Śródziemnomorskie kolekcje kaktusów

Tomasz W. Bralewski, Krystyna Malkiewicz

Kto jedzie na południe Europy, nie powinien przeoczyć niezwykłych ogrodów zawieszonych na skalnych, nadmorskich półkach Lazurowego Wybrzeża

Wiele osób wybiera się nad Morze Śródziemne, by posmakować tamtejszego łagodnego klimatu i podziwiać bogactwo flory, które widać na każdym kroku. Wśród roślinnych atrakcji Lazurowego Wybrzeża koniecznie trzeba zobaczyć kolekcje kaktusów w Ogrodzie Egzotycznym w Monako oraz w pobliskim Eze.

Monako

To największa skalna kolekcja sukulentów na świecie. Cel wycieczek miłośników kaktusów, ogrodników-amatorów, jak i zwykłych turystów. Jego ścieżki rocznie przemierza ponad 500 tys. osób. Od chwili otwarcia w 1933 roku podziwiało go już ponad 20 mln ludzi. Historia tego obiektu sięga końca XIX wieku, kiedy to w roku 1895 August Gastaud, zarządca ogrodów publicznych w Monako, postanowił utworzyć kolekcję sukulentów. Na miejsce realizacji swego projektu wybrał Ogrody Saint-Martin, nieopodal miejsca, w którym w 1900 roku wybudowano muzeum oceanograficzne. Przez ponad 15 lat prowadzono intensywną wymianę roślin z miłośnikami kaktusów z Francji i innych krajów. Dzięki niej, starannej opiece i korzystnym warunkom klimatycznym powstała naprawdę imponująca kolekcja. Jej zbiory powiększyły się znacznie w roku 1862 na skutek interwencji militarnej Francji w Meksyku. Wtedy to zebrano i przywieziono do Europy wiele interesujących egzemplarzy roślin.

Urodę kaktusowego ogrodu dostrzegł wielki miłośnik natury książę Monako Savant Albert I nadzorujący (po sąsiedzku) budowę swojego oceanarium. To on w roku 1912 rozbudował kolekcje i przeniósł je na nowe miejsce - skalny cypel nad Morzem Śródziemnym. Teren ten spełniał wszystkie potrzebne sukulentom warunki (korzystny mikroklimat), czego dowodem były rosnące tam od setek lat wspaniałe opuncje.

Ogród robi niesamowite wrażenie. To dzieło architekta Louisa Notari. Mostki i kładki śmiało i fantazyjnie łączące półki skalne, sztuczne skały chroniące rośliny przed silnymi wiatrami często smagającymi skały Monako oraz liczne sztuczne kamienne "kieszenie" wypełnione żyznym podłożem.

Większość powierzchni Księstwa Monako to strome skalne ściany zbiegające w kierunku Morza Śródziemnego. Budowa ogrodu w takich warunkach wymagała odpowiednich konstrukcji, m.in. licznych murów oporowych. Pierwszy powstał w celu utworzenia drogi dojazdowej - punktu wyjścia do dalszych prac. Potem zaczęto tworzyć kolejne, umożliwiające zakładanie na skale płaskich półek oraz przejść. Wszystkie sztuczne konstrukcje starannie maskowano naturalnymi skałami, tak aby wtopiły się w rodzimy krajobraz. Zakładano też systemy drenów odprowadzających nadmiar wody opadowej szkodliwej dla sukulentów. Prace prowadzone na tak stromym zboczu wymagały nie tylko wielkiego nakładu sił, ale i pomysłowości.

Zakładanie Ogrodu Egzotycznego zajęło blisko 20 lat. Zostałoby zapewne ukończone wcześniej, gdyby nie pierwsza wojna światowa i przerwy w pracach związane z okresowym brakiem funduszy. Ostatecznie ogród otwarto w obecności kolejnego już księcia Ludwika II 13 lutego 1933 roku. Jeszcze tego samego roku obejrzało go ponad 22 tys. osób.

Podaje się, że ogród ma 11,5 tys. m2 powierzchni, ale dzięki skalnym półkom i uskokom przestrzeń, na której rosną rośliny, jest w rzeczywistości o wiele większy. Sukulenty pochodzące z całego świata - obu Ameryk, Afryki i Antyli - zajmują każdy, nawet najmniejszy kawałek ukrytej wśród skał żyznej ziemi. Ogród w Monako warto zobaczyć o każdej porze roku. Najpiękniejszy jest jednak wiosną, gdy większość roślin kwitnie.

Zwiedzanie ogrodu zaczyna się od platformy usytuowanej przy wejściu, na wysokości 128 m n.p.m. Z tarasu bierze swój początek szlak, który prowadzi przez kolejne półki i występy skalne połączone ze sobą mostkami i kładkami. Dróżki prowadzą do zacisznych, zaskakujących swą urodą miejsc - oglądamy nie tylko kolekcje olbrzymich kaktusów, lecz także miniaturowe oczko wodne czy wilgotne nisze bujnie wypełnione roślinami tak odmiennmi od królujących w ogrodzie sukulentów. Podziwiać można również wspaniałe widoki i panoramę wybrzeża Monako.

Wewnątrz skały, na której ulokowano ogród, znajduje się niezwykła grota, gdzie można obejrzeć okazy geologiczne powstałe z roztworów morskiej soli. Tu zazwyczaj kończy się zwiedzanie. Chętni mogą zobaczyć również Muzeum Antropologii Prehistorycznej.

Eze

Eze to niewielkie, malownicze miasteczko na południu Francji, na wzgórzu o wysokości 400 m n.p.m. Turystów przyciągają tu wąskie, kręte, gęsto zabudowane uliczki o średniowiecznym rodowodzie i... fabryka perfum. Na wytrwałych wspinaczy, którzy zechcą pokonać strome, kamienne ścieżki, czeka niespodzianka - na szczycie góry znajdują się bowiem ruiny zamku i kolekcja roślin egzotycznych. Ze wzgórza można podziwiać też rozległą panoramę wybrzeża od Saint-Tropez po granicę włoską - góry i kontrastujące z nimi, kryte czerwoną dachówką średniowieczne domy w miasteczku. Miejsce to od wieków inspirowało artystów i filozofów - opisywała je George Sand i Fryderyk Nietzsche. Bardzo modne było w latach 20. XX w., a i dziś wiele znanych osobistości ma tu swoje letnie domy.

Ogród w Eze liczy około 100 lat. Zdominowały go sukulenty, które świetnie czują się na tym skąpanym w słońcu stoku. Wśród nich podziwiać można rozmaite opuncje (np. Opuntia tunicata porośniętą białymi włoskami), agawy (np. Agave filifera), pomarańczowo kwitnący Ferocactus stainesii czy bladozielone, wysokie kolumny Cleistocactus strausii. Ciekawostką ogrodu są okazałe Echinocactus grusonii, zwane w Polsce "fotelem teściowej", Cephalocereus senilis, znane u nas jako "głowa starca" (kolumnowy kaktus porośnięty długimi, białymi włosami) czy Carpobrotus edulis - sukulent o stokrotkowych kwiatach i jadalnych owocach podobnych do fig (zwany potocznie figą morską). W tym egzotycznym ogrodzie nie brakuje też palm, rosną tu m.in. okazałe daktylowce kanaryjskie (Phoenix canariensis). Tłem dla sukulentów są śródziemnomorskie drzewa i krzewy, np. ciemnozielone kolumnowe cyprysy.

W tym surowym otoczeniu niewiele jest kwiatów, dlatego uwagę zwracają rozety wąskich, ciemnofioletowych liści eonium drzewiastego (Aeonium arboreum) 'Schwarzkopf', które wyglądem przypominają tajemnicze czarne kwiaty. Nie sposób minąć obojętnie znajomych z naszych ogrodów - obfitych, białych kwiatostanów jukki - tu znacznie większych i dorodniejszych.

Wokół ruin zamku w Eze rośnie ponad 400 gatunków egzotycznych roślin. Ogród ten jest mało znany i nie prowadzą doń szlaki zorganizowanych wycieczek, ale dla miłośników kaktusów (choć nie tylko) może być wielką atrakcją wakacji na Lazurowym Wybrzeżu.

Skomentuj:

Śródziemnomorskie kolekcje kaktusów