Ulubione kwiaty Haliny Kunickiej

Dobrze, że mieszkam blisko parku. Wiosną wypatruję, kiedy trawa się zazieleni i zakwitną stokrotki. Cudownie, że są kwiaty, nie wolno nam mijać ich obojętnie...
Natura, zieleń, kwiaty rozjaśniają nasze życie. Dzień staje się radośniejszy, jeśli chociaż raz rankiem można na nie spojrzeć. Nie mam ogrodu, ale lubię mieć w domu cięte kwiaty - najchętniej tulipany. Pasjonuje mnie historia hodowli tulipanów, wiem sporo na ten temat. Zbigniew Herbert wspaniale o nich pisał w swoich esejach. Niegdyś za tulipanowe cebulki płacono w Holandii duże pieniądze, toczono o nie zażarte wojny. Bić się o kwiaty na śmierć i życie? Trudno w to dziś uwierzyć, a jednak tak było...

Lubię wszystkie odmiany tulipanów. Kiedyś po koncercie dostałam ogromny kosz tych kwiatów. Z trudem zmieścił się do samochodu! Potem przez tydzień cieszyła mnie w domu kwietna kompozycja. Tulipany niekoniecznie muszą być w bukietach, by nas uszczęśliwiać. Zachwycający jest też pojedynczy kwiat. Wkładam go do wysokiego wazonu z przezroczystego szkła.

Uwielbiam również polne kwiaty, mimo że nie znam wszystkich ich nazw. Spędzam co roku wakacje w górach, a tam są najpiękniejsze łąki na świecie. Zachwycają mnie swoją barwnością, zapachem, wyjątkową urodą. Zbieram kwiaty, zioła i układam w wazonie barwne kompozycje. Cieszę się, gdy na nie patrzę... Jakbym miała w pokoju łąkę...

Mój zawód sprawia, że przebywam stale wśród kwiatów. To jedna z najpiękniejszych jego stron. Nie wychodzę z koncertu bez bukietu. Publiczność wciąż mnie pamięta i lubi moje stare przeboje. Ogromnie mnie to cieszy.

HALINA KUNICKA

Piosenkarka. Urodziła się we Lwowie. Absolwentka prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Zaśpiewała wiele lubianych do dziś przebojów, takich jak: "To były piękne dni", "Orkiestry dęte", "Lato, lato", "Niech no tylko zakwitną jabłonie", "Od nocy do nocy" (walc z filmu "Noce i dnie"). Teksty piosenek pisali dla niej m.in. Wojciech Młynarski, Agnieszka Osiecka, Ernest Bryll. Piosenkarka nadal koncertuje. Wydała 12 płyt, 3 z nich osiągnęły status złotych.

"MAGNOLIA" RADZI

Łąka kwietna może zakwitnąć również w naszym ogrodzie. Wcześniej jednak trzeba ocenić rodzaj ziemi i wybrać odpowiednią mieszankę nasion. Można ją kupić gotową, zebrać w okolicy lub pozyskać z siana skoszonego na łące (rozrzucamy je w ogrodzie, nasiona same się wysieją). Unikajmy zbyt dużej ilości nasion ekspansywnych gatunków traw (np. kupkówki, wyczyńca, życicy), bo z czasem mogą zagłuszyć kwiaty łąkowe. Glebę, przygotowaną jak pod trawnik, obsiewamy wiosną. Drobne nasiona mieszamy z piaskiem, grubsze (np. koniczyny) wysiewamy osobno. Obsianą ziemię wałujemy i podlewamy. W pierwszym sezonie łąkę kosimy dopiero jesienią. W następnych latach, jeśli przeważają na niej gatunki wiosenne, kosimy ją kosą: raz w czerwcu, potem dwa razy w sezonie. Łąkę kwitnącą latem strzyżemy od kwietnia kosiarką, w czerwcu przerywamy strzyżenie, dopiero jesienią kosimy 1-2 razy kosą.

Więcej o: