Ogrody królów Wielkiej Brytanii

Tekst Jolanta Zdanowska Zdjęcia Arkadiusz Ścichocki

Niewiele ogrodów na świecie ma tak bogatą historię jak ten w Hampton Court. Malowniczo położony nad brzegiem Tamizy pod Londynem powstał w dobie renesansu, w czasach krwawych rządów Henryka VIII.

Surowa zachodnia strona pałacu budzi skojarzenia z panowaniem Henryka VIII
Surowa zachodnia strona pałacu budzi skojarzenia z panowaniem Henryka VIII
Fot. ARKADIUSZ ŚCICHOCKI / AG
Pierwszy ogród założył tu kardynał Thomas Wolsey, wpływowy minister Henryka VIII. Bogate rezydencje i ogrody nawiązywały wtedy do stylu włoskiego. Kardynał ściągnął więc do prac budowlanych i ogrodowych aż 2,5 tys. fachowców z Italii. Mieli wyszykować mu pałac tak, by mógł gościć w nim króla. W 1520 r. wszystko było gotowe i Henryk VIII rzeczywiście często składał tu wizyty, bo okoliczne tereny obfitowały w dziką zwierzynę, a król był zapalonym myśliwym.

Łaska pańska...

Hampton Court naprawdę przypadło Henrykowi VIII do gustu i wcale tego nie ukrywał. A gościnność kardynała wkrótce okazała się dla niego śmiertelną pułapką. Jak wiadomo Henryk VIII postanowił rozwieść się z żoną nr 1, czyli Katarzyną Aragońską, co stało się ostatecznie przyczyną wyłamania się kościoła anglikańskiego spod wpływów Stolicy Apostolskiej. Na razie jednak chciał po prostu unieważnić małżeństwo zgodnie z prawem kanonicznym, a na to potrzebna była zgoda papieża. Na negocjacje do Watykanu wysłano właśnie kardynała Wolsey'a.

Rozmowy zakończyły się fiaskiem. Ugodzony do żywego Henryk VIII uznał, że kardynał nie wywiązał się należycie z powierzonej mu misji, wtrącił go do więzienia i zamierzał skrócić o głowę. Kardynał go jednak uprzedził i zmarł w celi śmiercią naturalną, co pokrzyżowało królewskie plany. Rezydencja w Hampton Court przeszła w ręce władcy i stała się od tej pory jego ulubionym domostwem.

Królewski rozmach

Henryk VIII od razu zaczął wprowadzać swoje zmiany w pałacu i ogrodzie. Pojawiły się zagłębione partery zdobione ornamentem węzłowym i kwiatami, drzewa i krzewy strzyżono w rozmaite kształty, na końcu ogrodu ozdobnego usypano kopiec widokowy z altaną, powstały boiska do gry w piłkę oraz korty tenisowe. Te importowane z Francji sportowe nowinki szybko zyskały sobie na Wyspach popularność.

Pozostawione przez podróżników opisy Hampton Court (nawet jeśli oglądali oni królewskie dzieło pół wieku później) są wyjątkowo sugestywne i żywe. Niemiec Thomas Platter odwiedził ogrody w 1599 r., już za panowania córki Henryka VIII, Elżbiety I. Opisuje krzewy przycięte w kształt "mężczyzn i kobiet, pół ludzi i pół koni, syren, panien służących z koszami, francuskich lilii", delikatne krenelaże splecione z suchych gałęzi i gęste żywopłoty z rozmarynu, "a wszystko to tak pełne życia, tak sprytnie i zabawnie połączone ze sobą, pomieszane i zrośnięte, przycięte i malowniczo rozmieszczone, że trudno byłoby znaleźć coś podobnego".

Do naszych czasów z ogrodów Henryka VIII nie zachowało się prawie nic. W ostatnich latach pięknie odrestaurowano jedynie partery węzłowe, naśladując wzory z epoki renesansu.

Ekspansywny barok

Dziś wokół królewskiej rezydencji Hampton Court możemy oglądać XVII-wieczny ogród barokowy założony przez Wilhelma Orańskiego i jego małżonkę królową Marię. Para objęła tron w 1689 r. Posiadłość nad Tamizą była ulubioną rezydencją małżonków z co najmniej dwóch powodów: miejsce to było oddalone od miasta i cechowało się krystalicznie czystym powietrzem, co miało ogromne znaczenie dla cierpiącego na astmę króla, a poza tym rozległe tereny wokół stwarzały możliwość urządzenia pięknego ogrodu, co było wielką pasją królewskiej pary.

Wilhelm i Maria już wcześniej stworzyli w rezydencji Het Loo w Niderlandach ogrody o randze europejskiej. Z oranżerii w Het Loo królowa zabrała ze sobą do Anglii ogromną kolekcję roślin egzotycznych. W Hampton Court szybko zbudowano dla nich szklarnie. Do urządzenia ogrodu zatrudniono ogrodników i planistów, którzy terminowali u twórców najsłynniejszego na świecie ogrodu barokowego - Wersalu. Także pałac zyskał wtedy nowe, barokowe oblicze.

Kwiaty zamiast wodotrysków

Początkowe plany zakładały stworzenie przestrzeni zdominowanej przez wodę. Zachowały się szkice ogrodu nafaszerowanego wszelkiej maści sadzawkami z wodotryskami. Fontanny były w owych czasach niezwykle modne, a bliskość Tamizy pozwalała na takie ekstrawagancje. Główną osią widokową ogrodu miał być istniejący już w Hampton Court gigantyczny kanał, zwany Long Water, który wykopano kilkadziesiąt lat wcześniej. Ostatecznie projekt okazał się jednak na tyle niepraktyczny, że zrezygnowano z jego realizacji.

Powstały za to dziesiątki typowych dla baroku parterów haftowych - niezwykle ozdobnych, ze wzorami formowanymi z kwiatów, strzyżonych roślin, kolorowych kamieni i piasku. Bieg alej akcentują strzyżone cisy i ostrokrzewy. W dalekim zakątku urządzono labirynt z formowanych grabów, a przy południowej fasadzie pałacu, gdzie mieściły się apartamenty króla i królowej - "Ogród prywatny". Założono go na terenie obniżonym o prawie 3 m. Spacerujących wąskimi alejkami chroni przed wzrokiem gapiów, ale z okien pałacu jest doskonale widoczny - wygląda jak zielony haftowany dywan.

Ani królowa Maria ani Wilhelm nie doczekali ukończenia ogrodu. Na szczęście ich następczyni królowa Anna kontynuowała ich dzieło. Za jej czasów ogrody Hampton Court były największymi i najpiękniejszymi w całej Anglii. Dziś uznawane są za szczytowe osiągnięcie stylu formalnego, ale pod koniec XVIII i w XIX w., kiedy skłaniano się ku swobodnym parkom krajobrazowym, uznane zostały za przejaw złego smaku.

Demokratycznie

Ogrody i pałac w Hampton Court zostały udostępnione publiczności już w latach 40. XIX w. przez królową Wiktorię. Od tego czasu obiekt - choć pozostaje jedną z rezydencji rodziny królewskiej - traktowany jest przede wszystkim jak cenny zabytek historyczny pieczołowicie restaurowany wedle starych wzorów. XXI w. zaznaczył jednak swą obecność w historycznych ogrodach - z okazji złotego jubileuszu Elżbiety II, który świętowano w 2003 r., na końcu XVII-wiecznego kanału Long Water wybudowano imponującą ultranowoczesną fontannę typu multi-jet. To największa taki wodotrysk w Wielkiej Brytanii. Pięć potężnych dysz wydmuchuje wodę na wysokość 30 m. Nawet Henryk VIII byłby dumny z takiego efektu!

Informacje praktyczne:

Pałac i ogrody w Hampton Court można zwiedzać od 26 marca do 29 października w godz. 10-18, a od 30 października do 25 marca codziennie w godz. 10-16.30.

Ceny biletów: 13 funtów (normalny), 6,50 funta (ulgowy). Cena obejmuje wszystko - zwiedzanie pałacu, ogrodów i labiryntu. Bilet tylko do prywatnych ogrodów królewskich kosztuje 5 funtów.

Dojazd: najlepiej dojechać kolejką z dworca Waterloo. Podróż trwa około 30 min. Stacja Hampton Court znajduje się w obrębie 6. strefy komunikacji miejskiej Londynu.

Skomentuj:

Ogrody królów Wielkiej Brytanii