruncie, ale nie przeżyje naszej zimy. Szkoda, bo w rodzinnym Peru jest byliną wieloletnią. Możemy jednak przechować ją zimą w miejscu nienarażonym na przymrozki i uprawiać w roku kolejnym jako roślinę dwuletnią. Nasiona pałczatki, podobnie jak wielu innych jednorocznych pnączy,wysiewamy w marcu w ciepłym inspekcie, a dopiero po zimnych ogrodnikach wysadzamy do gruntu. Roślina kwitnie szczodrze (szczególnie jeśli zadamy sobie trud oskubywania przekwitłych kwiatów), a uszczykiwana w pierwszym okresie swego wzrostu, ładnie się rozkrzewi.

Wilec klapowany

Wilec klapowany
Wilec klapowany
Fot. Shutterstock

Niezwykle oryginalne kwiaty tej rośliny, wiszące jednostronnie na długich łodygach są jej ozdobą od przełomu czerwca i lipca do września (a właściwie dopóki nie zabije go mróz, ale jest nań bardzo wrażliwy). Na czubku kwiatostan jest ciemno bordowy (jeszcze zamknięty), im niżej, tym bardziej się otwiera i jest jaśniejszy, pomarańczowy, żółty, a w końcu biały. Jego długość wynosi kilkadziesiąt centymetrów. W sprzyjających warunkach (i wcześniej prowadzony z rozsady) może osiągnąć wysokość nawet do 5 m, ale przeważnie jest to około 3 m. Ta roślina jest niezwykle ozdobna także dzięki swym liściom - dość dużym i trójpalczastym. Jak wszystkie pnącza jednoroczne lubi ciepło i potrzebuje wody, ale nie znosi zalewania. Gleba powinna być przepuszczalna, najlepiej wapienna, źle rośnie w glebie kwaśnej. Wilec uprawiamy z rozsady, którą przygotowujemy w kwietniu najlepiej na parapecie okiennym w temperaturze pokojowej, a na miejsce stałe przesadzamy dopiero po zimnych ogrodnikach.

Powój trójbarwny

Powój trójbarwny
Powój trójbarwny
Fot. Shutterstock

Jego kwiaty są na pierwszy rzut oka podobne do wilca, ale powoje bardzo różnią się od nich zarówno ulistnieniem, jak również prowadzeniem rośliny. Podczas gdy wilec ma liście sercowate, nieco podobne do liści bzu, powój ma drobne, podłużne i szorstkie listki. Zachowuje się również inaczej, jest to raczej roślina płożąca (pojedyncza roślina w sprzyjających warunkach potrafi zadarnić niemal metr kwadratowy), wyrasta na około metra wysokości. Kwiaty powoju (znowu odwrotnie niż u wilca) otwierają się na dzień - słoneczny, nigdy pochmurny - a zamykają, gdy nastaje późne popołudnie. Powój to kolejna roślina, przy której ogrodnik musi podjąć decyzję: czy bardziej  zależy mu na dużym wzroście rośliny, czy na większym kwitnieniu. W pierwszym przypadku, należy zapewnić roślinie żyzne podłoże, w drugim bardziej jałowe, ale zawsze wapienne, zaś powój wzmocnić nawozem w płynie w czasie największego kwitnienia. Kwiaty u powoju są podobne do wilca, taki sam lejkowaty kształt, lecz różnią się kolorystyką. W środku głęboko są żółte, otacza je biała obwódka, a na brzegach płatków mienią się kolorami w zależności od odmiany: Red Ensing - purpurowe, Rose Ensing - bladoróżowe, White Ensing - białe, Blue Ensing - ciemnoniebieskie, Tricolor - wielokolorowe.

Tunbergia oskrzydlona

Tunbergia oskrzydlona
Tunbergia oskrzydlona
Fot. Shutterstock

Nasiona tego pnącza wysiewamy do doniczek na parapecie w marcu, ewentualnie do gruntu w połowie maja. Wschody trwają około dwóch tygodni, a że roślina jest wrażliwa na mróz, musimy mieć pewność, że nie zaszkodzą jej majowe spadki temperatury. Rozsadę na miejsce stałe przenosimy, kiedy ich ryzyko zniknie zupełnie. Warto jest czekać na tę roślinę, bo  wygląd jej kwiatów jest niezwykle egzotyczny. Są one dość duże (do 5 cm średnicy), pojedyńcze z brązowym oczkiem. Istnieją odmiany o kwiatach w kolorze żółtym i białym, ale najbardziej powszechna jest tunbergia w kolorze miodowo pomarańczowym. Pnącze osiąga maksymalnie półtora metra wysokości, więc jest idealnym wyborem do pojemników i na balkony. Tak jak inne pnącza jednoroczne, tunbergia lubi ciepłe i osłonięte od wiatru stanowiska i przepuszczalną glebę, ale wyrośnie także w półcieniu, choć z mniejszym kwitnieniem. Rośnie intensywnie, więc potrzebuje także stałych dostaw wody. Zaczyna kwitnąć w czerwcu, więc dość wcześnie, kończy zaś we wrześniu lub w październiku, w zależności od tego, jak bardzo łaskawa będzie jesień.

Nasturcja większa

Nasturcja większa
Nasturcja większa
Fot. Shutter

Nasturcja nie tylko efektownie i szybko się rozrasta, ale jest także rośliną używaną w zielarstwie, zawiera bowiem dużo witamin i substancji przeciwbakteryjnych.  Świeże wiosenne liście i młode kwiaty mogą być dodatkiem do sałatek, a z zielonych nasion nasturcji można zrobić “polskie kapary”. Jeśli postawimy jej podpory, będzie się na nie wspinać, ale pozostawiona sama sobie, zacznie płożyć się po ziemi i ją zadarniać. Kwiaty tego pnącza są naprawdę duże, osiągają nawet 5 cm średnicy, a liście mają ciekawy kształt. Nasturcja większa ma wiele odmian, które decydują o stopniu jej wzrostu i o kolorze kwiatów. Najbardziej efektowne są naszym zdaniem te odmiany: Black Velvet (ciemno purpurowa z żółtym środkiem, Cherry Rose (piękne różowe kwiaty), Alaska (liście zielono białe, kwiaty od żółtego, przez pomarańczowy, do czerwonego), Empress of India (Karmazynowe kwiaty, liście o niebieskawym odcieniu, max. wysokość to 40 cm). Podłoże dla nasturcji powinno być przepuszczalne, jeśli będzie bardzo żyzne, mocniej się rozkrzewi, ale więcej kwiatów zawiązuje na glebie uboższej w składniki pokarmowe. Jej nasiona są nieodporne na mróz, dlatego wysiewamy ją dopiero w maju, po przymrozkach. Jeśli przygotujemy rozsadę w kwietniu, zakwitną szybciej i mocniej się rozrosną.

Rhodochiton

Jeszcze możemy zdążyć posiać nasiona tej niezwykłej rośliny. Warto włożyć w to nieco trudu, bo świat kwiatów nie zna chyba bardziej ekstrawaganckiego gatunku. Początek marca to ostatni dzwonek, by w ciepłym i słonecznym miejscu wysiać to pnącze, bo wschodzi raczej długo. Należy wówczas uważać, by nie dopuścić do jego przesuszenia (można doniczkę przykryć folią, co zmniejszy parowanie).  Rhodochiton jest idealny nie tylko jako pnącze na pergolę, ale również jako roślina o przewieszających się pędach, wisząca w pojemnikach na tarasie. Pędy zakończone są różowo fioletowymi (niemal czarnymi) kwiatami, które pojawiają się na niej szczodrze. Kwitnienie trwa od lipca do października. Nie zimuje w gruncie, więc pod koniec kwitnienia należy przenieść ją do miejsca, w którym uniknie mrozów i skąpo podlewać, a co kilka lat odmładzać.

Glorioza

Glorioza
Glorioza
Fot. Shutterstock

To pnącze przybyło do nas wprost z afrykańskich tropików i doprawdy trudno nie zauważyć jej wybitnie egzotycznego wyglądu. Ozdobna jest cała roślina, a że nie rośnie silnie (1,5 m - 2 m), śmiało możemy postawić ją na balkonie, bez obawy, że ucieknie do sąsiada. Glorioza potrzebuje ciepła, ale nie pełnego słońca. Kiedy temperatury wzrosną powyżej 30 °C powinniśmy ją przenieść w chłodniejsze miejsce. Ale ten trud się opłaca, bowiem możemy ją z powodzeniem trzymać w domu jako roślinę pokojową,a na dwór wynosić latem. Kiedy glorioza zakończy kwitnienie, przenosimy ją w zaciszne miejsce, gdzie będzie miała temperaturę około 10°C i zapominamy o niej aż do marca. Wówczas mamy okazję, by odmłodzić i rozmnożyć roślinę, a  w roku następnym znowu zakwitnie dla nas na tarasie efektownym żółtoczerwonym lub żółtym kwiatem.

Kardiospermum

Kardiospermum
Kardiospermum
Fot. Shutterstock

Kardiospermum dorasta do 3 metrów i ma skromne białe kwiatki. Całą jego zaletą są jednak nadęte baloniki, w których skrywają się ciemnobrązowe nasionka (podobne maleńkim kasztanom) z białą łatką w kształcie serca. Baloniki początkowo są jasnozielone, później dostają rumieńców (jak na zdjęciu). Roślina ta rośnie szybko i prędko pokryje zieloną ścianą każde przygotowane dla niej miejsce. To dobre rozwiązanie, jeśli potrzebujemy ukryć mniej atrakcyjną część ogrodu. Najlepiej siać ją do gruntu na przełomie kwietnia i maja, gdyż jest to roślina długiego dnia, więc wschody przygotowane wcześniej - bez dostatecznej ilości światła - będą dość słabe. Torebki nasienne kardiospermum z czasem brązowieją i pozostają na roślinie. Niektórym ogrodnikom będzie to przeszkadzać, inni dostrzegą w tym podobieństwo do miechunki ogrodowej i postanowią zebrać te mikroskopijne baloniki na zimowe bukiety. Nasiona kardiospermum łatwo pozyskać, więc kupując je raz, mamy zapas na całe życie. Jednak jest tu jedno ale… kardiospermum rozsiewa się samo i może być (tak jak chmiel japoński) rośliną dość ekspansywną. Trzeba je zatem trzymać w ryzach i każdej wiosny usuwać niechciane wschody.

    Więcej o:

Skomentuj:

Pnącza jednoroczne. Rośliny idealne na balkon i na działkę