Park im. Karola Augusta Dittricha. Zielona wyspa na morzu ceglanych fabryk

W sercu przemysłowego Żyrardowa, pośród starych przędzalni i tkalni lnu, znajduje się krajobrazowy Park im. Karola Augusta Dittricha. Przez lata zaniedbany, dziś odrestaurowany z pomocą Unii Europejskiej. Urodą nie ustępuje historycznym ogrodom Warszawy
Założenie malowniczego parku w samym środku XIX-wiecznej osady fabrycznej może się wydawać szczytem ekstrawagancji. Tutaj - gąszcz drzew, szum wody, zapach kwiatów, a naokoło - budynki z czerwonej nieotynkowanej cegły, huk maszyn i dym z kominów (tak przynajmniej było do upadku żyrardowskich zakładów w latach 90.). Ale te dwa tak odmienne światy tylko z pozoru do siebie nie pasują. Park im. Karola Augusta Dittricha zawsze był ważną częścią przemysłowego miasta. Do dziś stanowi jego najbardziej reprezentacyjny fragment.

Miasto od de Girarda

Żyrardów, powstały w pierwszej połowie XIX w., swe istnienie zawdzięcza Fabryce Wyrobów Lnianych. O jej ulokowaniu na zachodnim Mazowszu, między Warszawą a Skierniewicami, zdecydowały żyzne ziemie nadające się pod uprawę lnu, zasoby wodne rzeki Pisi Gągoliny oraz tania siła robocza z okolicznych wsi. Teren pod budowę fabryki i miasta przekazali bracia Tomasz, Jan i Henryk hrabiowie Łubieńscy, którzy w 1829 r. zawiązali spółkę z zarządem Banku Polskiego. Pierwsze hale fabryczne zaprojektował znakomity architekt Jan Jakub Gay, maszyny zaś - francuski wynalazca Filip de Girard, którego bracia Łubieńscy uczynili dyrektorem technicznym zakładów. Od jego nazwiska pochodzi nazwa miasta.

Fabryka rozpoczęła produkcję 24 lipca 1833 r. i ten dzień uznawany jest za początek Żyrardowa. Największy jego rozwój przypada już jednak na drugą połowę XIX w. Wtedy to - w 1857 r. - żyrardowską fabrykę kupili niemieccy przemysłowcy: Karol August Dittrich i Karol Teodor Hielle. Nowi właściciele nie tylko rozbudowali zakłady, które stały się największym producentem tkanin lnianych w Europie z własnymi sklepami w 40 miastach, ale też zmienili oblicze Żyrardowa. Powstała osada fabryczna z regularną siatką ulic i podziałem na część produkcyjną, dzielnicę domów robotniczych i dzielnicę willi kadry kierowniczej. Żyrardów zyskał przedszkole, szkołę, szpital, dom kultury, kościoły, pralnię, stołówkę, straż ogniową. Był najlepiej urządzonym miastem przemysłowym w zaborze rosyjskim. Do naszych czasów dotrwał niemal bez zmian. Stanowi cenny zabytek i unikat w skali Europy. Aspiruje do znalezienia się na prestiżowej Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o ogrodach: encyklopedia roślin, porady ekspertów, zdjęcia pięknych ogrodów w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Dzieło Karola Sparmanna

Park im. Karola Augusta Dittricha ma niecałe 6 ha powierzchni, można go więc nazwać kieszonkowym. Wciśnięty jest między wielkie hale fabryczne, dzielnicę willi dyrektorskich oraz teren tzw. Bielnika, gdzie kiedyś suszono przędzę i bielono tkaniny, a dziś znajduje się Fabryka Wyrobów Lnianych "Żyrardów", ostatnia działająca w mieście. Park powstał w końcu XIX w. jako prywatny ogród Karola Dittricha juniora, ówczesnego właściciela fabryki, który po śmierci swego ojca Karola Augusta Dittricha przejął kierowanie zakładami. Krajobrazowe założenie zaprojektowane w duchu angielskim przez Karola Sparmanna, ogrodnika warszawskiego ogrodu botanicznego, stanowiło piękną oprawę zbudowanego tu przez Dittricha juniora pałacyku. Neorenesansowy budynek "ubrany" w kostium francuski pełnił funkcję domu mieszkalnego, ale też reprezentacyjnej rezydencji, w której podejmowano najważniejsze decyzje dotyczące losu fabryki. Obecnie pałacyk mieści Muzeum Mazowsza Zachodniego i można w nim oglądać pamiątki związane z historią Żyrardowa.

Projektując park, Karol Sparmann doskonale wykorzystał walory tego miejsca, przede wszystkim płynącą obrzeżem terenu rzeczkę Pisię Gągolinę i dzielący go na pół sztuczny kanał przemysłowy ze stawem. Nad potokami przerzucił mostki, zbudował też kaskady wodne. Pagórkowaty obszar parku ogrodnik poprzecinał krętymi alejkami i obsadził roślinnością, wśród której nie zabrakło rzadkich gatunków drzew, jak platany klonolistne czy orzech czarny o postrzępionych liściach, który dziś jest mierzącym 40 m olbrzymem. Do naszych czasów dotrwały też trzy okazałe olszyny, trzy wiązy szypułkowe, grab i dąb szypułkowy. W Parku im. Dittricha jest w sumie jedenaście pomników przyrody.

Odzyskany blask

Park zaczął podupadać już podczas pierwszej wojny światowej. Wykorzystywała go wtedy armia rosyjska, która w cieniu drzew znalazła schronienie dla swoich taborów. Dalsza degradacja nastąpiła w latach międzywojennych, w okresie drugiej wojny światowej i po niej, gdy park dostał za patrona gen. Karola Świerczewskiego. Dopiero w 1992 r. Rada Miejska Żyrardowa zmieniła go na Karola Augusta Dittricha. Tylko co z tego, skoro stan parku był coraz gorszy, a władze miasta tłumaczyły, że nie mają pieniędzy na rewaloryzację? Zieleń była zaniedbana, większość ławek i koszy na śmieci rozkradli złodzieje, z kutego ozdobnego ogrodzenia pozostały tylko niektóre przęsła, a nieremontowany od stu lat jaz na rzece Pisi Gągolinie sprawiał, że woda zalewała park.

Na szczęście na zmianę wizerunku parku samorząd Żyrardowa zdobył w końcu pieniądze z Unii Europejskiej, która sfinansowała większość kosztów wynoszących prawie 6 mln zł. Projekt rewaloryzacji przygotował Miejski Zespół Urbanistyczny w Żyrardowie. Prace trwały od 2004 do 2007 r. Wycięto suche drzewa i posadzono nowe, m.in. dęby szypułkowe, leszczyny tureckie, miłorzęby, buki, jabłonie, jesiony, graby, wierzby. Pojawiło się 38 gatunków bylin, np. zawilce, krokusy, przebiśniegi, konwalie, dzwonki i fiołki. Park na nowo ogrodzono, alejki utwardzono żwirem, a główną aleję - betonową kostką. Odtworzono mostki nad kanałami i fontannę przy południowo-zachodnim narożniku. Wzdłuż alejek ustawiono stylowe latarnie, ławki i kosze na śmieci. Na pagórku nad kanałem technicznym zbudowano altanę, a w części północno-zachodniej - mur z miejscami do siedzenia. Na tyłach pałacyku Karola Dittricha juniora powstał amfiteatr, w głębi parku - plac zabaw. Wyremontowano jaz na Pisi Gągolinie i naprawiono jej brzegi. Renowacji poddano system kanałów, a także pałacyk. Oficjalne otwarcie odrestaurowanego parku nastąpiło 18 czerwca 2008 r.

Dawny ogród Dittricha wypiękniał, choć do niektórych elementów można mieć zastrzeżenia. Oszczędność funduszy była zapewne przyczyną położenia w głównej alei taniej kostki z szarego betonu nadającej się na podjazdy do stacji benzynowych, a nie do zabytkowych ogrodów. Szkoda też, że usunięto stare przęsła ogrodzenia, zastępując je banalnymi kratami, choć z powodzeniem można było odtworzyć parkan i przęsła sprzed stu lat. Miastu nie udało się też odkupić od prywatnego właściciela wchodzącego w teren parku betonowego zbiornika technicznego zwanego stawem Na Bielniku. W niecce prawie nie ma wody, są za to śmieci. Innym problemem jest pielęgnacja parku. Gdy oglądaliśmy go w lipcu 2010 r., w wielu miejscach trawa była wyschnięta, fontanna nie działała, a wodę w Żabim Oczku przykrywała gruba warstwa rzęsy. Te mankamenty niepotrzebnie zakłócają pozytywny odbiór odmłodzonego Parku im. Dittricha. Projekt jego rewaloryzacji zdobył nominację do głównej nagrody w konkursie "Polska pięknieje - siedem cudów Funduszy Europejskich" zorganizowanym na zlecenie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Do konkursu zgłoszono 137 projektów. Żyrardowski park znalazł się w finałowej dwudziestce.

Więcej o: